Opowiadania
Czytelników


Cykle

Inne

Online

POWRÓT DO
AM




 
  <<< poprzednie :::: następne >>>
 

:::: nabuchodonoZorka ::::

Dziecko innego boga


Zaczyna się kolejna długa godzina spędzona na wspomnieniach. Czy kiedykolwiek byłam szczęśliwa ? Głupie pytanie - byłam ! Cieszyłam się wszystkim : każdą małą ptaszyną szybującą wśród chmur, każdym kolorowym kwiatkiem chylącym swe płatki ku słońcu, każdym uśmiechem na jego twarzy . . . i wierzyłam - to przede wszystkim - wierzyłam w Ciebie. A teraz ? Teraz już się nie cieszę i nie wierzę ? Nie ma we mnie prawdziwej radości i wiary w lepsze jutro. Udaję, że nie wiem dlaczego. Tak jest lepiej. Na razie jest dobrze . . . Gorzej będzie jutro. Gdy . . .


. . gdy tylko usłyszałam jak wypowiadasz moje imię fala szczęścia zalała me serce. Myślałam, że tak już będzie zawsze. Wtedy jeszcze nie rozumiałam . . . a może nie chciałam rozumieć. Pragnęłam być tylko blisko Ciebie . . . służyć Ci całą mą duszą . . . Byłeś wszystkim dla mnie . . Dałeś mi wiele . . . Ofiarowałeś . . .


. .Ofiarowałeś mi Ojcze drzewa i kwiaty, łąki i pola. Dziękuję . . . Tam czułam się szczęśliwa. Tam był mój dom. Kochałam to małe miasteczko . . .Uwielbiałam nasz sad. Zawsze siadaliśmy tam razem . . .Ty, mamusia i ja . . .


. . ja już nie umiem . . .nie potrafię . . . myślałam, że nie pozwolisz . .

Nie . . wydawało mi się. To do niczego nie prowadzi - jest tylko kolejnym podszeptem Niepewności i Zwątpienia. Pragniesz mnie doświadczyć . . . nie dam się ! Będę silna, będę walczyć o lepsze jutro dla siebie i innych !!!

Dlaczego mnie zostawiasz ?! Dlaczego . . .Moje słowa głucho odbijają się o szary firmament nieba. Czym jest niebo bez gwiazd ?! Czym jest niebo bez Ciebie ? Czy nie rozumiesz . . . Bez Ciebie jestem nikim . . . nic mnie nie cieszy gdy cię nie ma w pobliżu . . . Jesteś mą drogą, prawdą i Życiem . . . Dlaczego odchodzisz. Do tak wielu Ludzi wyciągałeś pomocną dłoń . . . Czy tylko dlatego, że umieli te kilka formułek wypowiadanych w kółko ?! A to, że zwracam się do Ciebie po imieniu . . . bez wstydu i niepokoju . . . Tak powinno być ! Tak powinieneś przyjmować swe dzieci . . .bez względu na to jacy są . . Tyle mówiłeś o miłosierdziu i wybaczaniu . . . Pomóż mi . . . Pomóż mi Ojcze !!! . . .nie pozwól . . .


. . pozwól mi choć na chwilę wrócić do tamtych wspomnień . . . wspomnień z dzieciństwa. Pamiętam . Uwielbiałam ciepłe poranki i wieczory . . . zawsze bawiłam się w ogrodzie pełnym różnobarwnych kwiatów. A huśtawka, którą zbudował mi dziadziuś . . Pamiętam . . . W koronach drzew wiatr szumi cicho . . .


. . . Cicho wypowiadam Twe imię. Cichy psalm mew . .. Wołają mnie po imieniu. W końcu jestem ich siostrą. Pozwoliłeś mi dostąpić tak wielkiego zaszczytu . . . Dziękuję . . .

Wybacz . . Wybacz, że nie potrafiłam zrozumieć . . .Przepraszam . . . Ukarałeś mnie. To zrozumiałe . . .Tak musiało być . . . Musiałeś go zabrać . . Mnie też kiedyś zabierzesz . . . Ale to nie boli. . . Od bólu są inne rzeczy. Przyszedł kiedyś do mnie z naręczem kwiatów wiśni w rękach. Prawdziwy ból. Bałam się . . .A on . . Pokazał i nauczył mnie cierpliwości. Poznałam również jego siostrę, piękną dziewczyną o złocistych włosach i szarych oczach. Świat się jej obawia. Tylko nie ja i nie ona. Ta, której wszystko jest posłuszne. Jedyna sprawiedliwa na Ziemi. Tylko ona przynosi zarazem ból i ukojenie. Przychodzi nieproszona . . . Pani Wszystkiego . . . Jej małżonek stoi na straży do życia - pilnuje Złotej Bramy - Wieczność jego imię. W prawej ręce dzierży sztylet, a w lewej tarczę - On jest wszystkim i w Nim jest wszystko. .


