*** Kaenżet - "Występ" ***
Jest to już czwarta płyta KNŻ-ta, która początkowo miała mieć tytuł Na Żywo, Ale Na Żywo. Jednak w końcu zrezygnowano z tego pomysłu. Tym razem dostajemy dwupłytowe wydawnictwo będące dwugodzinną relacją z jednego z koncertów grupy. Od czasu wydaniu poprzedniej - Las Maquinas de La Muerte (1999 r.) w zespole zaszła jedna personalna zmiana. Mianowicie zamiast Litzy na jednej z gitar gra Olaf Deriglasoff znany z Homo Twist (R.I.P.), Dzieci Kapitana Klossa (trójmiejska grupa ska, już chyba R.I.P.), Yugotonu, a także solowej płyty pana Kazimierza Melassy.
Koncert rozpoczyna wstęp podczas którego poszczególni członkowie zespołu mają się przedstawić. Jednak dwóch gitarzystów nie rozumie pytania i nic z tego nie wychodzi :). Właściwą część Występu rozpoczyna Legenda Ludowa. Dalej mamy przekrój przez największe hity KNŻ-ta oraz solowej twórczości Kazika. Jedynym nowym nagraniem jest I Am On The Top - utwór na dwa akordy A dur i G dur, który pochodzi z repertuaru reaggowej grupy Deadlock. Warto wyróżnić Przy Słowie, który jest zagrany na dwa basy i nieźle brzmi Niezłe jest wołanie publiczności o piosenkę Pierdolę Pera, na które Kazik powiedział, ze już go wypierdolił, ale ludzie mają być cicho, bo ten polityk będzie skompromitowany stosunkiem homoseksualnym. Sama piosenka wypadła bardzo dobrze, szczególnie refren :). Humorystycznym akcentem jest przerwanie odtwarzania Makabry przez jakiegoś gościa, na które Kazik odpowiada: To kurwa nigdy nie wciskaj żadnego guzika, o którym nie masz pojęcia do czego on służyć miałby.
Właściwą część koncertu zamyka Nie Ma Litości, po czym następują bisy: 220V z repertuaru El-Dupy z Doktorem YrY na wokalu. Następnie są Spalam Się, Ja Tu Jeszcze Wrócę, Legenda Ludowa. Ostatnią piosenką jest drugie wykonanie Taty Dealera trwające tym razem około 8 minut, w tym ostatnie minuty to prawdziwie hardcoreowa jazda bez trzymanki. Musiało być wtedy niezłe pogo pod sceną. Podobno ma być wydane DVD z zapisem tego koncertu i z pewnością będę chciał je zobaczyć dla tego ostatniego bisu.
Ogólnie koncertowe wersje piosenek Kazika wypadają dobrze, ale na szczególną uwagę zasługują zmienione wersje 12 Groszy i Tata Dilera. Podobają mi się one bardziej od studyjnych wykonań. Dźwięk stoi na wysokim poziomie, wokal dobrze słychać. Można się jedynie przyczepić, że w niektórych piosenkach praktycznie nie słychać publiczności. Poza tym brakuje mi dwóch hitów Kazika: Dziewczyny oraz Andrzej Gołota. Jednak najbardziej cieszy mnie, że w końcu wydawca - SP Records obniża ceny i bez takiego bólu zakupiłem tę płytę (30 zł w Empiku). Pierwszy KNŻ-et wydany w 1994 ciagle jest po 45 zł, ale mam dobrego brata i zakupił mi ją pod choinkę.
Występ miał miejsce dn. 31.02.1953 r. we Wilnie
Motto:
"Kto kupuje płyty od złodzieja niech w pieździec wypierdziela!
- To nie moje są słowa, to legenda ludowa"
Ocena: 8/10
Skład:
Burza - Gitara
Dessig - Gitara, Bas, Virus, Sampler, Głos
Goehs - Perkusja
Kazik - Głos, Gitara, Bas, Virus
Kwiatek - Bas, Gitara, Głos