Aborcja i eutanazja (w szkole)

 

            O problemie aborcji i eutanazji można by dyskutować długi czas, co pokazały chociażby dwie godziny lekcyjne, podczas których żadnej ze stron nie udało się przekonać swoich oponentów do własnych racji. Tak też i trwałoby w nieskończoność, gdyż zarówno przeciwnicy i zwolennicy legalizacji odbierania życia dla jakiegoś dobra będą święcie uparci przy swoim zdaniu, wykluczając możliwość jakiejkolwiek pomyłki. Za kim więc się opowiedzieć? Problemem nie jest tyle sama aborcja czy eutanazja, lecz w ogóle dyskusja o niej. Jak mogło dojść do takiej sytuacji, że ludzie starają się udowodnić, że zabijanie jest dobre? A może należało wybić przodków dzisiejszych mieszkańców naszej planety dla jej dobra, gdyż zdegradowali nie tylko ją, ale i samych siebie (moralnie)? Nie można więc tylko powiedzieć: „Aborcji i eutanazji – nie!” Należy również zastanowić się nad przyczynami wystąpień tych, którzy są za TAK. Jak rozwiązać ten spór? Należy przeciwdziałać powstawaniu możliwości do takich debat. Zawsze lepszym rozwiązanie jest zapobieganie konfliktom zbrojnym niż same wojny. Można i rozmawiać o karze śmierci, lecz czy nie lepiej było nie dopuścić do popełnienia przestępstwa? To zadanie o wiele trudniejsze, lecz bardziej skuteczne. Tak więc nie może istnieć taka sytuacja, gdzie matka nie ma za co wychować dziecko, został popełniony gwałt czy też nieodpowiedzialnie zaszła w ciążę. Trzeba sprawę załatwić, lecz to nie będzie możliwe, kiedy każdy będzie ciągnął w swoją stronę, i to jak najwięcej. Nie może być porozumienia w egoizmie.

A poza tym, jak człowiek może ustalać, kiedy płód jest dzieckiem? Jakie równanie fizyczne do tego służy czy jaki przyrząd? Które stadium rozwoju człowieka jest początkowe i od niego wszystko się zaczyna? Można skalować według rozumu, lecz też dwojako. Raz, że już po dwóch tygodniach rozwija się układ nerwowy, a dwa, że ten układ nerwowy jest tylko siatką przewodzącą impulsy. Dziecko w łonie matki nie „myśli”, jak to się nazywa, kiedy człowiek medytuje nad czymś, lecz czy ludzie w różnym wieku też korzystają z czegoś takiego czym jest rozum? Przychylam się tutaj do przeciwników aborcji, gdyż kto wie kiedy człowiek tak naprawdę zyskuje swą świadomość istnienia, czy może właśnie ta osoba, która zostanie pozbawiona życia przed urodzeniem nie będzie słynnym naukowcem, który wynajdzie leki na ciężkie choroby? Lecz patrząc z drugiej strony, kiedy człowiek tak naprawdę zyskuje tą świadomość? Wiele przypadków może świadczyć o braku jakiejkolwiek inteligencji u osób mających swoje lata, a z dziecka wyrosnąć może zarówno człowiek dobry, jak i psychopatyczny morderca. Geny swoją drogą, lecz nie zapominajmy o wychowaniu...

 Tekst napisany na świeżo po dwóch lekcjach - dyskusji, poświęconych tematowi zawartemu w tytule. Aby rzucić trochę światła na całą sprawę mógłbym dodać, że w dyskusji nie brałem udziału, a tylko słuchałem. Zwykle tak robię, a już chcąc coś przekazać - piszę. I tak lepiej napisać na komputerze, przynajmniej pisma się nie czepiają. Notatnik wystarczy, na ortografii troszkę się znam. I nie powiem, że za powyższy tekst dostałem jakąś ocenę (jak to było w przypadku Melvina), pewnie jesteście jedynymi, którzy to czytają. Chyba, że wrzucę to do propagandy lub Tomek (pozdrawiam!) coś z tym zrobi . Działam w ukryciu, siłą zagarnąłem kawałek gazetki na korytarzu w szkole, gdzie stworzyłem kącik propagandowy. Liczba osób, które czytają zamieszczone tam teksty: 0. Rozwieszam i w innych miejscach, lecz walczą ze mną! Może i bardziej bym się afiszował, lecz wtedy byłoby to po prosty chwalipięctwo. Każdy, kto chciałby przeczytać, nie ma przeszkód. A pisząc sobie takie głupoty jak "Mądrość > Wiedza", "Prawda o prawdzie" czy odezwy, później to rozgłaszając czuję, że wypełniam swoją misję (która została ubzdurana w wyobraźni, s-f kłania się). Według prognoz wiarygodnych jak pogoda za tydzień koniec wszystkiego ma być w 2012 k.n.e. (koniec naszej ery). Jakieś zmiany biegunów magnetycznych, katastrofy... To już inny tekst. Miałem tylko coś się dopisać, a tyle wyszło! I tak ten arcik mało interesujący, a przynajmniej coś dowiecie się o Slaviku. I nie myślcie sobie, że ja tam jakiś gościu jestem, co to w szkole najlepszy, konkursy wygrywa, pisze do gazetki. Nic z tego! Założę się, że przynajmniej 75% piszących do AM ma wyższą średnią ode mnie. Osobiście stosuję się w pełni do wielkiej myśli, którą to zacytuję:
Pewien mędrzec powiedział: Nie dziel się z nikim swoją mądrością.
- Faramir, wiesz skąd ten cytat?

Slavik


Slavik_1@wp.pl ::::}   Jak ktoś nie wie o co chodzi w cytacie, to wyjaśniam, że mówiąc to ten mędrzec właśnie podzielił się swoją mądrością. Taki żarcik. Wiecie, że nie można pisać czcionką taką samą jak tło? A mógłbym podać wiele przykładów, kto złamał tą zasadę... :){::::