Modus F.A.U. - "...kim jest kto..."

OCENA: 7/10

Rok wydania: 2002
Wydawca: brak
Czas trwania: 26.23 
Spis utworów:

  1. kim jest kto

  2. S.I.A.

  3. delirium tremens

  4. oto ja

  5. nie pytaj

  6. biała lokomotywa

 

"...kim jest kto..." jest drugim albumem undergroundowej grupy muzyków z Białej Podlaskiej - Modus F.A.U. Płyta ta ukazuje, że nawet bez dużych nakładów pieniężnych i bez wydawcy, można grać naprawdę dobrą muzykę. Album ten, jak i dwa pozostałe może otrzymać każdy chętny po skontaktowaniu się z zespołem (więcej informacji na stronie internetowej http://www.republika.pl/modusfau), znalazło się an nim tylko sześć utworów, ale to stało się już standardem dla tej kapeli, bo na każdej z dotychczasowych płyt umieszczali oni właśnie tyle nagrań. 

Modus F.A.U. prezentują muzykę z pogranicza rocka i punku, a czerpią inspirację z gry wielu innych zespołów, choć te inspiracje są nieraz aż za bardzo widoczne, tak jak na przykład w tytułowej piosence "kim jest kto". Utwór ten zaczyna się bardzo dynamiczną grą na perkusji i ostrym riffem gitarowym które tworzą razem bardzo charakterystyczną melodię i jak pierwszy raz tego słuchałem to tylko czekałem na wokal Serja Tankiana z System Of A Down, ale usłyszałem polski tekst śpiewany przez Kowiesia - głównego wokalistę, a także gitarzystę tej formacji. Ogólnie utwór ten jest chyba najlepszą kompozycją z tego albumu i oprócz ciekawej muzyki (mimo wszystko przywodzącej na myśl SOAD) prezentuje on też całkiem niegłupi tekst. Drugim bardzo ciekawym utworem jest "S.I.A.". Tak samo jak poprzednik jest on utrzymany w hard-rockowo-punkowej aranżacji czego według mnie grupa ta się powinna trzymać, bo całkiem nieźle jej to wychodzi. Mimo, że piosenka ta ma dość banalny tekst, to przyciąga do niej muzyka, która już nie można podczepić pod żadną inną grupę i co jest przykładem, że Modus F.A.U. umieją stworzyć coś ciekawego. Linia melodyczna w większości z pozostałych utworów jest dość dobrze wykonanym połączeniem ostrej muzyki podczas refrenu oraz bardziej, w dobrym tego słowa znaczeniu, sofciarskiej podczas zwrotek. 

Podsumowując album ten nie nudzi, ale czy jest to zasługą dobrej jakości piosenek, czy może raczej tego, że jest ich tylko sześć niech każdy oceni sam. Na plus możne im też zaliczyć to, że śpiewają oni po Polsku, bo dużo zespołów wykonujących ten rodzaj muzyki wybiera język angielski, co trochę utrudnia przekaz jaki te zespoły chcą dać słuchaczom. Dla mnie Modus F.A.U. są grupą idącą w dobrym kierunku i prezentującą przyzwoitą jakość utworów jak na Polskie i co jeszcze należy podkreślić - undergroundowe warunki. Mam nadzieje, że zespołem tym zainteresuje się jakaś wytwórnia i, że będą mieli szanse zaistnieć na rynku, bo mimo iż do doskonałości brakuje im jeszcze sporo to i tak ich płyty mają wyższy poziom niż nagrania niektórych innych popularnych w Polsce zespołów i wykonawców.

 

© Didier z Rivii