WIEDZA I ŻYCIE

Jest to kolorowy magazyn popularnonaukowy o ogromnej moim zdaniem tradycji, bo już ponad siedemdziesięcioletniej (tak, tak ukazywał sie już przed wojną a dokładnie pierwszy numer pojawił się w 1926 roku!). Na palcach jednej ręki można chyba policzyć Polskie pisma z tak długa tradycją. Dlaczego chyba? Bo szczerze mówiąc to nie przychodzi mi na myśl żaden inny tytuł ;) ale chyba takie istnieją? ;) Jak ktoś coś wie to niech pisze na mój adres.

Historia historią ale jak obecnie prezentuje się to pismo? Może zacznę od tematyki. Jak już napisałem jest to pismo popularnonaukowe czyli takie, które stara się popularyzować osiągnięcia naukowe - prostym językiem mówić o tych skomplikowanych a niezmiernie fascynujących i ważnych ideach i pomysłach jakie wykluły sie w umysłach naukowców. Moim zdaniem "WiŻ" robi to bardzo udanie. Wydawana jest na kredowym papierze i oczywiście w pełnym kolorze, dzięki czemu duże kolorowe zdjęcia i ilustracje są na porządku dziennym. Nie ma więc mowy o tonach suchego tekstu. Dziwię się czasami, jak nauczyciele potrafią zmarnować interesujący temat lekcji. Może nie czytają "Wiedzy i Życia"? No! Może nie przesadzajmy z tymi pochwałami ;) Przy takiej ilości wazeliny robi się ślisko ;)))) Ale poważnie wracając do tematu - najważniejsze to, że czyta się to pismo z wielką przyjemnością. Tematyka artykułów jest bardzo szeroka a wzbogaca ją stały dodatek "Wiedza i Człowiek" który jest oczywiście humanistyczny w swej treści.

Teraz omówię pokrótce wszystkie najważniejsze działy pisma. Na początek jest spis treści i wstępniak oraz "Zdjęcie miesiąca" - duże, na dwie strony, najczęściej przyrodnicze. Potem "Sygnały" czyli takie naukowe newsy i ciekawostki, następnie są artykuły właściwe oraz dodatek humanistyczny "Wiedza i Człowiek". Zbliżając się do końca ujrzymy rubrykę "Głowa do góry" - czterostronicowy dział poświęcony astronomii, ale tej praktycznej - obserwacyjnej, do której potrzeba jedynie oczu i kawałka czystego nieba. Jest więc mapka nieba z aktualnie widzianymi gwiazdozbiorami i planetami. Do tego dochodzą opisy innych ciekawych zjawisk i ciał niebieskich - dla troszkę bardziej zaawansowanych. Dalej mamy esej-felieton z cyklu "Szczypta soli". Jak sama nazwa wskazuje jest on pozbawiony politycznej poprawności, przenikliwy i dosadny. Polecam. I jeszcze jedno, zawsze ilustruje go bardzo dobry, przewrotny rysunek. "Fetysze" - opisy najnowszych technicznych cudeniek i bajerów. "Puzeland" - dział z łamigłówkami, ale takimi naprawdę inteligentnymi, nie ten chłam z książeczek z krzyżówkami. "Uczeni w anegdocie" - wymaga komentarza? ;) i już na samym końcu co w następnym numerze i stopka redakcyjna.

Skoro już jestem przy stopce redakcyjnej to trzeba zwrócić uwagę na poważne zmiany jakie zaszły w tym dziale. Nie, nie wyrzucono połowy redakcji ani nie zredukowano :) Zmienił się adres z Garażowej na Czerską a co za tym idzie wszystkie redakcyjne e-maile nie kończą już się na @proszynski.pl ale na @agora.pl :) Tak, wydawca "Gazety Wyborczej" przejął to pismo. Na razie, jak już napisałem redakcja pozostała bez zmian. I bardzo dobrze.

W skład rady naukowej miesięcznika wchodzą czołowi polscy naukowcy. Jest to więc pismo solidne i pewne. Daleko mu do sensacyjności "Focusa", któremu bliżej do "Super Ekspresu" czy "Wróżki".

Obecnie "Wiedza i Życie" wydawana jest w 72 tys. egzemplarzy i sprzedawana głównie w prenumeracie. Dlaczego? Otóż myślę, że jest to spowodowane bardzo korzystną dla wydawcy oraz szkół i bibliotek umową, jaką wydawca zawiera już od kilku lat z Komitetem Badań Naukowych. Instytucja ta pokrywa 60% ceny prenumeraty rocznej jednego egzemplarza pisma dla jednej szkoły czy też biblioteki. Pozostałe 40%, w tym roku wychodzi to 25.60zł, pokrywa już prenumerator ale wydaje mi się, że nawet pomimo kiepskiej sytuacji polskiej oświaty i tak jest to tanio jak barszcz, na taką sumę to jeden rodzic może się złożyć. Nie musicie więc nawet kupować "WiŻ" aby ją przeczytać. Wystarczy poszukać w szkolnej czy publicznej bibliotece. A i cena detaliczna nie jest wysoka - 5.90zł.

Zachęcam wiec do zajrzenia do "Wiedzy i Życia" - moja ocena jest jak najbardziej pozytywna, ale czy Ty, drogi czytelniku, znajdziesz coś dla siebie to musisz już sprawdzić osobiście :)

infinitreo