Debiut a Idol

Od ponad roku w telewizji istnieje program muzyczny "Idol". Zdobył on sławę i popularność. Nie będę tłumaczył na czym on polega, bo a) pewnie wiecie, b) przeczytajcie inny tekst o tym programie. Niedawno zakończyła się druga edycja programu. Zwycięzcą został Krzysiek Zalewski. Ja byłem za moim krajanem, od niedawna ;), Wielkopolaninem Mariuszem Totoszko (a ty (Joasiu) za kim byłaś?). {Ja również byłam za Totoszką. Nie żeby mnie jakoś powalił, ale chciałam widzieć miny jury :).} Jego pierwsza piosenka "Show must go one", zespołu Queen, pokazała jego prawdziwy talent. Niestety przegrał (2 miejsce), co jest i tak dobrym wynikiem. Po "Idolu", w telewizji Polsat, zaistniał inny program - "Debiut". Widowisko to ma za zadanie znaleźć talenty aktorskie. Wygrana w programie daje rolę w serialu "Samo Życie". Jurorami są: JURORZY! :). Program ten spotkał się z o wiele większą nagonką niż jego poprzednik "Idol". Nie wiem czym to jest spowodowane. Mnie osobiście "Debiut" się podoba. Są sytuacje śmieszne, zabawne. W "Idolu" też były. To dlaczego stawiany jest jako o wiele lepszy program niż "Debiut"? Nie wiem. Może, że nie ma tam Kuby Wojewodzówkiego? Program "Debiut", z tego co zauważyłem, tak samo jak "Idol" nastawił się raczej na komercję i zysk, a nie na wykrywanie talentów. Kto to widział, by dwie okrągłe staruszki w sile wieku, które śpiewają, awansowały do dalszego etapu. Do tego cały czas odpadają moi faworyci. Ogólnie "Debiut" tak jak "Idol" jest rozrywką i tak musimy go traktować. Moim zdaniem takie programy są potrzebne telewizji. Polsat walczy o widzów. TVN po pewnym czasie słabości znów atakuje nowymi odcinkami "Kasi i Tomka", a także programami jak "Chwila Prawdy", "Jestem jaki jestem", "We Dwoje" i "Jak łyse konie". "Debiut" czeka trudna walka.

Adam "Matys" Matysiak
adam-matysiak@wp.pl

Wisła i tak jest lepsza od Lazio!