Dragon Ball Z

"Dragon Ball" to według mnie najlepsze anime z jakim tylko można mieć do czynienia. Genialny Akira Toriyama jest bardzo popularnym mangaką (chyba tak to się teraz nazywa? :)) i stworzył naprawdę dużo arcydzieł, lecz my skupimy się dzisiaj na Dragon Ballu, a dokładniej na jego wersji "Z".

Na początku warto powiedzieć, że pan Akira sam rozrysował cały przeogromny Świat Dragon Balla, w którego skład wchodzi wymyślony od podstaw kosmos (!). Obmyślił wiele rodzajów ras, legend, języków, skomplikowanych drzew genealogicznych i oczywiście stylów walki. Toriyama to bardzo zapracowany człowiek, stworzył najdłuższy film animowany jaki znam! Niestety (lub stety) Dragon Ball po pewnym czasie znudził mu się (nie ma się co dziwić), więc zagorzali fani sami postanowili stworzyć ostatnią już część pod kryptonimem "GT"...

"Dragon Ball Z" to wspaniała fabuła i świetne sceny walki (choć trzeba przyznać, że trochę przydługawe). Opowiada o przygodach dzielnego Supersayajina Son Goku. Bohater ten musi chronić Świat przed różnymi mutantami z kosmosu. :) Nie ma on żadnego głównego wroga numer jeden, po prostu niszczy przeciwników po kolei (i każdy z nich ma swoje pięć minut na bossowanie). Denerwujące jest tylko to, że z każdym kolejnym kolesiem walczy o wiele, wiele dłużej niż z poprzednim, a z pierwszym bije się ze 25 odcinków (to tak około 625 minut :)). Używa on najczęściej swojego popularnego KAMEHAMEHA, czyli fali uderzeniowej wyzwolonej z dłoni. Każdy z przyjaciół Goku ma swoje indywidualne ataki np. Piccolo - Makankosappo, Vegeta - Final Flash, Trunks - Renzoku Energy Dan i inne. Warto dodać, że większość postaci zyskuje nowe poziomy, zmienia im się głównie kolor włosów i zyskują "większe przypakowanie". W DBZ często mamy okazję oglądać turnieje sztuk walki, gdzie wszyscy chętni walczą w różnych kategoriach, aż do wyłonienia jednego zwycięzcy, który otrzymuje nagrodę pieniężną.

Jeśliby się uprzeć z wymyśleniem jednego, głównego aspektu tego anime, to oczywiście jak sama nazwa wskazuje chodzi tu o smocze kule. Goku i przyjaciele zbierają je latami. Po zdobyciu siedmiu kul wywołują wielkiego chińskiego smoka, który spełnia życzenia. Jest wiele rodzajów smoków i każdy z nich ma inne możliwości. Nasi przyjaciele zbierają smocze kule głównie po to, by wskrzeszać umarłych przyjaciół, ale oczywiście muszą być jakieś kruczki. Po pierwsze każda osoba ma limitowaną liczbę ożywień, a po drugie przy pomocy kul nie można nikogo zabić. Byłoby chyba nienormalne, gdyby kul nie szukali wrogowie Supersayajina. Chcą oni tego, czego zwykle chcą wrogowie, czyli władzy nad Światem i nieśmiertelności.

"Dragon Ball" to jedyny znany mi film animowany, w którym tak duży nacisk nałożono na sagi. Wiele postaci posiada swoje dzieci, które potem dorastają i same mają dzieci! Bohaterowie bardzo ciekawie dobierają się w pary, zawsze dość zaskakująco, bardzo popularne są małżeństwa z byłymi wrogami. Rasy też grają tutaj dość ważną rolę, np. beznosy Kuririn ma dziecko z cyborgiem (oczywiście płci żeńskiej ;)), ich córka przez to dość ciekawie wygląda. :) Powstają też mieszanki typu 1/2 człowieka, 1/4 Sayajina i coś tam jeszcze. Można się nieźle pogubić. Istnieją też mieszkańcy planety Nameck, którzy są mężczyznami i każdy z nich znosi jajko (przez usta, żeby było śmieszniej). Charaktery postaci też są bardzo ważne. Stopniowo schodzą one na dobrą lub złą drogę. Najlepszym przykładem jest tutaj Vegeta, który nienawidził Son Goku i terroryzował bezlitośnie jego i jego syna, a po paru latach poślubił jego najlepszą przyjaciółkę Bulmę. Do niektórych bohaterów bardzo się przywiązujemy i naprawdę wzruszające jest gdy dana postać ginie z rąk bezlitosnego potwora; wszyscy ją opłakują i potem bardzo długo wspominają... (chlip!)

DBZ to naprawdę bardzo dobre anime, przekonało do siebie wielu przeciwników tego typu bajek. Znając dzisiejszą młodzież to ta przemoc ich tak urzekła. :) Pan Akira sam sobie zapracował na swój sukces i to mu się chwali. Jego "dziecko" doczekało się kilku filmów kinowych oraz bardzo wielu gadżetów i tym podobnych "pierdół" w chrupkach i innych słodyczach.

Suchy
skatoony@wp.pl