Wiosna idzie, a z wiosną maturka. Jak to
będziecie czytać to pewnie będzie zaraz przed lub tuż po.
Z tym egzaminem dojrzałości nieodzownie
łączy się wzrost liczby obowiązków. Coraz więcej
powtórek, fakultety, no i wzrost zainteresowania
ze strony rodziców.
Ale matura to tylko jeden z wielu obowiązków.
Nawet w niższych klasach nauki jest pełno ( dla tych
co chcą coś potem robić ), nie wspominając
nawet o studiach. Ale przecież każdy ma jeszcze jakieś
zainteresowania, obowiązki domowe. Ja
muszę coś czytać, jestem chyba uzależniony. Polityka,
Duży Format, jakaś książeczka i czas leci.
Janis Joplin też trzeba posłuchać, arta do AM napisać
i czas leci. Poza tym wiosna idzie - ciągnie
na dwór, na rowerek, a czasu nie przybywa. Nie wiem
czy u Was jest podobnie, ale mnie to już
powoli denerwuje.
Takie już mamy czasu, że człowiek cały
czas gdzieś pędzi. Praca, szkoła, ciągła bieganina.
Kto będzie lepszy, kto więcej zarobi.
Nie dziwić się, że coraz więcej ludzi na zawał umiera. Stresik
robi swoje. Rodzice zresztą też przyciskają
swoje pociech, często o wiele za bardzo. I zdarza się,
że dzieciak jest nerwowym wrakiem. Niestety
w tym świecie, jeśli się chce się coś osiągnąć trzeba
być
twardym.
No, ale ja w sumie nie o tym chciałem.
Wpadłem na genialny pomysł. Musimy tylko znaleźć kogoś
odpowiedniego i napisać petycję prośbą
o przedłużenie doby. Czyż to nie genialne w swej prostocie?
Musi się ktoś taki znaleźć, musii… Pomożecie?
Qbuś jnqbus@poczta.onet.pl
[Eddie: Ja od siebie chcialem
dodac, ze bardzo i z calego serca popieram ta koncepcje!
Ja mysle, ze wstepnie nalezaloby dobe
przedluzyc do 30 godzin, nie zmieniajac przy tym
dziennego wymiaru pracy (to jest chyba
oczywiste, nie?). ]