|
Dziecko innego boga
Zaczyna się kolejna długa godzina spędzona na wspomnieniach.
Czy kiedykolwiek byłam szczęśliwa ? Głupie pytanie - byłam !
Cieszyłam się wszystkim : każdą małą ptaszyną szybującą
wśród chmur, każdym kolorowym kwiatkiem chylącym swe płatki
ku słońcu, każdym uśmiechem na jego twarzy . . . i wierzyłam
- to przede wszystkim - wierzyłam w Ciebie. A teraz ? Teraz już
się nie cieszę i nie wierzę ? Nie ma we mnie prawdziwej radości
i wiary w lepsze jutro. Udaję, że nie wiem dlaczego. Tak jest
lepiej. Na razie jest dobrze . . . Gorzej będzie jutro. Gdy . .
.
. . gdy tylko usłyszałam jak wypowiadasz moje imię fala szczęścia
zalała me serce. Myślałam, że tak już będzie zawsze. Wtedy
jeszcze nie rozumiałam . . . a może nie chciałam rozumieć.
Pragnęłam być tylko blisko Ciebie . . . służyć Ci całą mą
duszą . . . Byłeś wszystkim dla mnie . . Dałeś mi wiele . .
. Ofiarowałeś . . .
. .Ofiarowałeś mi Ojcze drzewa i kwiaty, łąki i pola. Dziękuję
. . . Tam czułam się szczęśliwa. Tam był mój dom. Kochałam
to małe miasteczko . . .Uwielbiałam nasz sad. Zawsze siadaliśmy
tam razem . . .Ty, mamusia i ja . . .
. . ja już nie umiem . . .nie potrafię . . . myślałam, że
nie pozwolisz . .
Nie . . wydawało mi się. To do niczego nie prowadzi - jest
tylko kolejnym podszeptem Niepewności i Zwątpienia. Pragniesz
mnie doświadczyć . . . nie dam się ! Będę silna, będę
walczyć o lepsze jutro dla siebie i innych !!!
Dlaczego mnie zostawiasz ?! Dlaczego . . .Moje słowa głucho
odbijają się o szary firmament nieba. Czym jest niebo bez
gwiazd ?! Czym jest niebo bez Ciebie ? Czy nie rozumiesz . . .
Bez Ciebie jestem nikim . . . nic mnie nie cieszy gdy cię nie ma
w pobliżu . . . Jesteś mą drogą, prawdą i Życiem . . .
Dlaczego odchodzisz. Do tak wielu Ludzi wyciągałeś pomocną dłoń
. . . Czy tylko dlatego, że umieli te kilka formułek
wypowiadanych w kółko ?! A to, że zwracam się do Ciebie po
imieniu . . . bez wstydu i niepokoju . . . Tak powinno być ! Tak
powinieneś przyjmować swe dzieci . . .bez względu na to jacy są
. . Tyle mówiłeś o miłosierdziu i wybaczaniu . . . Pomóż mi
. . . Pomóż mi Ojcze !!! . . .nie pozwól . . .
. . pozwól mi choć na chwilę wrócić do tamtych wspomnień .
. . wspomnień z dzieciństwa. Pamiętam . Uwielbiałam ciepłe
poranki i wieczory . . . zawsze bawiłam się w ogrodzie pełnym
różnobarwnych kwiatów. A huśtawka, którą zbudował mi
dziadziuś . . Pamiętam . . . W koronach drzew wiatr szumi cicho
. . .
. . . Cicho wypowiadam Twe imię. Cichy psalm mew . .. Wołają
mnie po imieniu. W końcu jestem ich siostrą. Pozwoliłeś mi
dostąpić tak wielkiego zaszczytu . . . Dziękuję . . .
Wybacz . . Wybacz, że nie potrafiłam zrozumieć . . .Przepraszam
. . . Ukarałeś mnie. To zrozumiałe . . .Tak musiało być . .
. Musiałeś go zabrać . . Mnie też kiedyś zabierzesz . . .
Ale to nie boli. . . Od bólu są inne rzeczy. Przyszedł kiedyś
do mnie z naręczem kwiatów wiśni w rękach. Prawdziwy ból. Bałam
się . . .A on . . Pokazał i nauczył mnie cierpliwości. Poznałam
również jego siostrę, piękną dziewczyną o złocistych włosach
i szarych oczach. Świat się jej obawia. Tylko nie ja i nie ona.
