=-=-= PRZEGLĄD NAJLEPSZYCH PIŁKARZY śWIATA #3 =-=-=
W chwili, kiedy to piszę, pierwsza runda rozgrywek w
większości lig się skończyła. Na podstawie ciągłych i
monotonnych informacji mam więc pewien obraz kilku piłkarzy, o
których będę chciał napisać (teraz, bądź w niedalekiej
przyszłości) W szranki do boju stanęło dziś znowu trzech
świetnych piłkarzy reprezentujących zbliżony do siebie
poziom. Nie zwlekając, wbrew palcom, które chciały by coś
jeszcze napisać, kończmy te niezbyt sensowne insynuacje i
niuanse, przechodzać czym prędzej do prezentacji... Sly
Fernando Torres: Uf,
na początek ostro... Ostro, bo nietypowo. Nietypowo, bo
niespodziewanie. Czy jest ktoś, kto nie słyszał o fenomenalnym
osiemnastoletnim zawodniku hiszpańskiego Atletico Madryt,
robiącego furorę na boiskach Primiera Division? Grzech warty
najgorszych tortur. :) Można rzec, że kolejny przedstawiciel
młodych gniewnych wbił się na najwyższe szczyty futbolowego
światka przy okazji, co może być dziwne, odgrywając w nim
kluczową rolę. Rosły i dosyć dobrze zbudowany napastnik
przsebojem wtargnął w wir spotkań prezentując swoje
niwyobrażalne umiejętności, cały kunszt i maestrię w
posługiwaniu się piłką. Największy w wielkich, PELE,
powiedział o nim przy okazji jubileuszu Realu Madryt: TO
NAJWIĘKSZY TALENT W HISTORII FUTBOLU!!! Jeśli słowa Mistrza
nie są powiedziane tak hop siup bez żadnej ironii czy mydlenia
oczu, coś w tym musi być! Rzeczywiście - mecz Real:Reszta
Świata stwierdził jednoznacznie, iż mamy do czynienia z kimś
wyjątkowym, wspaniałym, nieobliczalnym. Psze Państwa,
ogłaszam wszem i obec, z pełną odpowiedzialnością przy
pomocy rozumu i jego integracji z sercem tudzież krągwią
infrasoniczną wokół pasa, że mozna powitać nowego herosa
piłki nożnej!
Wayne Rooney: nie
byłem do końca pewien, czy go to umieścić, niemniej głosy z
zewnątrz (wszelkiego rodzaju media) tłumnie i hucznie wynosiły
geniusz młodego nastolatka angielskiego ponad niebiosa. Ile w
tym prawdy? Nie wiem. Wiem natomiast, że chłopak z Evertonu
bije wszelkie rekordy ustanowione w Premiership. Ogłaszany jako
następca PElego czy Maradony Liverpoolczyk nie zdaje się tym
przejmować i systematycznie czeka w oczekiwaniu na występ w
reprezentacji. Kuriozum jest jednak fakt, że Rooney siedząc
dość często na ławie w Evertonie, dostał powołanie do
reprezentacji! Całkowicie dla mnie niewytłumaczalne, ba -
niezrozumiałe. Śmiem wątpić jednak, czy jego nazwisko
sygnowane będzie w jakimkolwiek z meczów kadry narodowej pod
wodzą Erikssona. A może na siłę chcą zrobić z niego
megaświatową jednostkę-potentanta futbolu? Każdy fan zapewne
widział przebłysk siedemnastolatka w meczu z liderem,
Arsenalem, kiedy to wchodząc kilka minut na boisko, huknął z
30 metrów na bramkę Seamana, a ta jak kierowana przez komputer,
idealnie wpadła w okienko dając historyczne zwycięstwo przy
okazji przerywając fantastyczną passę londyńczyków w lidze.
Największym atutem Wayne'a jest budowa ciała i szybkość. Taki
kwadrat 2x2m. :) Wysoki, szeroki i dobrze zbudowany. Skąd się
tacy biorą?! Przeca to jeszcze młody chłopok, dajta mu szonsa,
oj dajta...
Marcelinho: to już
chyba kompletna niespodzianka w tym zestawieniu, chociażby ze
względu na to, że nie gra w reprezentacji, a nie uznaje się go
za jakiegoś baaardzo dobrego piłkarza, choć naturalnie poziom
przez niego prezentowany może spokojnie dać mu poczucie
wartości i bytu. Oglądałem kilka meczów niemieckiej Herthy
Berlin i muszę stwierdzić, że gra brazylijczyka zrobiła na
mnie duże wrażenie. I nie byłem pod wpływem alkoholu. :)
Idealna percepcja lewej nóżki, geniusz i maestria, fenomen
prowadzenia piłki. Jeśliby go porównać z Davidsem, wcale nie
stałby na straconej pozycji i jego zwycięstwo w tym pojedynku
wcale nie oznacza jakiegokolwiek wyolbrzymienia jednostki. Co to,
to nie. Jego największą zaletą jest to, iż umie się
znaleźć w miejscu, gdzie go najbardziej potrzeba, czyli przed
samą bramką. A futbolówka lgnie do niego niczym pszczoły do
miodu. Idealnie się ustawia w polu karnym prezentując przy
okazji swoją nienaganną technikę i zakres zwodów oraz
fantastyczną dynamikę! Gracz-perełka, mówcie co chcecie...
Może w lepszych klubach rozwinąłby swój nieprzeciętny już
talent? Hmmm... Dać mu szansę, DAĆ MU SZANSĘ!!!
I to już koniec trzeciej edycji, jeszcze bardziej
kontrowersyjnej niż poprzednio. Zdziwieni wyborem? Ja również.
:) Zresztą, tutaj stawiamy w świetle taką mieszankę stylów,
lig, piłkarzy w zgoła innym wieku o innych dokonaniach. Typowy
kogel-mogel umiejętności, taka zupa doprawiona
nie-wiadomo-czym. Czym smakować będzie za tydzień? O tym za
tydzień. :)