=-=-= OPIS REPREZENTACJI NARODOWYCH PRZED MECZAMI KWALIFIKACYJNYMI DO EURO 2004 - edycja II =-=-=

POLSKA (Janasa, czy Cieniasa?)

Nasza reprezentacja. Nasi biało-czerwoni chłopcy. Chciałoby się rzec - duma narodu, ale to nieprawda. Czasy chwały polskich piłkarzy już dawno minęły (wiem, wiem - też mi się ten tekst kojarzy z Władcą Pierścieni ;). Kiedyś to byli prawdziwi mężczyźni, przez duże "M". A nie takie psie wymoczki, które latają za piłką jak małe dzieci i nazywają siebie reprezentacją. I trenerów mieliśmy wielkich. Tak, tak - to były czasy. Ech, ale wróćmy do naszej szarej rzeczywistości (kurde ;) , ja urodzony optymista z takimi tekstami... ;)). Cóż, niestety nie mogę powiedzieć, że taką piłkę jaką prezentują nam piłkarze znad Wisły i Odry, mogę z zapartym tchem oglądać w telewizorze. No, chyba, żeby wysłać kasetę z meczami biało-czerwonych do "Śmiechu Warte". ;) Gwarantuję, że zdobyłbym główną nagrodę :P. W takim razie co nam, biednym kibicom (czyt. kibolom ;)) zostało? W zadzie tylko obrabować transport z Velvetami i płakać do oporu. :( Niestety, ale to, co napisano w CDA jest jak najbardziej prawdą - gorzej być nie mogło. Mógłbym powiedzieć, że nie mamy żadnych szans na wyjście z grupy, choćby na drugim miejscu, ale... jestem człowiekiem wierzącym. Będę się modlił, bo tylko Bóg może tu pomóc. ;)

PORTUGALIA

Gospodarze. Mogę się założyć o własną głowę, że ta drużyna wyjdzie z grupy podczas EURO. To byłoby chyba niemożliwe, żeby taka reprezentacja jak Portugalia u siebie dała plamę. Co innego w Korei. Tam klimat był jakiś nijaki i kasy też dużo nie było. :( A takie gwiazdy jak Luis Figo potrzebują kasiory. Przecież trzeba opłacić: ZUS, PZU i składkę dla bezrobotnych ;), dać dzieciom kieszonkowe itd. Oni, bidulki pieniędzy nie mają, dlatego tak słabo grają. A w zasadzie grali, bo Portugalczycy są ostatnio w tak wyśmienitej formie, że... Ech, gdyby tak nasi kiedyś zagrali... Wystarczy popatrzyć na Rui Costę: te zwody, dokładne podania, przekładanie nogi nad piłką - tylko patrzeć i podziwiać. O dośrodkowaniach Luisa Figo chyba nie trzeba dużo mówić, a za umiejętności techniczne Portugalczyk mógłby dostać Nobla. ;) Do tego dochodzi Ivan Dela Pena, który najgorsze ma już chyba za sobą. Dla mnie Portugalia jest murowanym faworytem i może zdobyć za rok Mistrzostwo Europy. Pytanie tylko, czy piłkarze wytrzymają być tak dużo czasu w formie?

TURCJA

Turcy dopiero od kilku lat zapisali się poważnie na kartach europejskiego, jak i światowego fubolu. Dlatego (na razie) są jeszcze mało znaną, powiedziałbym nawet - nieznaczącą reprezentacją. Jest to spowodowane tym, że przez dłuższy czas trochę zacofana w sporcie Turcja, nie widziała możliwości zatriumfowania w takich pucharach, jak: Liga Mistrzów, czy Mistrzostwa Europy. Wtedy o zdobyciu trzeciego miejsca na Mistrzostwach Świata nikomu się nie śniło. Dopiero, gdy najlepsza turecka drużyna - Galatasaray Stambuł zaczął wybijać się w Lidze Mistrzów, dostrzeżono szansę wejścia również na zachodni rynek transferowy. Nagle, bo w przeciągu kilku miesięcy, tureccy zawodnicy opuszczali szeregi swoich, niegdyś ukochanych klubów, by rozpocząć nowe życie w europejskim El dorado, jakim są ligi: włoska i niemiecka. {Się lekko załamałem... Jeśli wspomniane przez Ciebie ligi rzeczywiście są żyłą złota, w takim razie innych Waść chyba znać - nie znasz! W kontekście ligi hiszpańskiej czy angielskiej, które przynoszą naprawdę dobre żniwa, SerieA i Bundesliga wyglądają bardzo blado, tak jak umiejętności Tanzanii w stosunku do Brazylii...} Wreszcie po stracie najlepszych piłkarzy z krajowego podwórka, działacze zaczęli masowo szkolić młodzież. Początkowo zabieg ten wykonywano, by zapełnić luki po gwiazdach, które przeniosły się do lepszych klubów, jednak potem myślenie w Turcji się zmieniło. "Zaraz, jeśli mamy tak dobrych piłkarzy, że radzą oni sobie w najlepszych klubach, to może reprezentacja pokusi się o coś więcej." Właśnie wtedy Turcja posiadająca młodych, zdolnych zawodników wyjechała na Mistrzostwa Europy w 2000 roku. Dalszy ciąg już znamy. Na dzień dzisiejszy Turcja jest jednym z faworytów w każdej imprezie piłkarskiej.

Ti-mon

May the force will be with you, and...
May Juventus Turyn will win Champions League