Ta, której wszystko jest posłuszne. Jedyna sprawiedliwa na
Ziemi. Tylko ona przynosi zarazem ból i ukojenie. Przychodzi
nieproszona . . . Pani Wszystkiego . . . Jej małżonek stoi na
straży do życia - pilnuje Złotej Bramy - Wieczność jego imię.
W prawej ręce dzierży sztylet, a w lewej tarczę - On jest
wszystkim i w Nim jest wszystko. .
. . Wszystko było takie piękne. Nasze spacery wieczorową porą,
słodkie pocałunki na dzień dobry i niekończące się zabawy :
przejażdżki do miasta, zawody, wyjazdy nad morze . . . Mewy
szybujące nad nami, spienione fale rozpryskujące swe dusze u stóp
wybrzeży. Pamiętam jak mówiłeś : " Wiatr szumi w
muszelkach dłoni twych. Czy słyszysz . . . "
. . Słyszysz ?! Kimże jesteś . . czy to, że mnie stworzyłeś
upoważnia Cię do decydowania o moim życiu . . Zostaw mnie !! Słyszysz
. . .Jestem aniołem . . .Ale nie Twoim ! Wybrałeś mnie do
Swego orszaku przed wiekami. A teraz . . .Teraz mnie zostawiasz ?!
Dlaczego? Dlaczego ?! Pytam się ! Jesteś okrutny . . . Nie pamiętasz
?! Czy nie pamiętasz własnych słów ?! : "Wszak jesteś
tylko człowiekiem" . Jestem ! Opuszczasz mnie ? Dlaczego ?
Tak długo byłam Ci posłuszna . . . gotowa na każde wezwanie .
. .na każdy . . . szept wiatru . . .
.. Szept wiatru przywodził mi na myśl złoto-srebrne pola mojej
rodzinnej miejscowości. Pamiętam . . .Uwielbiałam siadywać
wieczorami na schodach ganku i wpatrywać się w powoli gasnącą
za horyzontem tarczę słońca. Koniki polne wygrywały cudowne
melodie na swych maleńkich skrzypkach, a stada motyli wirowały
wśród tulipanów i fiołków. Kochałam . . .
. . kochałam Cię nad wszystko co miałam. Nikt inny nie był ważniejszy.
Głosiłam Twą Prawdę wszędzie. Twe słowa nawiedzały krainy
ze wschodu na zachód, z południa na północ. Jam była Twą
Opoką i Tarczą. Dlaczego mnie zostawiłeś ?! Nie zrobiłam nic
wbrew Tobie . . .nic . . .
. .nic nie było ważne prócz miłości. . Tej prawdziwej, którą
on mnie obdarzył, i którą ja czułam do niego. Byliśmy dla
siebie stworzeni . . .
. . stworzeni na Twój obraz i podobieństwo. Dlaczego nas oszukałeś
? Nie odpowiesz . . .nigdy nie odpowiadasz. Pragnę . . . pragnę
abyś wiedział co teraz czuję. Pragnę abyś poczuł to co i ja.
Cierpienie i Ból!
Cichy szum skrzydeł na wietrze. Z oddali wydobywa się głuchy
krzyk zwiastujący początek szczęścia ? Dotykam powoli
barierki, czuję zimny powiew wiatru na twarzy, zamykam oczy i
nic się nie liczy . . . . .
* * *
Usłyszała za drzwiami ciche kroki i głosy.
- Dzisiaj jest spokojna . . .
- Tak . . . aż za bardzo.
- Były z nią jakieś problemy doktorze ?
- Tak.
- Coś poważnego ?
- Próbowała wyskoczyć przez okno. Mówiła coś o wybawieniu i
wolności.
- Była przytomna ?
- Nie sądzę . . .Bredziła o aniołach i Bogu . . .Uważała się
za jedną z jego posłanniczek. Chyba myślała, że ma skrzydła.
Ostatnio coś za często wypatruje czegoś przez okno. Musimy zwiększyć
opiekę . .
- Co spowodowało, że jest w takim stanie ?
- Silny wstrząs psychiczny . . jej mąż i synek zginęli w
wypadku samochodowym.
- A jeśli . . . Może moglibyśmy jej jakoś pomóc . . .
- Niestety. Próbowaliśmy już wielu sposobów.
Cisza.
- A on ?
- . . .
A więc nie jestem sama . . .
nabuchodonoZorka
nzorka@poczta.onet.pl
<<< poprzednie ::::
^^ do góry ^^ ::::
następne >>>
|