{Tekst ten początkowo został wysłany do Izabelki, do Leśnej Polany. Stwierdziliśmy jednak, że bardziej pasuje on do głównej puli - więc tu wylądował. Qn`ik}
"Leśni ludzie"
Chciałam poruszyć pewien problem. Sam tytuł może sugerować jakieś bliżej
nieokreślone związki z literaturą fantasy (entowie etc.). Właściwszym byłby inny
tytuł który podam dopiero na końcu, tak by nie zdradzać o co chodzi. A że nazwa
kącika to "Leśna Polana" a nazwa tekstu "Leśni ludzie" dlatego trafił on do
"Leśnej..."
Czy byliście kiedyś w lesie? Głupie pytanie, zapewne każdy z was powie "TAK". I
co tam zobaczyliście? Biegające sarny, zające, grzyby itp. Zgadza się! Ale jest
o lesie jeszcze druga prawda, ta o której nie wszyscy wiedzą, albo udają że
problem nie istnieje. Tak się składa że mieszkam w pobliżu międzynarodowej trasy
szybkiego ruchu. Ma ona tę dziwną własność że praktycznie co kilkaset metrów
można tam spotkać "nieco roznegliżowane" panienki które "łapią okazję" do
pobliskiego lasu... Nie będę się wypowiadała o samym stanie czystości tych lasów
a to z tego powodu że nie można o nich powiedzieć nic złego. Jest niepisana
umowa że nadleśnictwo zostawia przy drodze co jakiś czas worki, a panie
instalują je w miejscu swej "pracy". Można powiedzieć, nie ma śladów, nie ma
sprawy... Tak nie jest z oczywistych powodów. Tych powodów są setki i wszystkie
są do siebie bardzo podobne. Mają zazwyczaj od około 16 do 30 lat, w
wyzywających strojach, krzykliwym makijażu. Lena, Marina, Swietłana, Wiktoria,
Marta, Nadia to tylko kilka z nich. Różne są powody ich obecności tu, jedne
zwabione wizją szybkiego i prostego zarobku, świadome tego co je tu czeka. Inne
wręcz przeciwnie: "miałam dzieci bawić, wiesz au-pair miałam być, a ja co?" i
łzy... Sama decyzja o ucieczce stąd nie jest problemem, problem jest inny.
Trzeba żyć dalej, a jak skoro znają Twój adres. "Wrócę i co? Znowu mnie
uprowadzą i jeszcze krzywdę zrobią? Albo mojej siostrze...". Tak panowie, te
uśmiechające się i prężące panie w 99,9 na 100 przypadków nie są "szalonymi
nimfomankami, które uwielbiają się kochać 15 razy dziennie" jak to często
krzyczą ogłoszenia w prasie.
Ktoś kto to czyta może pomyśleć, a co mi do tego? Pozornie nic, ale jeśli nie
korzystasz z jej usług to chociaż nie obrażaj jej inwektywami rzucanymi razem z
kolegami. Myślisz że "leśna kobieta" nie ma uczuć. Ma... Jest takim samym
człowiekiem jak ja, i Ty. Ją też boli to że zamiast siedzieć razem z dzieckiem i
mężem w domu musi się oddawać obleśnemu typowi w warunkach urągających ludzkiej
godności, za nędzne grosze. Grosze bo 40, czy 50 złotych w zamian za utratę
ludzkiej godności, szacunku do samej siebie, i sprowadzenie się dobrowolnie do
roli przedmiotu do zaspokajania męskiego pożądania nie jest sumą zbyt
wygórowaną? Chyba sami to przyznacie.
Skoro tyle już napisałam to powiem wam jeszcze coś... Najmłodsza ze spotkanych
przeze mnie dziewczyn miała...16 lat. Wiem że brzmi to niesamowicie, ale
uwierzcie mi, sama widziałam paszport. Z tego co się orientuję to naczelna
Leśnej Polany, Izabelka, również kręci się w tym przedziale wiekowym. Nie
oczekuję że się jakoś do tego odniesiecie, ani wy - czytelnicy, ani Iza, chcę
dać wam tylko do myślenia. Nie oczekuję od was ani ja, ani "leśne dziewczyny"
współczucia, bo to nie o to chodzi. Nie chodzi mi też o kwestię legalizacji...
Chodzi mi o kwestię uszanowania wyboru takiej kobiety, bo jeśli sama sobie taki
los dobrowolnie wybrała, to chyba nie zasługuje na potępienie, a te które są do
tego zmuszane tym bardziej... Jeśli więc spotkacie "leśną dziewczynę" choćby
podczas wiosennej przejażdżki rowerem do lasu, to zamiast krzyczeć "Ty k...o, do
roboty byś się wzięła", uśmiechnijcie się, pomachajcie. Was nic to nie będzie
kosztować, a dla dziewczyny stojącej to będzie bardzo dużo, więcej nawet niż
kasa którą dostałaby od was. Uwierzcie mi...
Tytuł miał brzmieć oczywiście "Leśne kobiety". Ta 16 letnia (i 2 miesięczna)
dziewczyna nie była jeszcze najmłodszą. Podobno razem z nią przyjechała
koleżanka ze szkoły młodsza o rok, ale trafiła w "inny rewir", więc nie miałam
okazji jej poznać...
Jeśli po lekturze tego kawałka czujecie się zszokowani, tzn. że częściowo
osiągnęłam swój cel, mam jednak nadzieję że osiągną go całkowicie, a chociaż
czytelnicy Leśnej Polany zmienią swój stosunek do cór Koryntu. Na zakończenie
podam wam pod rozwagę fragment Biblii dotyczący Marii Magdaleny. Wiecie kim Ona
była? A czy Jezus ją potępił?
Kasia