To co napisze jest parafrazą, nie jestem
w stanie przytoczyć oryginalnego cytatu. Grabarz* kiedyś powiedział że
nie zaśpiewa już "permanentnej rewolucji"**, świat po prostu jej nie potrzebuje...
To jest "polemika"*** z tym tekstem.
Świat się zmienił, zmieniły się czasy,
ludzie, sytuacja polityczna materialna i każda inna. Ludzie "uwolnili się"
sami nie wiedzą od czego. A skoro zyskali przeświadczenie wolności, zajęli
się swoimi sprawami. Dążenie do jakichś swoich celów, posiadanie, "wiedzenie".
Mają swoje zdania na wszystkie możliwe tematy. W swoich punktach widzenia
siedzą tak twardo że nikt nie jest w stanie ich ruszyć... zastygli w bez
ruchu, ale przecież trzeba zachowywać pozory... więc wracają ciągle do
tych starych dobrych, rewolucyjnych tekstów. Normalna ludzka potrzeba utożsamiania
się z czymś co "coś" znaczy. Normalna ludzka potrzeba posiadania świadomości
że jest się zdolnym do rzeczy szalonych. Że nie jest się kimś szarym, zwykłym,
powszechnym...
Ludzie wy śpicie...
Dlatego grabarz nie ma racji... świat
jak nigdy przedtem potrzebuje rewolucji, potrzebuje kogoś kto poderwie
świat z tego letargu.
Ten tekst... wydaje mi się że Pan Grabowski
<oczywiście to jest tylko moja interpretacja, więc mogę się mylić> po
prostu się zmęczył. Że nie ma już siły robić nowej rewolucji <moim skromnym
zdaniem nikt nie jest w stanie tego przeprowadzić>. Jak przemówić do ludzi
skoro ludzie już nie słuchają? (subtelna różnica między słuchaniem a słyszeniem)
Więc kto ma to zrobić? Nowe pokolenie?
Wy? Papież wszechogarniającego tripu?
Zaćpane pokolenie, ubierające swoje doły
w barwy metafizyczne? Gdzie wasza "krew prawdziwa"? Pokolenie które stacza
się niżej niż to PRL-owskie? Różnica między PRL-em a dzisiejszymi czasami
polega na tym że wtedy byli ludzie którzy coś zmieniali, a teraz... my
wolimy twierdzić że jest super, wypiąć się na to co złe, zająć się swoją
przyszłością nierozerwalnie związaną z pieniądzem lub po prostu tego nie
widzieć.
Normalna reakcja na ten tekst: "Mylisz
się! to wcale nie tak! My to wiemy! My to zmieniamy!"
Czym zmieniacie? Jak zmieniacie? Co ostatnio
zrobiłeś żeby zmienić życie choćby w najmniejszym stopniu? I dobrze się
zastanów nad odpowiedzią, bo może się okazać że to tylko wymówka. Że tak
naprawdę nie robisz nic, ponad usprawiedliwienie się przed samym sobą.
Że tak naprawdę musisz mieć wymówkę, którą będziesz tłumaczył się teraz
przed wszystkimi dookoła i przed samym sobą.
Istnieją spory, ludzie nie zgadzający
się na to jak jest,... ale oni wciąż tkwią w jednym miejscu, odwracając
się w różne strony odpierając zarzuty innych, i atakując tymi samymi argumentami
tych którzy wcześniej atakowali ich samych. Spory z których nic nie wynika,
poza usprawiedliwieniem... a gdzie efekty? Gdzie praktyka...?
W tym tekście jest dużo błędów, wynika
to z mojej głupoty i niczego ponad nią. Broń Boże nie uważam się za kogoś
lepszego, cały ten tekst jest tłumaczeniem się przed samym sobą.
Przez to wszystko powstają gorsze i lepsze
wiersze, artykuły, piosenki, teksty, filozofie i inne pomniejsze. Ale nic
a nic się nie zmienia. Czy jest ktoś kto odważy się coś zmienić?
Refleksja która skłoniła mnie do napisania
tego... tekstu... czternastolatek twierdzący że Wałęsa "zajebał" mu sto
milionów... do twierdzenia tego doszedł po wysłuchaniu piosenki Kazika...
Rzeczy które nie każdy musi wiedzieć, a które wiedzieć warto:
*Grabarz- Krzysztof Grabowski; wokalista Pidżamy Porno; obecnie współpracownik <?> "Portu Legnica" <szerzej chyba znanego jako "biuro literackie">; Pidżama porno - zespół balansujący na granicy punka i rocka, nie punk rockowy; w niektórych kręgach uważany za kultowy.
**"permanentna rewolucja"; "krew prawdziwa"; "welwetowe swetry" - piosenki w/w zespołu uważane za kultowe, w pewnych kręgach.
***Polemika o tyle dziwna że druga strona raczej nie będzie miała okazji tego przeczytać. <chociaż tekst ten będzie według wszelkich znaków na forum PP>
ps. różnica pomiędzy pokoleniami, jest wyidealizowana... wszystkie moje wiadomości biorę z opowiadań Hłaski itp. literatury... można twierdzić że to co w tych opowiadaniach jest jest przekolorowane, wyidealizowane... ale sama postać Hłaski pokazuje że ktoś coś zmieniał. Natomiast jeżeli chodzi o czasy dzisiejsze... może za słebo się w nich orientuję... nie widzę takich osób. Nie widzę ani jednej osoby która by coś zmieniała.
rED_LIKE_DRAGON_FLY
(red-cappa@wp.pl)