|
|Od zmierzchu do świtu|
Czasami na chybił-trafił wybieramy w wypożyczalni film, czasem zostajemy do obejrzenia takowego niemal zmuszeni (czytaj: idziemy z klasą do kina:-)), a czasem oglądamy daną produkcję ze zgoła dziwnych powodów. Tak właśnie było ze mną i opisywanym tutaj filmem "Od zmierzchu do świtu". Otóż przypadkowo dowiedziałam się, że jeden z teledysków mojego ukochanego zespołu jest mooocno inspirowany kultowym obrazem Rodrigueza. Poczłapałam więc do wypożyczalni i w chwilę później zasiadłam przed telewizorem, na którego ekranie rozjarzył się czerwony napis "From dusk till dawn"...
Ranger miał dość. W końcu nie codziennie jakiś sukinsyn wykańcza bez litości jego najlepszych kumpli. Zjechał z drogi i wszedł do zajazdu prowadzonego przez kumpla, Pete'a. Czuł, że musi się komuś zwierzyć. Pete był jednak jakiś dziwny. Ranger stwierdził, że nic tu po nim. Wziął piwo i poszedł do toalety. Gdy wrócił, kumpel nadal siedział pochylony nad gazetą i nie wykazywał chęci do dalszej rozmowy. Earl postanowił zapłacić i pojechać w swoją stronę. Wyjął portfel i pochylił się nad ladą. Nagle usłyszał szmer za plecami. Nie zdążył się odwrócić. Usłyszał tylko huk i poczuł w ustach smak krwi. Ostatnią rzeczą, którą zarejestrował jego mózg była przerażona twarz kumpla obryzgana krwią... jego krwią.
Pete wpadł w panikę. Miał w sklepie dwóch zbirów, musiał grać przed kumplem totalny spokój. Starał się. Starał się jak mógł, ale oni go i tak wykończyli. Dlaczego? Znaki? Nie, przecież nie dawał mu żadnych znaków... krzyczał wystraszony do nadzwyczaj spokojnego bandziora.... Został postrzelony w ramię i skulił się za barem.. sejf... szybko...pistolet...wychylił się zza lady i na oślep strzelił w kierunku jednego z nich. Trafił...kula przeszyła dłoń zbira, który zawył z bólu.
"Podpisał na siebie wyrok" - pomyślał Seth. Schował się za regałami w czasie, kiedy jego wściekły brat rozbijał butelki nad głową przerażonego Pete'a. Spokojnie podpalił rolkę papieru toaletowego nasączoną detergentem. Celnie rzucił ją za kontuar. Zanim cały bar stanął w ogniu usłyszeli jeszcze przeraźliwy wrzask płonącego człowieka.
"Co ci mówiłem? co ci k.. mówiłem? Mówiłem 'kup mapę i wyjdź'. Nie wychylać się. Czy wiesz, co oznaczają te słowa?(...)
nie oznaczają brania zakładników, zabijania glin i wysadzania w powietrze budynków." - Seth był wkurzony. Razem z Richiem powinni wiać do El Rey ile sił w silniku, a tymczasem wszędzie się ujawniali. I jak teraz przejechać niezauważonym przez
granicę i dotrzeć do tego p... baru w którym miał czekać na nich Carlos???
Chcecie wiedzieć jak to zrobili? To marsz do wypożyczalni. Zdradzę jeszcze tylko, że przeprawa przez granicę nie będzie łatwa, a w barze będzie roiło się od... wampirów! Właśnie zapadł zmierzch. Czy przeżyją do świtu?
No cóż, trzeba przyznać, że zapowiada się smakowicie. Nic więc dziwnego, że wiele osób uznało ten film za kultowy.
Faktem jest, że krew leje się hektolitrami, scenariusz jest świetny, obsada aktorska również. Cóż z tego, że wampiry są takie jakieś gumowe, a niektóre sceny są nieco naciągane? Klimat, jaki bije z ekranu wynagradza kazde niedociągnięcie. Osobiście bardzo polecam. I to nie tylko ze względu na ten cudowny tatuaż Seth'a :-)))).
Mam nadzieję, że ten krótki opis zachęci was do obejrzenia tego niezwykłego filmu.
OCENA- 9/10
Caron_K-B
ps- np. dj. Baloon- "Pussylover" ("we have a white pussy, black pussy..."- oryginalne speeche z filmu! :-)
ps2- A jak już obejrzycie film, to obejrzyjcie też teledysk grupy Rammstein do utworu "Engel". Wygląda znajomo?
ps3- Ostatnia scena filmu (ta z ... yyy, nie mogę psuć niespodzianki przecież...) no ta tuż przed napisami, naprawdę zrobiła na mnie wrażenie, więc obejrzyjcie film do końca. I najlepiej obejrzyjcie dookoła każdy bar, do którego się wybierzecie :-). Taka mała rada :-).
|