Ciekawa (?) rozrywka

Czy macie ochotę na coś nienormalnego, innego niż zwykle? Właśnie ten artykuł ma was do tego zachęcić.
Czy nie macie wrażenia, że każda z waszej postaci jest łudząco podobna do tej poprzedniej? Nie chodzi mi tu tylko o to, że gracie cały czas tą samą rasą, czy profesją. Problem jest o wiele bardziej złożony. Ja sam gram tylko jedną rasą (moje kochane elfy) przynajmniej teraz, gdyż zdarzyło mi się raz zagrać krasnoludem (cudowna rasa), rasą wymyśloną przeze mnie (ludzie orły), i raz obsydianinem (ED). Jednak zawsze grając jakąś postacią starałem się, żeby miała inne cechy charakteru od postaci poprzedniej. Co mi w ten sposób wyszło? Na przykład krasnolud pacyfista. Śmieszne nie? Pewnie teraz wielu z was się na mnie oburzyło, że zszargałem imię tak wspaniałej rasy. No cóż nie będę oszukiwał, że nie miałem takiego zamiaru.
Do czego cały czas piję? 
Pomyślcie sobie jak podczas gry reagowały inne postacie (bądź BN – i) gdy dowiadywali się, że mój krasnolud nie lubi walczyć. Oczywiście, jeśli nie było innego sposobu to chwytał w swoje dłonie topór i szedł do boju. Sami przyznacie, że postać nietuzinkowa.
Co innego krasnolud mojego znajomego. Wyobraźcie sobie krasnoluda walczącego wyłącznie za pomocą miecza, nigdy nie używającego topora. To jest dopiero dziwne. Wszyscy brali go za wariata, lecz on nic sobie z tego nie robił.
O właśnie a skoro mowa o wariatach, to dlaczego twoja postać nie miałaby być właśnie wariatem? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
Sam się dziwię, że jeszcze kimś takim nie zagrałem (ale może następna postać...). Myślisz pewnie, że mi kompletnie odbiło, przecież taka postać ma same minusy, nie ma żadnych plusów. No, ale co z tego, czy gra nie będzie ciekawsza? A jeśli już szukasz jakichś plusów to jeden mogę Ci podać. Taka postać jest otaczana powszechną niechęcią, każdy jej unika. Pewnie myślisz teraz, że to kolejny minus. No cóż ja Ci nie powiem dlaczego stwierdziłem, iż jest to plus. Musisz się sam nad tym zastanowić.
A graliście kiedyś na przykład niemową. To też jest świetna zabawa. Będąc MG w ED złamałem kolesiowi szczękę i prawą rękę (był praworęczny) i zabroniłem mu się posługiwać mową i prawą ręką. Gdy chciał coś powiedzieć musiał albo mówić to na migi, lub pisać lewą ręką jakimś patykiem na ziemi (a normalnie długopisem na kartce). Zabawa przy obserwowaniu jego wyczynów była przednia. Pomyślicie nad tym i sami spróbujcie a może wasza postać nabierze trochę barw.
Oczywiście możecie powiedzieć, że wasza postać jest barwna, ma na karku XXX wrogów, ale tak jest zawsze. Mogę się założyć, że podczas przygód zdobędzie jeszcze większą liczbę wrogów, ale czy tak naprawdę dodaje to cokolwiek waszej postaci?
Czy inny zawsze znaczy gorszy? Czy ktoś, kto urodził się ze zdeformowaną dłonią ma prawo bytu w środowisku? W większości systemów takie dziecko zazwyczaj zostanie zamordowane, bądź wywiezione do lasu na pastwę dzikich zwierząt. Tam jednak nie musi ginąć. Może tam spotkać stworzenie, które się nim zajmie i nauczy jak żyć w ciężkim środowisku pomimo wad fizycznych. Często taka postać może być sprawniejsza od kogoś, kto urodził się całkiem zdrowy.
Zachęcam was do przemyślenia całej sprawy, gdyż ja nie mam weny do ciągnięcia tego tematu. Poruszyłem w tym artykule podstawy problemu a reszta zależy już od was.

Ghost