|
|
|
.::. Przystopuj trochę Lov Czy myślałeś, kiedyś
czytelniku (graczu), jaki jest twój największy dar od Boga? I nie chodzi mi o
dostatnie życie czy też zdrową rodzinę, bo to oczywiste. Ale zastanów
się...no...już wiesz? Miałem na myśli oczywiście, wszystkie narządy zmysłu,
jakimi cię natura obdarowała. Bo powiedz, co byś zrobił, gdybyś nagle oślepł.
Wiem, straszna to wizja, lecz co jeszcze straszniejsze - możliwa. Osobiście
współczuję niewidomym, gdyż jest to chyba największa kara, jaka może spotkać
człowieka w życiu. Pomyśl sobie, że nigdy byś miał nie zobaczyć pięknego świata
wygenerowanego przez maszyny, czy też tego naszego - realnego. Nie mógłbyś na
przykład, spojrzeć swojej błękitnookiej, blondwłosej dziewczynie w oczy. Nigdy
byś nie zobaczył jak na wiosnę rodzi się kolorowy świat. Nigdy nie poczułbyś
euforii po wygraniu kolejnej partyjki z komputerem w swoją ulubioną grę. Nie
dane by Ci było rozegrać partyjki w "Kwaka" lub, też "Unreala" ze swoim
najlepszym kumplem. Albo dajmy na to, ludzie głusi. Oni także przeżywają w
środku wielkie katusze. Nie wiedzą, co to jest muzyka, wyobrażasz to sobie?
Nigdy nie poczują tego, co my podczas np. gry na komputerze, czyli pięknej
pompatycznej muzy w Medalu, czy też chóru w Hitmanie 2...To także jest straszne.
No, bo spróbuj wyłączyć dźwięk i grać przez tydzień bez nawet najmniejszego
basiku i ani jednej nutki. A niesłyszący mają jeszcze gorzej, ponieważ nie mogą
posłuchać ulubionych mp3 lub soundtracków z gry. Nigdy nie usłyszą jedwabistego
głosu kobiet. Warczenia samochodów na starcie do wielkiego wyścigu. A teraz
zsumujmy, te dwie "choroby" i wyobraźmy sobie osobę, niewidzącą i niesłyszącą.
To jest dopiero straszne. Tak, więc podczas codziennych wojen w grach
strategicznych, gdy pokonujesz zakręty w wyścigówkach lub też cicho skradasz się
zabójcą o imieniu (kodzie) 47, pomyśl o tych biednych ludziach, którym nie dane
nigdy będzie tego uświadczyć i pomódl się za nich przed pójściem spać.
Koniecznie także, podziękuj Bogu za to, że ty jesteś wybrańcem i możesz, na co
dzień normalnie funkcjonować i cieszyć się tym, czym Cię obdarował. Bo teraz,
gdy liczy się tylko kasa i widzimy, co chwilę wyścig szczurów, nikt nie cieszy
się tym, że przyroda budzi się do życia, promienie słońca budzą nas o poranku i
kobiety zakładają skąpe łaszki na wiosnę. Jeśli więc strasznie jesteś
podenerwowany faktem w postaci "rodzice nie kupili mi nowej gry", pomyśl o
ludziach głuchoniemych, którzy cieszą się z najmniejszego podarunku. To oni, a
nie my cieszą się życiem, na co dzień. Ich raduje nawet to, że ktoś bliski jest
przy nich, kiedy my psioczymy na to, że "pirat" nie ma najnowszego hitu. Pewnie
większość z was splunie jedynie pogardliwie na ten tekst i zapyta się, co LOV
miał na myśli wypisując te brednie. Chciałem wam zwrócić uwagę na to, abyście
cieszyli się życiem, jakiekolwiek by ono nie było. Przystopuj na chwilę graczu i
przeanalizuj swoje życie. Pomyśl, co zrobiłeś dobrego dla wszystkich na ziemi, a
co spartaczyłeś. Wyłącz komputer/konsolę i spójrz przez okno, zobacz jaki świat
jest piękny, bo nie wiadomo czy się jutro obudzisz... |
|