WWO czyli W Wyjątkowych Okolicznościach (dawniej W Witrynach Odbicia) wreszcie wydało nowy album. I to jaki! Po świetnym "masZ I Pomyśl" czekałem na ten krążek. A efekt końcowy przekroczył nawet moje oczekiwania. Płyta wyszła już kilka miesięcy temu ale jakoś nie miałem czaszu, żeby wcześniej napisać tą recenzję. A jest o czym pisać, bo płyta naprawdę rządzi!
Za bity wzięli się: Waco, Deszczu Strugi, L.A., Magiera, Korzeń, Decks, Reego & Doltz, Karton, Noon, 600V. Muzyka nie odstaje od rymów i jest naprawdę świetna. Dobrze dopasowane bity współtworzą klimat tego albumu. Większość płyty wyprodukowali Waco, Deszczu Strugi, Magiera oraz L.A. Poziom beat'ów jest dość wyrównany i nie można powiedzieć, że jakiś jest słaby. Moje ulubione bity to numery: 3, 9, 17. Waco jak zawsze w formie. Bit Noona ma tak niesamowity klimat, że można odlecieć słuchjąć "Bezsennych nocy" (chyba najbardziej klimatyczny kawałek obok "Filmu" K44). A podkład do "Damy radę" to ciekawa historia, bo skomponowali go francuscy producenci: Reego & Doltz. Wreszcie zagraniczni muzycy zainteresowali się Polską.
Sfera tekstowa to (IMO) absolutne mistrzostwo! Na pierwszej płycie można było zauważyć, że Jędkerowi brakuje troche do poziomu Sokoła, którego rymy przeważały. Ale na tej płycie widać, że Realista dużo ćwiczył i niemal dorównuje już Sokołowi! Mogłbym sporo napisać o każdym (bo wszystkie są świetne) kawałku ale chyba tego nie zrobię Płytę otwiera kawałek "Pamiętacie?". To numer o tym, że warto kolekcjonować wspomnienia i nie zapominać o przeszłości. Później jest "Mówisz i masz" kawałek dobry ale nie wybija się zbytnio. Chłopaki rymuja o tym, że naprawdę zdarza sie to o czym mówisz ("...mam niesprawną furę, daje się to odczuć. Rzuciłem hasło, od razu zaczęła się psuć..."). Numer 3 to solo Sokoła "Sen". Świetny opis pewnego snu z dość nieoczekiwanym zakończeniem ("...jak mogłem zapomnieć, że mam dziewczynę?!..."). Nocny Sokół naprawdę pokazał tu klasę, jest to jeden z najlepszych kawałków na płycie. Dalej jest cały ZIP Skład w "Wierzę że". Zipy tym kawałkiem udowadniają, że ich skład nie opiera się na zamiłowaniu do jointów (jak niektórzy sądzą). A refren łatwo wpada w ucho. Bardzo dobry kawałek. A następny jest jeszcze lepszy! "Nowa droga". Nie wiesz czym dla nich jest rap? Posłuchaj. Tylko, że ta panienka w refrenie śpiewa raczej średnio. Ale nie przeszkadza to w słuchaniu wniosków Sokoła i Jędkera ("...Dziś inaczej na to patrzę. Poważnie. Wiedza, rozwój to zajebiście ważne..."). Piątka to kawałek promujący płytę czyli "W Wyjątkowych Okolicznościach". Ubrana w świetne rymy historia o życiu dwóch ludzi naprawdę daje do myślenia. Chłopaki mówią o pieniądzach i miłości ("...Miłość czyli ona, pieniądz czyli on. Wrośli w WWO wyjątkowe okoliczności..."). Moim zdaniem jest to jeden z najlepszych numerów w historii polskiego Hip-Hopu. Sokół i Jędker naprawdę potrafią opowiadać historie. Ich opisy są bardzo plastyczne i nie można zapomnieć widoku bohaterów. Niekochana bogata dziewczyna ("...Ona zaliczana do najbogatszych. Jemu biedą z oczu patrzy...") i chłopak, który pragnie tylko pieniędzy ("...przy takim starcie można życie potraktować chciwie..."). Dobry bit Waca świetnie pasuje do nawijki warszawiaków. "Halabardy" to kawałek z dedykacją dla