Zaczęłam
się ostatnio zastanawiać nad pewną dziwną sprawą: dlaczego lesbijki są fajne a
geje nie? No, może ten tekst nie zabrzmiał zbyt inteligentnie, ale zaraz
wyjaśnię, o co mi chodzi.
Wszyscy
wiemy, że naród polski (wbrew temu, co twierdzi) nie jest zbyt tolerancyjny. Tu
chodzi nawet nie tylko o homofobię, ale też o rasizm, uprzedzenia religijne,
itp. Ale jest pewien wyjątek. Chodzi tu właśnie o lesbijki. Połowa facetów
strasznie się jara, kiedy widzi dziewczyny idące za rączkę, nie mówiąc już o
całujących się. Jeśli ktokolwiek oglądał kiedyś film pornograficzny (czy ktoś w
ogóle nie oglądał? :)), prawie na pewno uświadczył tej-dla nielicznych wątpliwej-
przyjemności popatrzenia na zabawiające się lesbijki (ależ ładnie to ujęłam
;)). Za to mam poważne wątpliwości czy ktokolwiek z was widział gejowski film
porno (ja widziałam, nie polecam ludziom o słabych nerwach). Kontakty
homoseksualne są przez znaczną część ludzi potępiane, a mimo to, les-pornole
spotykają się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony panów (no, nie tylko panów;
wbrew temu, co niektórzy twierdzą, dziewczyny też oglądają tego typu filmy).
Zresztą ten
dziwny stereotyp, że geje są fe, a lesbijki niech robią, co chcą jest
wszechobecny. Weźmy na przykład dziewczynę siedzącą na kolanach, czy trzymającą
za rękę inną dziewczyną –to jest najzupełniej normalne (w końcu to koleżanki,
tylko). Co innego, kiedy robią to faceci. Na pewno nikt nie powie, że muszą być
dobrymi przyjaciółmi. To oczywiste, że to „cioty”, „pedały” lub coś równie
sympatycznie brzmiącego. Reakcje ludzi (zwłaszcza starszych, ew. młodych
chłopców) są dośc przewidywalne. Chociaż w szkolnej ankiecie mój kolega na
pytanie „co myślisz, widząc dwóch mężczyzn trzymających się za ręce?”
odpowiedział „że wracają z pracy” :))) Ale to chyba wyjątek :)
Młody
chłopak, przyznający się do homoseksualizmu, może spodziewać się tylko
odrzucenia, niezrozumienia, szykanowania. A dziewczyna? No cóż, nie twierdzę,
że lesbijki mają cudowne życie dlatego, że są lesbijkami. Ale teraz przykład z
życia. W ostatnie wakacje siedziałam z koleżanką na ławce, rozmawiałyśmy sobie
grzecznie, kiedy podeszło do nas dwóch chłopaków. Zaczęli nas niezbyt udolnie
bajerować, ale my nie z tych :)) Chciałyśmy się ich jakoś pozbyć, więc ona
wypaliła „dajcie spokój, jesteśmy lesbijkami”. Nieszczęsna, nie wiedziała, co
robi... Na twarzy jednego z „przystojniaków” pojawił się przeszczęśliwy
uśmiech, oczka mu się zaświeciły i zapytał „serio? A jak TO robicie?”.
Próbowałyśmy ich jakoś spławić, ale teraz za nic nie chcieli się odczepić. Musiałyśmy,
biedne, iść do domu, a i tak zostałyśmy, mimo protestów, odprowadzone wśród
pytań i dociekań (pozycje, sprzęty, itp.). A zdecydowanie nie wyobrażam sobie,
żeby jakaś dziewczyna, której chłopak powiedział, że jest gejem, dowiadywała
się o techniki i inne tego typu sprawy.
Inna
kwestia, że chłopak by raczej tak nie powiedział, bo jeszcze by się rozeszło...
I wtedy, koniec spokojnego, beztroskiego żywota. Tak poza tym, jeszcze nie
słyszałam, żeby chłopak zastanawiał się, jak by to było z facetem. A dziewczyny...
to co innego. W końcu bycie bi zwiększa dwukrotnie szanse ;) Zresztą dziewczyna
najlepiej wie, co dziewczynie sprawia przyjemność, więc czemu by nie spróbować?
A czy facet nie wie najlepiej, co sprawia przyjemność drugiemu facetowi? No
chyba powinno tak być...
Ale tak na
koniec: może jednak to wszystko ma jakieś wyjaśnienie, tylko ja go nie znam?
Niech mi ktoś powie, bo nie chcę się kompromitować...
Zosia