ZEMSTA JUVENTUSU 
Jaki jest najlepszy klub na świecie? Oczywiście Juventus Turyn. Juve, to najwspanialszy klub na świecie, po prostu boski! Ta nieprawdopodobna technika, niecelne podania, strzały do własnej bramki. Tak, to jedne z nielicznych atutów tego klubu. A ma on znacznie więcej, bo przecież, jak już wcześniej mówiłem, nikt z Juve równać się nie może. To klub jedyny w swym rodzaju. Ti-mon {Tekst zabójczy, nie sądzicie?:) Może nie jesteś waść światowym ewenementem patrząc pod pryzmatem tego, że jeszcze kilka minut wcześniech wychwalało się klub ponad niebiosa, w chwili obecnej zaś tylko plugawi w jegoż stronę co chwilę spluwając i cicho szamrocząc pod nosem epitety, których nie przytoczę, żeby mnie ludzie w białych fartuchach ponownie nie zabrali. TA IRONIA była wręcz boska i - szczerze mówiąc - dawno się tak nie śmiałem z czyjegoś tekstu. Ojciec mi kupić musiał śliniak. Kupił. Podarował go siostrze. W stanie ciągłym więc monitor mój ocieka moimi flegmatycznymi "obiektami obcymi". :) - SLY}
Czy widzieliście te wspaniałe zwody, których nie poszczyciłby się nawet 70-sięcioletni dziadek. A szybkość? Sam miód. Na jednej ze stron zespołu z Turynu dowiedziałem się, że średnio piłkarze Juve osiągają AŻ 3 km/h. Czy nie jest to swoisty rekord? Coś nieprawdopodobnego. I niech mi ktoś teraz powie, że jakiś inny klub ma piłkarzy o takiej szybkości jak Juve. Czy widzieliście strzały wykonane przez zawodników Starej Damy? One są prawie że doskonałe! Taki Trezeguet to nawet do pustej bramki z 5 cm nie może trafić. I kto teraz powie, że istnieje piłkarz na ziemi o takiej skuteczności jak wyżej wymieniony? No, nikt. Ponieważ Juve jest niepowtarzalne. Tak jak ich gra. Najlepsze są rzuty wolne. Pavel Nedved zamyka oczy, wali całą parą z czuba i... czasem nawet piłka nie wyjdzie na aut. Najlepszy to jednak jest Gianluigi Buffon. Widzieliście jego parady? On nawet potrafi wybronić piłkę z 50 metrów. Chociaż rzadko mu się to zdarza, bo zazwyczaj rzuca się w przeciwną stronę niż lot piłki. Najlepiej, to gra obrona. Nigdy w życiu nie widziałem, żeby piłkarz mógł tak dokładnie podawać... do przeciwnika. Zaiste, dokładne podania [do przeciwnika] powinny być domeną tego klubu.
Uwielbiam jak Juve gra w Lidze Mistrzów. Już dawno nie widziałem tak pięknych i wysokich przegranych, jak te jakie serwują mi piłkarze Starej Damy. Te cudne mecze z Manchesterem United, jak i z Deportivo. Cud miód. Taktycznie zawodnicy z Turynu nie ustępują najgorszym zespołom z Tarnowskiej ligi okręgowej. Juventus ma nie powtarzalnie skomplikowaną taktykę. Chociaż tak w zasadzie, to wydaje mi się, że jest ona bardzo prosta. Mianowicie trener Marcello Lippi (jak już wypije ten setny kufel pi***wa), ma tylko jedno założenie taktyczne. Wkopać sobie jak najwięcej bramek. Niestety, mecze są za krótkie, aby pobić rekord najwyższej przegranej. Dotąd było to 0:267, ale mam nadzieję, że Juve go niedługo pobije. Może dadzą ich do Księgi Rekordów?
Tak sobie myślę i myślę, i nie mogę podać choć jednej nazwy klubu piłkarskiego, który mógłby z Juventusem przegrać. Z pewnością taki gdzieś jest, tylko pytanie: gdzie? W innym kraju, na innym kontynencie, a może w innej galaktyce? Cóż, na razie owego klubu nie znalazłem, ale będę szukać dalej. Pewnie kiedyś znajdę, ale będzie to straaaaasznie trudne.
Teraz tak sobie rozmyślam, co zrobić by Juventus był najlepszym klubem na ziemi. Doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie sprzedać wszystkich zawodników. Menadżer będzie musiał się nieźle natrudzić, bo nie wiem kto chciałby kupić gwiazdy Juve. Najlepiej to, żeby ich za darmo gdzieś upchnęli. Potem trza by było okraść klika banków (najlepiej ze sto), a potem zainwestować w transfery, młodzież, kupno nowego stadionu i wszystko co się da. Chociaż może to nie wystarczyć... A tak w zasadzie, to chyba nawet wstawiennictwo papieża u tego z góry nic nie pomoże, bo jak już mówiłem - Juve, to klub jedyny w swoim rodzaju.
Z drugiej strony, to może lepiej po prostu przekupić wszystkich przeciwników? Taniej wyjdzie i jeszcze trochę kasy zostanie, a gwiazdy Starej Damy będą wtedy miały jakieś szanse, by przegrać z Manchesterem jedynie 1:100. Taaa, jak klub z Turynu przeprowadzi jedną składną akcję, to we włoskich telewizjach pokazują ją do końca sezonu.
Cóż... Życzę wszystkiego najlepszego piłkarzom Juve. Aby tak dalej grali, albo inaczej - aby tak dalej PRZEgrywali. Amen i kropka.
Oto przed Tobą była reakcja zapalonego kibica Juve (czyt. naiwniaka, który myślał, że gorzej od reprezentacji Bońka grać nie można, ale się pomylił), na przegraną 0:3, na własnym stadionie z przekupionym (dla Juve) sędzią, z rezerwą Man Utd.
PS. Zbieram prośby, aby zlikwidować Juventus Turyn. Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt pod adresem okey3@interia.pl
PS.2 Zmienię sobie ksywkę, na "skończony idiota".
PS.3 A ponoć piłka nożna to taka spokojna, pacyfistyczna, nie wzbudzająca emocji gra. ;)