Indiana Jack


     Witam! Po krótkiej przerwie zapraszam ponownie do mojego działu. Gier o zwierzętach zbyt dużo nie ma, ale udało mi się coś wybrać. W moje ręce wpadła polska gra, o jakże dźwięcznym i swojskim tytule "Indiana Jack" ;-). Moje zainteresowanie wzrosło tym bardziej, że gra ta powstała w Techlandzie, który ostatnio coraz lepiej radzi sobie na rynku. Lecz nie uprzedzajmy faktów. Otóż pierwszy kontakt z tą grą, był, powiedzmy sobie szczerze, średni. Trochę badziewne intro, mało oryginalna historia naszego głównego bohatera, itp. itd. Gdy już to wszystko minęło pomyślałem: "pierwsze koty za płoty", i włączyłem nową rozgrywkę.

Przebieg gry

     Jak już wspomniałem, fabuła nie jest zbyt oryginalna. W skrócie można to określić następująco: W pewnej dżungli wszystkie zwierzątka żyły sobie w harmonii i spokoju. Lecz dobre czasy się skończyły, gdy do dżungli przybył zły czarownik i przemienił wszystkie dobre zwierzątka w złe potwory. Wcielając się w rolę "ostatniego sprawiedliwego" musisz przeżyć wiele przygód, by w końcu doprowadzić do ładu i porządku. Tak po krótce można by przedstawić grę. Zagłębiając się w nią trochę bardziej, odkrywasz,że to w sumie zwykła zręcznościówka z małpą w roli głównej. I tu o dziwo- jesteś polską małpką :-) W naszym kraju te zwierzęta spotkać można tylko w ZOO. Postanowiłem się jednak zbytnio nie czepiać, przecież to tylko gra, i to dla dzieci. Wiadomo, że jeśli to zręcznościówka dla dzieci, to polegać ona będzie na skakaniu po platformach i zbieraniu różnych power-upów, no i oczywiście omijaniu coraz to nowych przeciwników. Niestety nie można zrobić wielu rzeczy, m.in. cofnąć się, co czasami byłoby bardzo przydatne. IJ jest również za krótka, można ją skończyć za pierwszym podejściem, i to bez specjalnego wysilania swoich szarych komórek. Nie trzeba jej również przejść kilka razy aby odkryć wszystkie ukryte plansze, specjalne power-upy itd. Ogólnie jest nienajgorzej, ale i nie za dobrze.

Grafika

     Pierwsze, co rzuca się w oczy przy obcowaniu z grą to grafika, i ten właśnie element zaraz omówimy. Patrząc na intro można powiedzieć- niewypał, lecz po rozpoczęciu rozgrywki nastrój trochę się poprawia. Ano właśnie- tylko trochę, bo i podczas grania Indiana Jack nie zachwyca swą wszechobecną "pięknotą". Gra jest kolorowa, główny bohater wygląda również całkiem nieżle, ale panowie z Techlandu będą musieli się jeszcze sporo nauczyć, aby dorównać najlepszym. Podsumowując wygląd, moja ocena również nie przekroczy średniej (czyli trójki) .

Muzyka

     Dzięki niej niektóre gry stawały się lepsze, lub gorsze. W tym przypadku twórcom muzyki należą się tęgie baty, bo bez muzyki gra się o wiele lepiej. Podsumowanie przemilczę z litości :)

Zakończenie

     Do IJ można mieć mieszane uczucia. Dla małych dzieci będzie fajnie "poskakać sobie małpką", lecz bardziej doświadczonym graczom poleczm zagrać w Raymana 2 lub poczekać, aż ktoś z Polaków wymyśli coś ciekawszego. Zapłacić 50 zł za kilka godzin gry, i to wcale nie wyszukanej i miodnej... no cóż, jak się ktoś uprze :) Polskim dystrybutorem Indiana Jack jest jej producent, czyli Techland. Wspomnę jeszcze, że gra nie wymaga specjalnego sprzętu (chociaż tyle pociechy :)) Do zobaczenia za miesiąc!

Ryoken


MENU

Wstęp
Tekst miesiąca
Dinozaury
Ciekawostki
Pod lupą
Gry
Strefy
Funzone
Artykuły
Klinika
Linki
Lista mailingowa
Wywiad
Konkurs
Listy
Redakcja
Współpraca
Powrót do AM