tych, którzy uważają, że rap bez przekazu jest super. Dobrze, że mówią o tym na początku bo niektórzy mogliby nie załapać o co chodzi. "Halabardy" to po prostu piosenka o niczym. Rymy w stylu: "krawaty wiąże, usuwam ciążę", "angole - kibole" i "amerykany - szpany" to normalka... Tylko posłuchajcie tego kiedy macie dobry humor. Salwy śmiechu gwarantowane! Kolejnym kawałkiem jest "Chcesz być taki" z Peją na featuringu. Wszystkich fanów muszę zmartwić, bo poznaniak rapuje tylko w refrenie (ale bardzo fajnym). Dobra nawijka o podrabianiu i oryginalności (a raczej jej braku). "Bezsenne Noce" to moim zdaniem jeden z najbardziej klimatycznych kawałków. Tekst Sokoła i Jędkera przenosi nas do Warszawy nocą i opisuje co można tam zobaczyć. Genialny beat Noona (najlepszy polski producent?) jeszcze bardziej podbija klimat. Zamykam oczy i czuję się jakbym chodził po Warszawie w środku nocy. Chociaż nie mieszkam w mieści a w WWA byłem tylko kilka godzin... To coś świadczy o tym utworze. Wilku i Bilon czyli Hemp Gru (ich płyta już wkrótce) występują gościnnie w kawałku "Zostaw to". Kilka dobrych rad każdemu może się przydać... ("...Wóda, prochy, człowiek zostaw to, nic więcej..."). Sokół, Wilku, Jędker i Bilon mówią o tym na czym się trzeba w życiu skupić. Chcesz wiedzieć co wkurwia Sokoła? Posłuchaj skitu "Biznesmeni". "Interesy" to numer o tym jakie jest życie w 022. "Krew ziemi sól" to numer solowy Jędkera. I tu właśnie pokazuje on swoje umiejętności. Porządne rymy i przesłanie dają świetny efekt. Jeden z najlepszych kawałków na płycie. Naprawdę Jędker bardzo się rozwinął od czasu pierwszej płyty WWO. "Uważaj jak tańczysz" z solowym występem mało znanej Dekadencji to numer 15. Sokół powiedział, że chcą stawiać też na młode obiecujące składy, stąd też featuring undergroundowej ekipy. Ogólnie jest to kawałek dobrej hardcore'owej nawijki. "Pewnego dnia" to również jedna z ciekawszych piosenek na płycie. Kolejna opowieść zrymowana przez Sokoła i Jędkaera. Tym razem o tym jak spotykają swoich starych kumpli i rozmawiają o tym jak się im ułożyło życie. Tekst naprawdę daje do myślenia i skłania do refleksji nad swoim życiem. Następny utwór to "Damy radę". Jest to kawałek o potężnej dawce energii (jak najbardziej pozytywnej). Niech nikt mi nie mówi, że hip-hopowe piosenki są pesymistyczne ("...Chuj na to kładę, bo i tak damy radę razem!..."). Bit francuskich producentów świetnie tu posuje i daje jeszcze więcej mocy rapowi chłopaków. "Powinnaś" to dość utopijny opis doskonałej kobiety. Gościnnie występuje Mor W.A. ale tak jak Peja mają tylko refren (i to krótki). "Nie bój się zmiany na lepsze" to piosenka, która powinna przejść do historii polskiego hip-hopu. A dlaczego? Bo gościnnie występuje tu francuski zespół ragga-hiphopowy: Soundkail (oraz członek ZIP Składu Fu). Rymy warszawiaków znów mają bardzo pozytywny przekaz. Niestety z powodów językowych nic nie mogę powiedzieć o tekscie franzuzów... Ale utwór ma bardzo fajny feeling i dobrze się go słucha. Sokół i Jędker powiedzieli, że bardzo się cieszą, że to nagrali i jest to dla nich bardzo osobisty kawałek.
Moim zdaniem jest to najlepsza polska hardcore'owa płyta. Nie wiem czy ktoś jest w stanie pobić Sokoła, Jędkera i DJ Deszczu Strugi. Polecam każdemu. Moja płyta numer 1.
9+/10