|
.::. Elder Scrolls III: Morrowind
DJ_Pleban
Witaj miły czytelniku w tej wspaniałej opowieści pełnej bohaterskich
rycerzy, złodziei, magów, elfów, w której ty grasz główną rolę. Właśnie ty
jesteś wybrańcem, który zadecyduje o przyszłości krainy Morrowind. Owy land
będzie twoim nowym domem, w którym przyjdzie ci spędzić wiele dni przy
komputerze gdyż to wirtualne państwo-wyspa naprawdę wciąga.
Czytając opowieść Andrzeja Sapkowskiego pt. "Wiedźmin" nie raz chciałem
się wcielić w rolę takiego bohatera i wędrować po pięknych krainach w
poszukiwaniu nowych przygód. I muszę stwierdzić, że recenzowana przeze mnie gra
całkowicie to zadanie spełniła. Nie wiedząc, czemu wciągnęło mnie chodzenie po
tej baśniowej krainie. Długie wędrówki po lasach czy pustyniach, walki z
przypadkowo napotkanymi potworami czy wrogo nastawionymi do mnie mieszkańcami
Morrowind. Jednak nie wolno zapominać, że nie wszyscy mieszkańcy są do ciebie
wrogo nastawieni, ba większość powie ci wszystko, co będziesz chciał wiedzieć a
po małej łapówce nawet jeszcze więcej. Na swojej wędrówce spotkasz ludzi, którzy
będą potrzebowali twojej pomocy. A gdy ci się znudzi chodzenie po tej ogromnej
wyspie możesz zapisać się do którejś z gildii. I właśnie to pokochałem w tej
grze całkowitą dowolność działania. Grając w tą grę możesz śpiewać - ooo mogę
wszystko:).
Grę zaczynasz na statku jako więzień bez imienia, narodowości czy
jakiekolwiek dokumentu. I tu pierwsza rzecz, jaka zaskakuje w grze to możliwość
ustalenia wszystkiego po przez kolejne rozmowy. I tak na samym początku mówisz
swoje imię, później wybierasz rasę i tu muszę stwierdzić, że brakuje mi tu paru
nacji. I tak nie ma na przykład krasnoludów czy pięknych elfów a w zamian są
jakieś szkaradne elfy, które za samą twarz powinny zostać zesłane do kopalni
siarki i płacić twarzówkę. Zapomniano chyba też o zwykłych wojownikach a w
zamian dano nam rasę Nordów, którzy niby tam jakimiś wojownikami są. Ale nadal
brakuje mi typowego człowieka. Cóż w śród tych paru nacji, jakich mamy do wyboru
każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Późnej wybieramy sobie wszystkie
współczynniki oraz znak zodiaku. Warto przypomnieć, że rasa jak i znak zodiaku
mają duży wpływ na dalszą rozgrywkę. I jeżeli wybierzemy takiego Norda i jego
znak zodiaku wybierzemy "wojownik" to raczej mistrzami magii nie będziemy. I gdy
w końcu sobie wszystko ustalimy możemy ruszać w dalszą podróż.
Jesteśmy wolni i możemy robić, co nam się żywnie podoba i ponosić
odpowiedzialność za swoje czyny. Pamiętaj, że nie wolno ci mordować ludzi i gdy
dopiero ktoś ciebie zaatakuje to możesz się bronić. Nie kradnij przynajmniej
wtedy, gdy ktoś patrzy. Jak już wspomniałem możesz teraz pójść gdzie ci się
żywnie podoba. Ja się muszę przyznać, że swoją karierę w Morrowind zacząłem jako
złodziej kradnąc wszystko, co mi w ręce wpadnie. Ale ty czytelniku możesz wybrać
całkowicie inną drogę - teraz szczególnie polecam wstąpić do jakiejś gildii i
wykonywać zadania dla swojego pana oczywiście za godną zapłatą. Gdy ktoś ci
powie, - że pieniądze to nie wszystko - pamiętaj, że kłamie. W Morrowind panuje
taka sama zasada jak wszędzie - najsilniejszy przeżyje. A by zdobyć tą siłę
musisz mieć mnóstwo pieniędzy. A wiedz, że szkolenie czy nowy miecz dość sporo
kosztuje. A gdy będziesz miał już mnóstwo pieniędzy nic nie stoi na przeszkodzie
by mieć ich jeszcze więcej. A zarabiać kasę możesz na wiele sposobów możesz być
banitą czy rycerzem, złodziejem czy zwykłym mordercom.
Cała wyspa Morrowind jest wręcz ogromna i by ją całą zwiedzić musiałbyś
wiele dni spędzić przed komputerem. By spenetrować każdą jaskinię, grób czy
miasto już nie wspominając o górach, domach lub świątyniach. A wszystkich miast
w grze jest też dość sporo jednak muszę się przyczepić, co do ich wielkości gdyż
są cholernie małe. Mówiąc szczerze spodziewałem czegoś naprawdę wielkiego i
niestety trochę na miastach się zawiodłem. Już te miasta nie musiały być tak
wielkie jak starożytny Rzym, ale mogły być troszeczkę większe od tych, które
mamy w grze. Jednak jakby nie patrzeć w każdym mieście spotkamy kilkanaście
budynków czy domków oraz kilkanaście ludzi, z którymi będziemy mogli porozmawiać
na wiele tematów. Nic nie szkodzi by sprzedawać niektóre przedmioty w Lombardzie
czy u Kupca. Dodatkowo w prawie każdym mieście znajdziemy jakiegoś aptekarza,
księgarza, kowala, płatnerze czy krawca i u każdego z tych osobników będziemy
mogli coś kupić. Oczywiście miasta różnią się od siebie i na przykład takie
miasto leżące na pustkowiu będzie się znajdować pod wielką kopułą a miasto
leżące w pięknej krainie będzie się składać z domków znajdziemy tez miasta
złożone z kilku wielkich budowli połączonych razem czy o dość ciekawej
architekturze. Co ciekawe nie należy się spodziewać że w każdym mieście
zostaniemy przyjęci z uśmiechem gdyż zdarzyło mi się że po przyjściu do pewnego
miasta na wschodzie zostałem zaatakowany przez potwory które nawet nie tknęły
dwóch strażników stojących zaraz koło nich a od razu skoczyły na mnie.
