TVN czy Polsat?
Na początek ostrzeżenie (a raczej niepotrzebna informacja...). W chwili obecnej, kiedy piszę ten tekst, nie jestem w pełni sił umysłowych, więc wybaczcie ewentualne niedociągnięcia w moich myślach i niezrozumiałe fragmenty. Jestem teraz... Jakby to ująć... Lekko zamroczony, a ściślej mówiąc zabrowarczony :) (nie trzymajcie się z kolegami...). Dobra, to zaczynajmy.
To chyba pierwszy w mojej długiej karierze artykuł, w którym będę starał się być całkowicie obiektywny. Sadze, że nie chcielibyście czytać tego tekstu w formie subiektywnej. Albowiem powiadam wam, że jedyna stacja ogólnotematyczna, jaką uznaję jest TVN. I nie lękajcie się mnie. W drugim obozie oddalonym od mojego o paręset kilometrów żyje sobie sly, który wielbi Polsat. I chwała mu za to. Wole Polsat niż Tele5... Czy jest jeszcze jakiś obóz? Myślę, że jest – mieszka w nim niejaka Tawananna. Znacie ją? I wydaje mi się, że stoi ona dokładnie po środku miedzy mną a sly’em. Ale ja nie o tym chciałem ględzić... Numer jubileuszowy – w końcu po roku nadszedł człowiek, który problem rozwiąże. I on zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (skąd to? – kto zgadnie?) {Ja wiem, ale nie powiem :). I jeszcze jedno - to NIE numer jubileuszowy. Albowiem powiadam Wam - ten, kto wymyślił cykl wydawniczy CDA był hmm... nieważne, ale ustanowił, iż 13 numerów w roku czytamy.}
Zupełnie bez sensu jest przekonywanie się nawzajem o zaletach swoich ulubionych stacji. Ktoś mi powie – "A Polsat to ma nawet swoja telenowele ha, ha, ha..." – to ja mu wtedy – "A TVN też ma takie gówno, tylko bardziej kształtne i lepiej przyzdobione" (czym – dokończcie sobie sami...). Takie rozumowanie do niczego nie prowadzi. Każdy jest przekonany co do swoich racji i nic pod tym względem go nie ruszy. To coś w stylu przekonywanie rasistów, że czarni wcale nie są inni. Oni i tak pozostaną przy swoim. Nie ma sensu również mówienie – "A Polsat zwalił to od TVN-u, a TVN od Polsatu tamto.". Telewizja może produkować własny program, który nieoficjalnie opiera się na zasadach innego i wzbogacony jest o jakieś tam elementy. No... Na razie to chyba piszę obiektywnie, co? Idźmy dalej. Pewnie nasunęło się wam pytanie, po co rozdmuchuję ten błahy problem. Otóż problem ten jest błahy, nie zaprzeczam, ale tylko na razie. Może ktoś z was pamięta, co działo się kiedyś w kąciku muzycznym. Wojna miedzy metalami a hip-hopowcami zaczynała się niewinnie, by później rozkręcić się na dobre. Podobnie może być i tutaj, w WT, gdzie zamiast kłótni o upodobania muzyczne są takie małe kłótenki o upodobania telewizyjne. Taka reakcja jest już naturalna – każdy próbuje przekonać kogoś do swojego toku myślenia. Tak wiec lepiej jest zgasić konflikt, póki jest on mały. Jeden już się odgrażał, ze zamierza pisać o wyższości jednej stacji nad drugą. W tym miejscu apeluję do wszystkich – nie piszcie o tym, co jest lepsze, a co gorsze. Nie piszcie ripost na ten tekst (mowa trawa – znajdzie się taki sly i znowu będzie się bawił kolorami :)). Niech każdy cieszy się swoją ulubiona stacja i niech nie zwraca uwagi (jeśli nie chce) na konkurencyjną.
the_chest_of_president
the_chest@interia.pl
{W tym miejscu pokuszę się chyba o mały komentarz. Zasadniczo z ideą tekstu Chesta zgadzam się - kłótnie i wielomiesięczne przepychanki na argumenty raczej mnie nie interesują. Tyle, że... ja lubię, gdy ktoś próbuje przekonać mnie, że to on ma rację (oczywiście gdy używa innych argumentów niż "Ja mam rację i już"). Poza tym gdybyśmy pisali w WT tylko o tym, co nam się podoba, za parę numerów mielibyśmy wyidealizowany, cukierkowy i przekłamany obraz polskiej TV. Jeśli więc nie zgadzacie się z którymś z tekstów, piszcie śmiało. Tylko pamiętajcie o argumentach :). - Tawananna}