Krótko o programie Kuby W.

Chciałbym dzisiaj napisać o jednym z moich ulubionych programów w TV. I choć już teraz widzę minę złego Sly'a wystukującego swoją pustą polemikę, to naprawdę wali mnie to ostro i mam zamiar pisać dalej.

Na samej osobie prowadzącego nie mam zamiaru się skupiać, ale powiem jedno. Ja go osobiście szanuję i zgadzam się z nim w 99,9% (co do Idola i "telentów" w nim występujących). I mówcie co chcecie, ale TO JEST MÓJ IDOL I NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO (jak owłosienia koło sutków).

Mam już serdecznie dosyć p. Ewy Drzyzgi i temu podobnym chłamom. Żerują tylko na ludzkich uczuciach i emocjach (tych najniższych). A poza tym, tak wieje tam nudą, że po kilku chwilach zasypiam na fotelu. Nie to co u Kuby, gdzie on sam robi z siebie jaja (jak np. ubrał, bodajże fartuszek z... wystającym... no nie ważne - a szkoda co nie Taw. ?) i ze sławnych gości, takich jak p. Olbrychski. Najlepszy numer był jednak, jak przyszedł Norbi i zaczął siać totalną pożogę (Cejrowski zresztą też nieźle narobił trzody). Dzięki temu programowi możemy bliżej poznać sławne osobistości i dowiedzieć się, jakie są naprawdę, bo wszystko co dzieje się w nim jest spontaniczne i nieprzewidywalne. Dzisiaj jest niedziela i już nie mogę się doczekać wieczora, kiedy to znowu w moim mieszkanku (Tawananna, zapraszam na małą orgietkę, będą pejcze i maski, czyli to, co lubimy najbardziej) {A skąd wiesz, co lubię najbardziej? Ups, wydało się... ;)} zagości Mr. Wojewódzki. Na samym początku trzeba się przyzwyczaić do specyficznej oprawy dźwiękowej (Adamus) i ogólnego zakręconego klimaciku (tzn. lekko pedałkowatego). Lecz gdy już to zrobisz, będziesz, widzu, doskonale się bawił przy projekcji tego talk showu. Słyszałem opinie, że K. W. kreuje siebie na wielkiego "szołmena". Po pierwsze, nie wydaje mi się aby był aż tak doskonałym aktorem, po drugie, to jest po prostu jego styl bycia i wszyscy, którzy mówią, że jest on nietolerancyjny, bo wywala ludzi z Idola, są totalnymi ignorantami (i kto tu jest nietolerancyjny, on czy wy, którzy go ciągle objeżdżacie ?). Bo choć łatwo jest oceniać innych, należy także spojrzeć na siebie. Jest to moim zdaniem jedyny program ukazujący prawdę, gdzie ludzie nie boją się mówić na tematy tabu i wyrażać głośno swoich opinii.

W tym krótkim arcie nie miałem zamiaru opisywać wam, co tam się dzieje, bo zapewne niejeden z was czasami łypnął okiem na to, co tam wyprawia Kuba i jego goście. Chciałem tylko wyrazić swoje poglądy na temat ww. programu, który jest znakomity i zapewnia wiele zabawy. I jestem pewien, że są osoby, które nie znoszą Wojewódzkiego (także wypowiadają na chatach niepochlebne zdania na jego temat), a jednak lubią ten program i nie opuszczają ani jednego odcinka. Ale nie dygajcie, zły Sly już czeka na pod domem z wielką sztachetą i niedługo uwolni was i wszyskich innych nie lubiących tATU od męki dnia codziennego. CIAO!!!

Czytajta ludzie Games Cornera, bo to naprawdę, kawał porządnego mięcha (a Ci redaktorzy...;)

LOV
lov69@wp.pl