Ostatnio miałem przyjemność obejrzeć reklamę. Nie była to jednak reklama proszku do prania, który spierze brudy z koszuli, czy też płynu do kąpieli, po którym twoja skóra będzie miękka jak pupa niemowlęcia. Sam nawet nie wiem, czy można TO określić reklamą czy też... czymś innym :).
Nie trzymając was już dłużej w napięciu powiem, że chodzi mi o Dobroczyńcę roku. Reklama przedstawia krótki film, podobny do tych z Discovery, który przedstawia nam filantropów na całym świecie. Dowiemy się, kto był pierwszym dobrym duszkiem dla ludzi i podarował im ogień, a kto będzie grał do końca świata i jeden dzień dłużej. W ciągu zaledwie kilku minut (ok. 2) przemierzymy okres całej historii polskiej filantropii.
Reklamówka od strony technicznej bardzo mi się spodobała. Postacie w niej są przedstawione jako kukiełki i daleko im do odtworzenia prawdziwych postaci (chociaż Jurka Owsiaka rozpozna każdy :)), co w ogóle nie przeszkadza, a wręcz zachęca do obejrzenia. Ludziki te nie są nieme. Wydają głosy podobne do tych z Wormsów (taka gra, jakby ktoś nie wiedział). Całość jest komentowana przez lektora.
Choć może temat nie jest najciekawszy i nie wszyscy lubią wspomagać ubogich i potrzebujących to sama reklamówka jest bardzo dobra i przystępnie skomponowana. Nikt się w niej ani nie pogubi ani nie zanudzi na śmierć. Nadawana ona była na TV 4, Polsacie (choć nie jestem pewien) i Polsacie 2. W chwili obecnej już jej chyba nie ma, ale można ją jeszcze usłyszeć w radiu (Polskie Radio I i III).
Dishman
dishman@poczta.fm