|
Tym razem chciałbym wam przedstawić pismo zupełnie nowe, bez żadnej tradycji. Jak dotąd wyszedł tylko jeden numer i szczerze mówiąc to nie wiem czy jest to miesięcznik, kwartalnik czy też nieregularnik ;) Jeśli czytacie AM i śledzicie losy różnych jego kącików to na pewno zauważyliście, że kąciki pojawiają sie i znikają - tylko nieliczni nieprzerwanie trwają przez dłuższy czas. Początki są zawsze trudne i czas pokaże jak załoga tworząca "SFerę" poradzi sobie z problemami. O czym jednak jest to pismo? Zapewne wielu z was domyśliło sie już po tytule, że chodzi o magazyn traktujący o science fiction (SF) czyli o fantastyce. Bardzo trafny opis swojego pisma daje jego redaktor naczelny Piotr Pieńkowski we wstępniaku: "Znajdziecie u nas wszystko to, co fantastyczne. A poruszać się będziemy nie tylko w sferze literatury, bowiem dzisiaj tych sfer jest znacznie więcej. Filmy, komiksy, gry komputerowe i fabularne, karcianki, gry planszowe i figurkowe, muzyka i malarstwo - to wszystko stanowi dziś jedną wielką rodzinę. Przypominamy Wam również, że inspiracją dla nas, fantastów jest nauka, a także że inspiracją dla nauki jesteśmy my, fantaści. Opowiemy o maniakach oraz o fantastycznych obiektach ich uwielbienia. Nie zabraknie także opowiadań i komiksów, z góry jednak uprzedzamy, że nie planujemy ich nadmiaru. To nie ma być kolejne pismo literackie czy komiksowe. Sfera to raczej nieustający konwent, na którym dzieje się wiele rzeczy równocześnie, a każda jest tak samo ważna i ciekawa." To co przeczytaliście powyżej jest może szumne i troszkę sztuczne ale mimo wszystko warte przytoczenia. Teraz zaś sprawdźmy jak mają się obietnice do zawartości, czyli przegląd treści:
Jak się jej przyjrzymy (no stopce, ma się rozumieć ;) to zobaczymy, że "SFerę" robi bardzo podobna ekipa, do tej która podpisuje się pod Światem Gier Komputerowych. Robią to wszystko w Bydgoszczy - a wydawać by się mogło, że już wszystkie czasopisma ogólnopolskie są albo ze stolicy albo z Krakowa. Powyższy przykład oraz np. CD-A dowodzi, że jednak tak nie jest. Patrząc na pismo całościowo trzeba przyznać rację naczelnemu, że jest to konwent na którym wiele się dzieje. Ja w zasadzie nie lubię produktów serwowanych na zasadzie: "każdy znajdzie tam coś dla siebie" - kiedy wydaje kasę na coś to oczekuję produktu który spełni moje oczekiwania w 100% a nie w 1/5 czy 2/3. Taka formuła została jednak przyjęta i muszę powiedzieć, że w tym przypadku wychodzi to na dobre. Zależy czego, jako fan fantastyki, szukasz - bo jest to raczej pismo dla tych którzy już łyknęli bakcyla. Inni mogą zagubić się w pozornym chaosie pisma. Wydane jest profesjonalnie, nie na kredowym papierze ale w pełnym kolorze. A co do kredowego papieru to niektórzy denerwują sie bo im się światło w papierze odbija ;) Wszystko jak widać ma zady i walety ;))) Jeśli lubisz fantastykę to powinieneś sięgnąć po ten magazyn. Wyraźnie odróżnia się od Nowej Fantastyki i Science Fiction - pism stricte literackich, inaczej prezentuje się również w porównaniu do SFinksa (ten coś ostatnio przestał się ukazywać). Mnie do wydania 6.99zł popchnął bardzo fajny kalendarz - plakat z astronautą :) Jak widać motywy sięgnięcia po pismo mogą być różne. Zajrzyj a zobaczysz co Ciebie skusi. |
||