. . Wszystko było takie piękne. Nasze spacery wieczorową porą, słodkie pocałunki na dzień dobry i niekończące się zabawy : przejażdżki do miasta, zawody, wyjazdy nad morze . . . Mewy szybujące nad nami, spienione fale rozpryskujące swe dusze u stóp wybrzeży. Pamiętam jak mówiłeś : " Wiatr szumi w muszelkach dłoni twych. Czy słyszysz . . . "

. . Słyszysz ?! Kimże jesteś . . czy to, że mnie stworzyłeś upoważnia Cię do decydowania o moim życiu . . Zostaw mnie !! Słyszysz . . .Jestem aniołem . . .Ale nie Twoim ! Wybrałeś mnie do Swego orszaku przed wiekami. A teraz . . .Teraz mnie zostawiasz ?! Dlaczego? Dlaczego ?! Pytam się ! Jesteś okrutny . . . Nie pamiętasz ?! Czy nie pamiętasz własnych słów ?! : "Wszak jesteś tylko człowiekiem" . Jestem ! Opuszczasz mnie ? Dlaczego ? Tak długo byłam Ci posłuszna . . . gotowa na każde wezwanie . . .na każdy . . . szept wiatru . . .

.. Szept wiatru przywodził mi na myśl złoto-srebrne pola mojej rodzinnej miejscowości. Pamiętam . . .Uwielbiałam siadywać wieczorami na schodach ganku i wpatrywać się w powoli gasnącą za horyzontem tarczę słońca. Koniki polne wygrywały cudowne melodie na swych maleńkich skrzypkach, a stada motyli wirowały wśród tulipanów i fiołków. Kochałam . . .

. . kochałam Cię nad wszystko co miałam. Nikt inny nie był ważniejszy. Głosiłam Twą Prawdę wszędzie. Twe słowa nawiedzały krainy ze wschodu na zachód, z południa na północ. Jam była Twą Opoką i Tarczą. Dlaczego mnie zostawiłeś ?! Nie zrobiłam nic wbrew Tobie . . .nic . . .

. .nic nie było ważne prócz miłości. . Tej prawdziwej, którą on mnie obdarzył, i którą ja czułam do niego. Byliśmy dla siebie stworzeni . . .

. . stworzeni na Twój obraz i podobieństwo. Dlaczego nas oszukałeś ? Nie odpowiesz . . .nigdy nie odpowiadasz. Pragnę . . . pragnę abyś wiedział co teraz czuję. Pragnę abyś poczuł to co i ja. Cierpienie i Ból!


Cichy szum skrzydeł na wietrze. Z oddali wydobywa się głuchy krzyk zwiastujący początek szczęścia ? Dotykam powoli barierki, czuję zimny powiew wiatru na twarzy, zamykam oczy i nic się nie liczy . . . . .



* * *


Usłyszała za drzwiami ciche kroki i głosy.

- Dzisiaj jest spokojna . . .
- Tak . . . aż za bardzo.
- Były z nią jakieś problemy doktorze ?
- Tak.
- Coś poważnego ?
- Próbowała wyskoczyć przez okno. Mówiła coś o wybawieniu i wolności.
- Była przytomna ?
- Nie sądzę . . .Bredziła o aniołach i Bogu . . .Uważała się za jedną z jego posłanniczek. Chyba myślała, że ma skrzydła. Ostatnio coś za często wypatruje czegoś przez okno. Musimy zwiększyć opiekę . .
- Co spowodowało, że jest w takim stanie ?
- Silny wstrząs psychiczny . . jej mąż i synek zginęli w wypadku samochodowym.
- A jeśli . . . Może moglibyśmy jej jakoś pomóc . . .
- Niestety. Próbowaliśmy już wielu sposobów.

Cisza.

- A on ?
- . . .


A więc nie jestem sama . . .




nabuchodonoZorka

nzorka@poczta.onet.pl


<<< poprzednie :::: ^^ do góry ^^ :::: następne >>>