|
.::.
Enemy Engaged: Comanche Versus Hokum - Wojny na
wiatraki ciąg dalszy. -
Z dymiącego wraku śmigłowca relacjonował:
Souljah a.k.a. eXz
Boeing - Sikorsky RAH66 - Comanche to najbardziej zaawansowany
technologicznie śmigłowiec świata. Mimo iż, do dzisiaj nie wszedł do czynnej
służby (przynajmniej ja nic o tym nie wiem:)) to powstało o nim mnóstwo gier, ze
sławną serią wątpliwych symulatorów "Comanche" firmy Novalogic na czele. Ale to
nie produkt Novalogic jest tematem tej recenzji a kolejne, konkretnie drugie,
"dziecko" Razorworks. W tej części także głównymi bohaterami są dwa śmigłowce,
rywalizujących niegdyś ze sobą "Supermocarstw". Obok RAH66 w grze mamy do
dyspozycji jeszcze KA52 (w kodzie NATO Hokum). Ten Rosyjski śmigłowiec jest
jednym z najbardziej pokracznych śmigłowców jaki kiedykolwiek powstał. Jednak
konstruktorzy ze studia Kamova przebili amerykańskich kolegów po fachu, gdyż ich
śmigłowiec wyposażony jest w dwa współosiowe, przeciwbieżne wirniki główne
(amerykanie nie potrafili skonstruować czegoś takiego). Dzięki czemu maszyna nie
ma wirnika ogonowego, a co za tym idzie jest krótsza. Innym plusem jest
zwiększony udźwig śmigłowca gdyż nie ma żadnych przekładni na wirnik ogonowy, i
cała moc z dwóch potężnych silników idzie bezpośrednio na wirniki głowne. Idąc
dalej tym tropem większy udźwig oznacza możliwość zamontowania grubszego,
cięższego pancerza, a co wiąże się z lepszym pancerzem, to chyba wie każdy...
Prowizoryczną prezentację śmigłowców mamy za sobą, więc czas zabrać się
za konkrety. Comanche / Hokum jest bezpośrednim następcą Apache / Havoc, i co
ciekawe współpracuje ze swoim poprzednikiem, jeżeli tylko mamy zainstalowaną na
dysku A/H w wersji 1.1E. Ta współpraca objawia się tym, że w C/H mamy 6 Kampanii
(3 z A/H i 3 z C/H) i 4 śmigłowce! Ale w tej recenzji zajmiemy się "czystym"
Comanche / Hokum. Intra ponownie nie uświadczymy, więc ponownie zaraz po
odpaleniu przywita nas Menu. Jest proste, funkcjonalne i ładne, a to się liczy,
poza tym zawiera znane nam z A/H opcje. Do nowości należy zaliczyć ładną oprawę
graficzną samego menu, które wydaje się teraz znacznie przyjemniejsze. Także
dodano medale, które otrzymujemy zaliczając kolejne kampanie. Medale możemy
dostać za "znakomite zachowanie w obliczu zagrożenia ze strony wroga" ale także
za rany odniesione w walce (słynne Purpurowe Serce), za pomyślne przejście
kampanii, lub po prostu za spędzone godziny w powietrzu(!). Tak na marginesie -
latając po stronie "Czerwonych" możemy dostać taką blaszkę, którą nazywają Order
Lenina... Jezu! To ma być nagroda:)??? Jak już wspomniałem w grze są 3 kampanię,
które w większości umiejscowione są w terenie "piaszczystym". Pierwszą jest "Sword
in The Sand" (Arabia Saudyjska kontra Jemen), kolejne to "War of Independence"
(Chiny w końcu rzuciły się na Tajwan:)) i "Task Force Lebanon" (zamach
terrorystyczny z użyciem broni nuklearnej doprowadza do ataku na Libię
[przypominam, że gra powstała na długo przed atakiem na WTC - jak widać w CIA
powinni pracować ludzie z Razorworks:)]). Jednostki tak jak poprzednio wyglądają
jeszcze lepiej :))). W sumie jest ich 62 (razem z naszymi śmigłowcami), 34 po
stronie "Blue" (USA i sojusznicy) i 28 po stronie "Red" (wszelkiej maści
terroryści, Chinczycy i tego rodzaju menelstwo:)), do tych jednostek dochodzi
piechota (a gdzie są te %#$%@#*&%# lotniskowce!?), która pełni większy udział w
grze niż poprzednio. Teraz kampania jest bardziej składna, od początku mamy
wytyczone cele typu: zatopić lotniskowiec, zdobyć bazę, zniszczyć elektrownię.
