Awantura o Kasę
Gdy ostatnio włączyłem "Milionerów" na TVN-ie poczułem znużenie ciągle tą samą monotonią, tym, co na początku mnie przyciągało do tego programu: głupie zapytania Urbańskiego, ta niepewność, czy to aby może teraz padnie milion itp. I nawet rodzinna wersja tego teleturnieju go nie ratuje, jest praktycznie taka sama. Wróćmy jednak do początku - gdy "Milionerzy" mieli naprawdę niezłą oglądalność, Polsat postanowił, że zrobi podobny teleturniej i tak powstała "Życiowa Szansa". Początkowo byłem naprawdę mocno sceptycznie nastawiony do tego programu, bo jak pamiętamy Polsat już nieraz uraczył nas żałosnymi kopiami (np.: "Dwa Światy"). Na szczęście jednak się mocno myliłem, ponieważ program okazał się godną konkurencją dla "Milionerów". Duży wkład w ten sukces włożył prowadzący Krzysztof Ibisz, który wykazywał się ciekawym humorem i napędzał ten program "pozytywnie". Jednak było pewne, że i w taki program po jakimś czasie wkroczy monotonia. I tu Polsat zrobił naprawdę dobry ruch i zrezygnował z "Życiowej Szansy" (bodajże po 2 latach, gdy mógłby go spokojnie jeszcze ze 2 lata nadawać) i na jej miejsce wprowadził właśnie "Awanturę o kasę".
Na początku byłem sceptycznie nastawiony, ale jako że historia lubi się powtarzać znów się mile zaskoczyłem. Zanim jednak przejdę do dalszej części moich rozmyślań pokrótce przedstawię zasady tej zabawy. W programie biorą udział cztery drużyny (Niebiescy, Zieloni, Żółci i Mistrzowie) po cztery osoby każda. Gra składa się z dwóch etapów. W pierwszym udział biorą trzy drużyny (niebiescy zieloni i żółci), które startują z 5000 tys na koncie. Drużyny te muszą licytować pytania (które losuje Ibisz na kole z pytaniami) i ta, która da najwięcej, odpowiada. Pytań jest sześć i ta drużyna, która po szóstym pytaniu ma najwięcej kasy przechodzi do drugiego etapu, gdzie zmierzy się z mistrzami (zwycięzcami poprzedniego programu). W etapie tym etapie jest także sześć pytań i losuje je tak samo (kręcąc kołem) K. Ibisz. Na kole znajdują się podobne kategorie jak te z "Życiowej Szansy". Oprócz pytań dla urozmaicenia wśród kategorii znajdują się także takie pozycje jak np.: Jeden na Jednego lub Czarna Skrzynka (w drugim etapie). Więcej na temat zasad nie chce mi się pisać, bo i tak jeśli ktoś widział program wie o czym mówię :-), a jeśli nie widział to pewnie zobaczy po mojej recenzji (skromnie rzecz ujmując).
Sam program jest dynamiczny, nieprzewidywalny i ze specyficznym humorem, co ewidentnie stanowi jego największe zalety. Ciekawym rozwiązaniem jest także to, że nie ma ograniczeń w wysokości wygranej, więc dana ekipa może wygrać w praktyce kupę kasy, a i sam program wyszedł z tego powodu na prowadzenie wśród podobnych jemu, jeśli chodzi o wysokość wygranej. W chwili gdy to piszę, najwyższa wygrana wynosi 175 501 zł i dwa samochody. Jak więc widzimy, sumka całkiem spora nawet po podzieleniu na cztery :-). Będąc przy tej liczbie dodam, że zdobyła ją drużyna mistrzów, która na tym stołku siedziała przez 12 programów i była strasznie przeze mnie nie lubiana (za swoje zarozumialstwo, jeśli pójdzie wszystko po mojej myśli to gdzieś tutaj znajduje się zdjęcie tej ekipy). Jeśli nie oglądaliście nigdy tego programu to może was dziwić fakt, że oprócz wygranej pieniężnej wspomniałem też o samochodach. Otóż takie wygrane znajdują się właśnie w czarnych skrzynkach, może to być jednak także wygrana pieniężna w wysokości od 1 zł nawet do 10 000.
Podsumowując: program jest chyba aktualnie najlepszym teleturniejem w polskiej telewizji.
GDF
gdf@wp.pl