Rywalizacja

I tak... zaczyna się! Na jednym motorze, już nadjeżdża - to... Chwilkę, poczekajcie. Tak, nie mogę się pomylić! To Maciej Żurawski!!! Niemożliwe. Napastnik Reprezentacji Polski zgodził się (za drobną moją opłatą i udziałem w tym) na zamieszczenie swojej twarzy i walorów piłkarskich w naszym, trzecim już!, plebiscycie. Czego się dla pieniędzy nie zrobi, ach... Kończmy jednak te niezbyt sensowne dywagacje i popatrzmy raz jeszcze... Znowu ktoś nadjeżdża mknąc niźli wiatr. Maly, niepozorny - nie może być! Czyżby jego klubowy kolega z Wisły Kraków? Ależ tak! To(ł)meeeeek Freeeeejnkowski!!! I mamy pojedynek wszechczasów polskiej ligi. Pojedynek przyjacieli, najlepszych kumpli, ale też świetnych piłkarzy. Zresztą, na tej liście nie ma miejsca dla niekompetentnych i nie potrafiących grać w piłkę... Gdybyście Państwo wiedzieli, jak tutaj pchają się, aby tylko zobaczyć to, bądź co bądź, wielkie widowisko! Pora więc... Zaaaaaaaaaaczynamy Pokemony!!!

Maciej Żurawski vs. Tomasz Frankowski

Klub: Wisła Kraków (Wielka :)) Wisła Kraków (...i wspaniała :))  
Szybkość: Wystarczająca, aby wyprzedzić rywala w pojednku biegowym. Przed kontuzją ganiał niczym wiatr na polu. Niemniej raczej szans z Żurawiem nie ma... 1:0
Podanie: Jak na napastnika to on sobie nie popodaje, acz w chwilach, kiedy partner jest lepiej ustawiony - czyni to bez namysłu! Ten zaś miał fenomenalne podania, o ile pamiętam, choć naturalnie gra w napadzie. Dużo widzi, dlatego punkt dla niego! 1:1
Strzał: Szatański i porywający! Kąśliwy i pikuśny! 2:2
Opanowanie piłki: Dobre, nie powiem. ale gdzie mu tam do najlepszych... I tu tak samo. Remis! 3:3
Dynamika: Świetna, wspaniała, doskonała...! Było dobrze, ażeby spaść na przeciętność... 4:3
Przegląd pola: Już mówiłem - niezły!> Również, ale Żuraw więcej gra, więc punkt dla niego. 5:3
Przydatność dla zespołu: I co ja mam powiedzieć? Po kontuzji zmalała, choć nadal wielka... 6:3
Technika: Na polską ligę - geniusz, przez pryzmat zachodu - niewystarczająco... Było dobrze, a jak jest teraz? Ponoć nieźle! Remis! 7:4
Zakres zwodów: Za wiele to nie widziałem. Kilka kwapliwych jest. Ten to miał kiedyś zwody, oj miał... Damy mu punkt? Damy! :) 7:5

I tak mamy efekt końcowy. Czy dziwi? Raczej nie, biorąc pod uwagę fakt, iż Żurawski w obecnym sezonie poszukiwany jest przez najlepsze zespoły Europy, a liderowanie w klasyfikacji strzelców Pucharu UEFA nie jest przypadkowe. "Franek" (Franca;)) nie jest piłkarzem złym czy niedoświadczonym, lecz też niekomplentym. To stawia go ciut niżej w hierarchii piłkarskiego światka, jak również w moim mniemaniu. Może kiedyś, kiedy przyjdzie czas na rewanż, przegrany udowodni wyższość nad przeciwnikiem. Jak to mówił ten czarnoskóry aktor w "Gladiatorze": But not yet, not yet...

Sly