=-=-= POLSCY LASKARZE WICEMISTRZAMI ŚWIATA!!! =-=-=
Hokej na trawie to dziwna dyscyplina. Do
tego mało popularna - w naszym kraju rzecz jasna. W świetle
sukcesów Małysza i emocjonowania się kolejnymi roszadami na
stołkach selekcjonera reprezentacji, polscy laskarze udowodnili
i rozpromowali się w całym kraju, zdobywając halowe
wicemistrzostwo świata. Jak to się stało, że ekipa dotychczas
grająca drugie skrzypce, potrafiła się zmobilizować i
wywołać taką sensację. Bo, psze państwa, sensacja to co
niemiara. Większa niż wieża Eiffla, głębsza niż Rów Mariański,
dłuższa aniżeli droga na Księżyc. Nie czarujmy się jednak -
sukces ten, bądź co bądź, spektakularny i nieoczekiwany, nie
wpłynie jakoś znacząco na poprawę zainteresowania wokół
tegoż fachu. My, Polacy, żyjemy innym sportami... Doceńmy zacz
wspaniałe osiągnięcie rodaków i cieszmy - przez czas długi i
nieokreślony. W kolejną dyscyplinę sportową wchodzimy nie
jako potencjalny kandydat, a światowa potęga, nie mała mrówka
z wielkiego stada, lecz tamtejszy przywódca. I to wywołuje u
mnie uśmiech, bez żadnego politowania, szyderczości, zawiści
tudzież zazdrości. Nauczmy się szanować to, co posiadamy. A
wkraczamy w zupełnie nowy etap, ażeby nie stwierdzić - erę
polskiego hokeja na trawie. Myśl mi tylko po głowie kołacze:
może więcej? Może... More, More, MORE!!!
Reprezentacja Polski w hokeju na trawie mężczyzn
zdobyła srebrny medal w pierwszych Halowych Mistrzostwach
Świata w Lipsku przegrywając w finale z Niemcami 1:7 (1:5). .
Bramki: dla Polski - Rafał Grotowski
(8-krótki róg); dla Niemiec - Oliver Domke trzy (11-krótki
róg, 24, 36), Christian Domke (3), Matthias Witthaus (17),
Bjoern Emmerling (17), Bjoern Michel (19).
Polska wystąpiła w Lipsku w składzie:
bramkarze - Marcin Pobuta (Rheydter Moenchengladbach), Marcin Królikowski
(Pocztowiec TP SA Poznań); zawodnicy w polu - Piotr Mikuła,
Rafał Grotowski, Zbigniew Juszczak, Dariusz Rachwalski(wszyscy
Pocztowiec), Robert Grzeszczak, Artur Mikuła, Sławomir Choczaj,
Tomasz Choczaj (wszyscy Grunwald Dramers Poznań), Mariusz
Gromadzki (Start Gniezno), Marcin Nyćkowiak (Rheydter).
Historyczny srebrny medal zdobyliśmy na
tych mistrzostwach. Polacy odnosili wcześniej sukcesy w HME, w
których wywalczyli srebrny i brązowy medal. W ostatnich
styczniowych HME zespół Jerzego Jóskowiaka zajął w
hiszpańskiej miejscowości Santander piąte miejsce. Znacznie
lepiej drużyna zagrała w Lipsku. Była to ciekawa konfrontacja
europejskich państw, mającym już tradycje w halowym hokeju z
krajami innej strefy klimatycznej - Australią, Nową Zelandią
czy RPA.
W Lipsku zagrali aktualni mistrzowie
świata z Kuala Lumpur na otwartych boiskach - Niemcy, srebrni
medaliści - Australia, brązowi - Holandia. Rywalami Polaków
finale halowych mistrzostw była najlepsza drużyna świata, która
w Santander obroniła halowe mistrzostwo Europy. Niemcy nie
przegrali nigdy żadnego spotkania w hali. Na 116 rozegranych
meczów tylko dwa zremisowali. O ile reprezentacja Holandii i
Australii wystąpiła w Lipsku w innym składzie niż na
otwartych boiskach to Niemcy i Polska zagrali w najsilniejszym
ustawieniu.
Drużyna Jerzego Jóskowiaka przygotowując
się do HME i HMŚ rozegrała z niemieckimi hokeistami w styczniu
mecze towarzyskie i wszystkie przegrała. W meczu finałowym
Polacy zdołali strzelić Niemcom tylko jedna bramkę z krótkiego
rogu, a wykonywali ich w całym meczu siedem. Znakomicie grała
obrona rywali pod wodzą rosłego kapitana zespołu Floriana
Kunza, który był najlepszym hokeistą świata w 2001 roku.
Niemcy mieli w swoim składzie takie światowe gwiazdy jak
Christian i Oliver Domke, który strzelił Polakom trzy gole.
>Polacy do przerwy stracili pięć bramek,
z których dwie w 17 minucie. Odrobienie niekorzystnej różnicy
ze znakomitą drużyna niemiecką, która w grupie A pokonała
Nową Zelandię aż 17:0, było bardzo trudne. Nasi hokeiści nie
grali pasywnie o czym świadczy aż sześć krótkich rogów,
które mieli po przerwie. W ostatniej 40 minucie meczu wykonywali
jeszcze dwa ale Rafał Grotowski i Zbigniew Juszczak nie zdołali
zamienić ich na druga bramkę.
"W Lipsku liczyłem na medal, mimo
że w Santander nie obroniliśmy trzeciego miejsca, zajmując
piąte - powiedział PAP prezes PZHT Marek Śledziejowski. -
Drużyna jest zgrana a oprócz doświadczonych zawodników dobrze
wypadł 20-letni Dariusz Rachwalski. Liczymy się w Europie w
halowym hokeju i cieszę się, że w pierwszych mistrzostwach
świata zdobyliśmy historyczny medal srebrny. Przegraliśmy
tylko ze światową potęgą".
KLASYFIKACJA OGÓLNA
![]()
1. miejsce: Polska - Niemcy 1:7 (1:5)
3.: Francja - Szwajcaria 8:6 (1:2)
5: Holandia - Kanada 4:3 (4:4, 3:3) w rzutach karnych dla
Holandii
7.: Australia - Czechy 6:4 (1:3)
9.: Rosja - RPA 8:3 (5:2)
11.: USA - N.Zelandia 3:2 (5:5, 2:1) w rzutach karnych dla USA.