|
Paktofonika- czy to najlepszy polski squad? |
|
Pomimo,
że formalnie Pfk już (niestety) nie istnieje, uważam, że tak. Ale
zacznę od początku. Paktofonikę założyli: Ś.P. Magik, Fokus, Rahim.
Magik, który odszedł po nagraniu dwóch płyt z K44, skumał się z
Rahem, a potem, po prezentacji swoich „Powierzchni tchnących”, dołączył
do nich kolega Magika z technikum -Fokusmok. Na początku nagrali kilka
kawałków („Ja to ja”, „Gdyby”, „Priorytety”)i ... wszystko
ustało. Może nie do końca. Co jakiś czas nagrywali nowe kawałki. Przełomem
okazał się wyjazd na koncert w Niemczech w wakacje 2000 (posłuchajcie
„2 Kilo” z „Kinematografii”) po którym Mag, Rah i Fok zaczęli
nagrywać w profesjonalnym studiu. 19 grudnia 2000 roku wyszła ich
pierwsza płyta Kinematografia. Paktofonika od razu zyskała wielu fanów.
Niestety o godz. 6.15 w drugi dzień Świąt, założyciel składu -
Magik, popełnił samobójstwo (od razu przypomina mi się pewien txt
Hex’a [?] w którym naśmiewa się on z Ś.P. Maga ***
[cenzura - The LasT Child] [Hexowi ofkuz:]).
25 września zeszłego roku
wyszła druga i ostatnia płyta Pfk „Archiwum Kinematografii”. To
tyle z lekcji historii :-] Jutro klasówka ;-P. Czas przejść do sedna
sprawy czyli oceny Paktofoniki. Żeby odpowiedzieć na zadane w tytule
pytanie należy wymienić innych kandydatów do tego zaszczytnego tytułu.
Według mnie są to: Kalber 44 (powiedzmy płyta
3 44 i solowa płyta abradAba, bo tylko one powstały bez Magika.),
Slums Attack, Zip Era i inne części Zip składu, Wyp 3. Powiedzmy, że
tyle. Wiem że mógłbym wymieniać dalej (np. Fenomen, Ascetoholix,
Grammatik, Molesta) ale art był by za długi i wybrałem chyba najlepsze
polskie składy. Zaczynamy.
Kaliber. Trzecia płyta „żeruje” na popularności dwóch poprzednich.
Znów zmiana stylu tym razem na rozluźniony, imprezowy. Dab i Joka grają
z Baku Baku squadem (WSZ, CNE, DJ Bart). Chłopaki za wiele nie pokazują,
trudno będzie walczyć o pierwszeństwo. Płyta Abradaba jest O.Ka, ale
tylko O.Ka. Kaliberka możemy pożegnać gwizdami i pohukiwaniami:]. Slums
Attack. Ostatnia płyta, szczerze mówiąc, wymiata. Peja z Decksem
pokazują kawał dobrego rapu. Wysoka (jak na polskie warunki)
sprzedawalność (35 tys. [chyba coś koło tego]) świadczy o tym
najlepiej. Ciężko będzie chłopakom z Pfk pokonać poznaniaków. Zip
sqad. To jeden z największych składów polskiej sceny. Jednak jak dla
mnie ich płyty są zbyt monotonne. Zostało Wzgórze. Dla chłopaków mam szacunek z powodu tego, że byli pierwsi, byli pionierami polskiego hip hopu. Trzymają się nadal dobrze. Mają pewne szanse. Ci
co myśleli, że tutaj napisze wyniki moich wypocin i zaraz oni będą
pisać kilometrowe polemiki o tych wynikach, się zdziwią. Dlatego, że
to kto wygra jest kwestią gustu, a o gustach się nie rozmawia, prawda?
Moja trójka to 1. Paktofonika 2.Slums Attack 3.Wyp3 Pewnie dla każdego jest ona inna. Pewnie u wielu znajdą się nazwy składów undergrandowych, mniej znanych (np. ZJS Fundament) Dlaczego
Paktofonika? Nareszcie powinienem odpowiedzieć. Kilka argumentów
przemawia za Pfk. Number
1.Tematy piosenek. Większość składów mówi o paleniu, biedzie, niczym
ciekawym, biedzie i paleniu a nieraz o niczym ciekawym (przykro mi oskarżać
polski hip hop, ale tego już starczy). Z drugiej strony Pfk. Mówi o
przemijaniu („Chwile Ulotne” [moja ulubiona piosenka]), oryginalności
w życiu („Ja to Ja”) o ludzkich możliwościach(„Dla pewnego
swego”), uzależnieniach innych niż palenie, picie („Tak jak
telewizor”)i ... paleniu
marychy (dobra to wyjątek „’le się zmachałem”) Następny
argument :technika piosenki Paktofoniki mają zarąbiste podkłady, zarąbiste
efekty, i są zarąbiście poskładane. Bity to od szybkiego i
dynamicznego „Na Mocy Paktu” po sentymentalny „Ja to ja 2”. Efekty
:Mechaniczna Pomarańcza rulz. Trzeci
argument to wreszcie trzy cudowne debeściarskie i RÓŻNE flow Magika,
Rahima, Fokusa. Magik-mój ulubiony czasem płaczliwy spokojny, czasem
psychodeliczny flow rządzi dopóki żył nie było mu równego, po jego
śmierci rządzi: Fokus mocny niby spokojny i zimny flow ale świetnie
prezentuje się w szybkich „Powierzchniach Tchnących” czy „Na Mocy
Paktu”. Wreszcie Rah. Jego głos jest miły (heh), spokojny i wspaniale
prezentuje się w „W moich
kręgach”. Razem tworzą niepowtarzalne połączenie, którego do tej
pory w polskim hip hopie nie było i może nie będzie. To
już koniec (ciekawe czy ktoś to przeczytał. Z tekstu o Paktofonice
zrobiły się przemyślenia o polskiej scenie hip hopowej. No cóż....) PS. Z góry dziękuje za zamieszczenie tekstu The
LasT Child - Proszę bardzo ;P Tylko następnym razem unikaj błędów
gramatycznych, bo nie chce mi się ich poprawiać... PS2. Jeżeli zostanie zamieszczony pewnie wszyscy będą chcieli polemiki PS3.
to mój adres: PS4.
Impakt rulez PS5.
Pfk rulez PS6. Sorry, że niektóre zdania są „nie po polsku” The
LasT Child -To trzeba już samemu poprawić! PS7.
Słuchałem : Queen:)))))))) PS8.
Żartowałem.... PS9....chociaż
ich szanuje... PS10.
to słuchałem Kinematografii i Archiwum Kinematografii Paktofoniki DypDyplomata |