"In Bloom" pochodzi ze sławetnego Nevermind, który to wyniósł Nirvanę na szczyt listy Billboardu (i nie tylko). Właśnie dzięki temu albumowi połowa nastolatków zaczęła słuchać grunge'u. Niestety, znakomita część z nich robiła to tylko dla szpanu, nie szukając sensu w textach Kurta. Właśnie o takich osobnikach opowiada "In Bloom".
Text tego utworu nigdy nie umrze, bo pozerstwo istniało, istnieje i istnieć będzie. W grunge'u, metalu i rocku jakby trochę przygasło, ale jak wiadomo, w naturze nic nie ginie. Obserwujemy nagły wzrost słuchania na pokaz hip hopu. Lecz jest to już temat na dłuższego arta, a nie na interpretację utworu.
W słowach "In Bloom" Cobain wykpiwa takich "fanów".
"On jest jednym z tych, którzy lubią ładne pioseneczki
I lubi je sobie pośpieać
I lubi postrzelać ze swojej spluwy
Ale nie wie co to znaczy
Nie wie co to znaczy
A ja mówię..."
Wszyscy chyba wiedzą o co chodzi.
Pod względem melodii "In Bloom" wgniata w fotel. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam ten początek, po prostu spadły mi kapcie (no dobra, może trochę presadziłam). Kurt zacina na gitarce jak dziki, a Dave dokonuje mistrzostwa swoim... E... No nie wiem jak to wytłumaczyć. O! Zrobię takie literowe objasnienie.
Legenda:
G- gitara
T- talerze
B- bębny
G G T B G T B - T B B B B - G G T B G T B - T B B B B -G G T B G T B - B B B B B.
Zrozumieli? Ehh... Pewnie nie, ale każdy fan perkusji Grohla wie o co mi chodzi.
Jest to zdecydowanie mój ulubiony utworek Nirvany, bo dotyczy bezpośrednio mojej kumpeli[z której, tak na marginesie, lubię sobie czasami polać(hi, Tyna:))]. Nie będę się zbytnio rozpisywać o jej praktykach, ale mogę nadmienić, że w ciągu niecałych trzech dni od zapoznania się z Nirvaną (sama pokazałam jej tą genialną kapelę, teraz żałuję) obkleiła sobie pokój fotkami Kurta, narysowała jego portret, a całości dopełniła wyklejając sobie na ścianie wielki napis "NIRVANA". Boże, widzisz i nie grzmisz ?!
Help
Jeśli masz ochotę podyskutować, sprostować moją interpretację lub po prostu powiedziec mi, że jestem narvana, to mejluj
.