One
Postanowiłem wspomóc KOTA w tworzeniu Kącika Metalliki, więc napisałem recenzję jedynego singla Metalliki jakiego posiadam-singla do utworu One. Zapraszam do miłej lektury.
Utwór One, jak zapewne wszyscy wiedzą, znajduje się na albumie ...And Justice For All z 1988 r. Jest to pierwszy kawałek Metalliki do którego nakręcono teledysk. Singiel ukazał się w 1989 r. Warto dodać że istnieją cztery wersję singla. Ja mam singiel wydany w kwietniu 1989 r. Znajdują się na nim trzy utwory. Pierwszy jest oczywiście tytułowy
One. Zapewne wszyscy fani Metalliki znają tą wspaniałą kompozycję. Zaczyna się licznymi strzałami i wybuchami. Później, jak na prawdziwą balladę metalową przystało jest lekka gra na gitarze i spokojny wokal Jamesa. Po upływie ok.3 min. spokojny utwór przeistacza się w ostrą jazdę trwającą do końca kawałka.
Drugim utworem, jaki znajdziemy na płycie/kasecie jest koncertowa wersja For Whom The Bell Tolls, pochodząca z konceru w Dallas w sali Reunion Arena. Ten konert, zagrany 5 lutego, był transmitowany na całe USA przez radio. For Whom The Bell Tolls wyszedł na tym koncercie o wiele bardziej brutalnie niż w orginale. Grany jest szybciej, szczególnie intro w którym wyraźnie słychać solówkę na basie Newsteda.
Po tym klasyku mamy najlepszy kawałek na singlu. Jest nim koncertowa wersja ballady z Master Of Puppets
Welcome Home(Sanitarium), pochodząca z tego samego koncertu co For Whom The Bell Tolls. Piosenkę Hetfield śpiewa na zmianę, raz łagodnie i melodyjnie by za chwilę swój wokal zmienić w brutalny krzyk. Ta wersja jest bardziej jajcarska, ale i lepsza niż oryginał.
Na podsumowanie powiem tylko że singiel do utworu One uświadomił mi że warto kupować single. Można na nich usłuszeć wersje utworów, które wypadły na koncertach lepiej niż w wersjach oryginalnych. Moim faworytem na singlu jest zdecydowanie Welcome Home(Sanitarium), od którego długo nie mogłem się oderwać.
P.S Jak już wcześniej wspomniałem istnieją jeszcze trzy wersję singla One. Znajdziemy na nich koncertowe wersje Seek and Destroy, Creeping Death i wersje demo One.
Ulrich