Co ciekawe do zdobywania baz służą śmigłowce UH 60 Black Hawk wyposażone w wyżej
wymienioną piechotę:). Cele możemy niszczyć na kilka sposobów, ale nie należy
spodziewać się takiej różnorodności jak w przypadku A/H gdyż Comanche tak samo
jak Hokum to śmigłowce zwiadowcze (RAH - Reconnaissance Attack Helicopter -
Śmigłowiec zwiadowczo-szturmowy). Latając po stronie "Blue" do dyspozycji mamy:
rakiety Longbow Hellfire (powietrze-ziemia), rakiety AIM-92 Stinger (rakiety
powietrze-powietrze) i rakiety Hydra 70 (rakiety niekierowane). Natomiast Hokum
może "podwiesić": rakiety S-8 80mm (rakiety niekierowane), S-13 122mm (rakiety
niekierowane), AT-9 Vikhr-M (Vikhr to nic innego jak Wicher, tylko tak napisali,
żeby łatwiej im się czytało:). W każdym razie są to rakiety laserowo
naprowadzane typu powietrze-ziemia), rakiety Igla-V (rakiety typu
powietrze-powietrze) i podwieszane działka UPK-23 23mm. Na dodatek każdy ze
śmigłowców wyposażony jest w działko. W przypadku Comanche'a jest to 20mm,
trójlufowe, obracające się działko skonstruowane w technologii Gatling (taki
mały Minigun). Natomiast Hokum posługuje się 30mm działkiem 2A42 (co ciekawe
działko to było pierwotnie zaprojektowane dla wozu pancernego! No tak, nauka
radziecka zna takie przypadki:)). Warto również nadmienić, że z Hokuma można się
szczęśliwie katapultować! A to dzięki nietypowej konstrukcji, wirniki główne
zostają odstrzelone, potem kabina, a na końcu pilot :). Rozgrywka jest bardzo
dynamiczna i tak np. Sword in the Sand ukończyłem w cięgu 2 dni (czasu gry) przy
czym drugiego dnia praktycznie fruwałem i niszczyłem bazy gdyż większość zapasów
została zniszczona i wróg dosłownie nie miał czym się bronić (przy największym
lotnisku fruwała chmara Mi-28N, KA52 i Mi-24, bez amunicji, latały w kółko a ja
sobie strzelałem jak na strzelnicy!). Z drugiej strony grając w kampanię Task
Force Lebanon, zostałem rozgromiony w ciągu jednego dnia mimo iż misje CAP (Combat
Air Patrol - patrolowanie bojowe powietrza) rozwijałem w multiuderzeniowy rajd
dookoła FARP'a (Forward Arming and Refuling Point - słowem: lotnisko polowe:))!
Dodam jeszcze, że każdy rajd kończył się otrzymaniem jakiegoś medalu. W grze
jest 16 typów misji, z czego 10 przeznczonych jest dla gracza. Podkreślam jednak
słowo TYPY, gdyż ilość misji jest praktycznie nieograniczona! Dodatkowo
wykonanie (lub niewykonanie:)) jakiejś misji pociągnie za sobą kolejne. Po
wykonaniu misji typu Recon (zwiad) odkrywamy wrogą bazę, przeprowadzana zostaje
misja typu Strike (uderzenie), która ciągnie za sobą misje BDA - Battle Damage
Assessment (rozpoznanie zniszczeń) i ewentualną kolejną Strike lub Insertion
(czyli przejęcie przez sławną:) piechotę). Takie rozwiązanie sprawia, że gra
zyskuje na logice i realiźmie. I tak oto doszliśmy do realizmu, czegoś
najważniejszego. Znów stoi on na bardzo wysokim poziomie i praktycznie nic nie
można realizmowi zarzucić (no może poza brakiem odrzutu przy odpalaniu rakiet).
Grafika została tylko trochę poprawiona ale nadal zachwyca (chyba, że widziało
się przedtem Gunship!), dwuwymiarowe kokpity poszły w niepamięć a zastąpiły je w
pełni trójwymiarowe. W Hokumie możemy pooglądać sobie nawet drugiego pilota,
gdyż siedzą oni obok siebie, jak w samochodzie (!), przy czym nie jest on kukłą
(!) - co chwile coś sprawdza, ustawia itd. Dźwięki - nic specjalnego, trzymają
poziom. Muzyka? Jaka muzyka? Żadnej nie ma (może mam jakąś "kopniętą" wersję)!
Podsumowując Comanche / Hokum jest rewelacyjnym symulatorem, a w
połączeniu ze swoim poprzednikiem staje się symulatorem prawie doskonałym:).
Ponownie zachęcam do wydrukowania instrukcji (sadysta jestem co?:)), no chyba,
że zaopatrzycie się w wersję pudełkową (ja mam wersję z Action Plusa -
kryptoreklama :P, do tego darmowa:)). Tak więc jeżeli zainstalowałeś/aś (wiadomo
- równouprawnienie:)) Apache / Havoc to musisz (bo jak nie to Cię znajdę >:))
zaopatrzyć się w Comanche / Hokum.
P.S. Komuś udało się wykonać autorotację (taki sprytny manewr awaryjny) grając z
klawiatury? Mi tylko raz... Commanche'm... przez przypadek...:)
Enemy Engaged: RAH-66 Comanche Versus KA-52 Hokum
[www.razorworks.com/enemyengaged/]
Gatunek: Symulator
Premiera: 06.2000
Producent: Razorworks [www.razorworks.com]
Wydawca: Empire Interactive [www.empireinteractive.com]
Wydawca w Polsce: Topware Interactive [www.topware.pl]
Minimalne Wymagania Sprzętowe: Procesor: 266MHz, Pamięć: 32MB Ram, Karta
graficzna: Akcelerator 16MB, Akcelerator 16MB, Win 95, Win 98
Sugerowane Wymagania Sprzętowe: Procesor: 300MHz, Pamięć: 64MB Ram, Akcelerator
16MB, Win 95, Win 98, Joystick z przepustnicą
OCENA:         
9/10
Plusy:
+ Realizm
+ Jeszcze więcej realistycznych jednostek
+ Porządna mapa
+ Współpraca z poprzednikiem
+ Ponownie ogromny teren działania
|
Minusy:
- Bez joy'a ciężko się gra
- Niektórym grafika może się nie podobać
|
|