Grafika z grze jest wręcz fenomenalna. Ludzie to, co widać na monitorze
trudno jest opisać i zmieścić to w kilku słowach. To trzeba po prostu zobaczyć.
Wszystko jest wykonane bardzo ładnie, zmieniają się pory dnia, pada deszcz czy
na pustyni może nas zaskoczyć pustynna burza. Mnie najbardziej w grze podobają
się piękne bezchmurne noce gdzie widać piękne gwiazdy a co najlepsze można
znaleźć kilka gwiazdozbiorów, które są w grze. Dodatkowo na niebie znajdują się
piękne mgławice. Cała wyspa jest bardzo zróżnicowana i tak na przykład na
południu znajdziemy piękną zieleń a już w centrum wyspy jest wielka pustynia, na
które można znaleźć od czasu do czasu jakieś miasto a w większości to góry i
pustkowie. Wszystkie postacie wyglądają bardzo dobrze i na ich twarzach widać
szramy, kolor oczu i oczywiście wszystko to, co powinno się znajdować na
twarzy:). Ludzie nie są kanciaści i widać, że użyto sporo poligonów na tworzenie
istot występujących w grze. Potwory może nie są tak przerażające i przez całą
naszą wędrówkę przyjdzie nam walczyć na zmianę ze Szczurami i Skrzekaczami
(takie przerośnięte (nie)toperze:). Rzadka trafimy na bardziej trudniejszych
przeciwników lub na wściekłych ludzi.
Jak już wspomniałem o grafice warto byłoby wspomnieć coś o muzyce, które
dobrze buduje nastrój w grze aczkolwiek często jest w ogóle niezauważalna i
zaczynamy ją słyszeć wtedy gdy zbliża się do nas potwór i jesteśmy atakowaniu.
Jednak muzyka jest dość ciekawa, dla mnie jako fana Mozarta czy gotyckiego
metalu taka muzyka nawet spasowała i przyjemnie mi się przy niej grało.
Jednak, czym byłaby gra bez minusów a tych może nie ma w tym tytule zbyt
dużo, ale postanowiłem parę z nich wymienić głównie z tego powody by recenzja
zajmowała jak najwięcej miejsca, bo jak wiadomo im więcej recenzja zajmuje
więcej tym więcej ja dostaje kasy (komercja panowie komercja:). Może zacznijmy
od tego, że na dłuższą metę dla człowieka takiego jak ja, czyli anty-fana gier
RPG tytuł po dłuższym obcowaniu zieje nudom. I chodzenie po wyspie już tak nie
bawi i godzinne poszukiwania jednego osobnika po pewnym czasie nudzi. I właśnie
takie chodzenie po wyspie i gadania, szukanie i chwilka walki nudzi. Kolejną
dość ciekawym "bugiem" jest umiejętność pływania naszego bohatera w zbroi, wiem
czepiam się, ale liczy się tylko kasa. Co ciekawe ale walki według mnie są zbyt
mała dynamiczne a zawsze zdawało mi się, że walki na miecze powinny być
cholernie dynamiczne. AL ludzi, z którymi mamy pracować jest wręcz strasznie
ubogie i nawet tak wielka przeszkoda jak górka, skała czy dołem stanowi dla nich
nie lada orzech do zgryzienia. I teraz na sam koniec pozostawiłem sobie
największą wadę przynajmniej dla mnie. Jako że ja w tej grze głównie zajmowałem
się złodziejstwem i niestety czasem musiałem kogoś zabić z powodu mojej
kleptomani w tej grze (nie mogłem przejść obok książki wartej 250 i jej nie
wziąść). I tak moje zdziwienie sięgnęło zenitu, gdy zabiłem kolesia i nikt tego
nie widział ani nie słyszał, ale wszyscy wiedzieli. Co jest jakaś forma
telepatii czy odczuwania bólu kolegi z wioski? I nagle byłem poszukiwanym
banitą, cóż na samym początku podobała mi się rola egoistycznego Robin Horda,
ale jeśli wszedłem do jakiegoś miasta już cała straż się na mnie rzucała i znów
się pytam skąd oni to wiedzieli?
I tak powoli się zbliżamy do końca tej komercyjnej recenzji i nie wiem,
co napisać. Z jednej strony nie cierpię takich gier, ale jakoś od niej nie
mogłem się oderwać. Niestety, kiedy pożyczałem ją od kolegi nie byłem
przygotowany na stratę kilku godzin z mojego życia. Ale z drugiej strony, gdy
zaczynamy się rozkręcać w grze nagle odczuwamy mały niedosyt i zauważamy coraz
większą liczbę błędów. Ale grafika jest bardzo śliczna, grywalność też jest
świetna i dla fana gier RPG ta gra jest nie lada gratką, ale dla mnie gra jest
warta oceny taką, jaką widzicie i ani oczka wyżej.
OCENA:       
8/10
Plusy:
+ Czytaj recenzje. |
Minusy:
- - Patrz wyżej.
|
|