Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. TNT .:. Stuff .:. THPS2&3 .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Listy .:. Redakcja

.::. HITMAN: Codename 47

Winix
 

  Obudziłem się w jakiejś celi, miałem na sobie szpitalne ubranie pacjenta. Nic nie pamiętam, kim jestem, wtedy odezwał się głos, Ojca...? Kazał mi iść za nim, cóż mogłem zrobić, ruszyłem.
Nauczył mnie wszystkiego o broni, dał mi imię, nazwisko i kryptonim. Nazywam się Tobias Reiper kryptonim 47, a moim jedynym zadaniem jest "Zlikwidować cel", dostaje za to pieniądze, a później tylko czekam, czekam na kolejną ofiarę. Dlaczego to robię, po co? Nie wiem ! Ojciec mi każe, kim on w ogóle jest? Odszukam go i zabije za to, że jestem mordercą, przez niego (...)
Ot jakoś tak prezentuje się fabuła Hitmana, ale zapewniam, że to nie koniec, tak, właściwie to dopiero początek, ale czego...?

  Na samym początku recenzji chciałem zaznaczyć, że jestem wielkim fanem tej gry i moja ocena może być nieobiektywna, ale mniejsza z obiektywizmem trzeba przyznać, że gra jest świetna pod wieloma względami, choćby lokacje, które możemy odwiedzić. Wśród nich Chińska dzielnica, wyglądająca świetnie, kolorowo itp. Wnętrza też bogato zdobione, jak np. restauracja i pamiętne rybki, które skaczą po dywanie jak się rozwali akwarium
(A gdy wrócimy w to samo miejsce po pół godziny rybki nadal będą skakać niczym Kobe Bryant podczas meczów finałowych w lidze NBA – Caleb). Później znajdziemy się w Dżungli (chyba kotlina Kongo) gdzie znów mamy załatwić jakiegoś Bossa mafii. Jakieś doki, gdzie kolejni podstępni przemytnicy. Hotel (tu brawa) który jest naprawdę świetnie wykonany i w ogóle, sauna, basen, szatnia (wiadomość dla pań, Tobias w spodenkach). Odwiedzimy jeszcze jakiś szpital psychiatryczny i na końcu wykończymy Ojca, co się okaże, dowiecie się na końcu recenzji. (Dziękuję za opowiedzenie całej fabuło dzięki tobie nikt nie będzie się musiał denerwować, co się stanie na końcu gry:) – Caleb)

  Gra jest świetna pod wieloma względami, po pierwsze Tobias Reiper to człowiek(?) który bez wątpienia ma styl (takich lubię), czarny garniturek, krawat, biała koszula, świecąca się łysa glaca z kodem kreskowym na szyi (?), do tego czarne rękawiczki i buty :)
(Istny wiejski głupek – Caleb). Choć niekoniecznie musimy chodzić w tym stroju. Dlaczego? Już wyjaśniam, możemy się przebrać, za kogo chcemy (no może sukienek się zakładać nie da), kelner, zbir z mafii, chłopek w garniturku, żołnierz itp. Każdy strój jest świetnie zrobiony (jak na miarę), a widzimy to dzięki widokowi TPP, czyli zza pleców bohatera, przez cały czas. Hitman nie jest grą typu Duke Nukem czy Serious Sam gdzie biegasz i strzelasz, Hitman nie jest taki, całą misję, musisz zaplanować od początku do końca, każdy krok, musisz przewidywać, co zrobią przeciwnicy, wykańczać wszystkich po cichu, a ich ciała schować inaczej zostaniesz nakryty i zabity. Główna trudność misji polega na przebierani się, wpierw musisz się przebrać za kelnera, później za kucharza żeby dojść do przyszłej ofiary, następnie za sprzątacza by dostać się do innego budynku, później musisz przejść balkonem na inny, rozwalić goryli i dopiero Bossa, musimy go wykończyć po cichu żeby nie usłyszał goryl stojący przy drzwiach, bo gdyby usłyszał... Od podstaw musi być wszystko zaplanowane. Ja w zasadzie nie lubię cichych gier, ale ta mi przypadła do gustu, jest jakby realna. IQ przeciwników jest na wysokim poziomie, gdy np. przechodzień zobaczy trupa to od razu w wrzask i mamy mafię na karku. Bossowie są dobrze obstawiani, goryle obstawiają teren (jeden pójdzie się odlać). Ważną zaletą gry jest możliwość przejścia danej misji na wiele sposobów, bardzo wiele. Użyć tej drogi przebierając się za tego, albo tej za tego i tak można myśleć. W grze jest brak Zapisania gry w trakcje misji, ale to jest nawet plus, bo musisz się zastanowić, jaki błąd popełniłeś i zacząć od nowa, a nie strzelisz sobie Save Game i rozwalisz tego, alarm, kurde se Load-uje, bo mnie zobaczyli i zabijesz innego i Save Game, bo tera jest OK. Niecierpliwi gracze niech idą sobie pograć w coś innego, bo tu też trzeba myśleć. Zacząłem coś mówić o chowaniu trupów, tak jest to możliwe, można go wrzucić np. do ścieków żeby tam spokojnie siedział sobie ze swoimi, schować go w ubikacji itp. Przy tym musisz uważać żeby cię czasem nie zobaczył żaden człowiek, bo ciekawi mnie, jaka by była wasza reakcja jak byście zobaczyli łysego gościa ciągnącego innego po środku drogi. (eee... tam skini z punkami się leją). (To zależy, kiedy, bo gdybym wracał w sobotę z baru to raczej takowy widok najprawdopodobniej nie zdziwiłby mnie – Caleb)
Gra ta jest bardzo realistyczna jeszcze pod wieloma względami choćby noszenie giwer, w każdej grze, jaką znam każdy wsadza giwerę pod pazuchę (bazuka czy minigun), a tu miłe zaskoczenie, Tobias chowa do garnituru jedynie małe bronie typu: pistolet, nóż czy garotta. Większe giwery musi wyrzucać, może nosić tylko dwie [ile rąk ma człowiek (?)], no wyobraźnie sobie takiego Reipera który w spodnie wsadza sobie Minigun, a później jeszcze kałacha, a później M-16, a później snajperke. No troszkę dziwne (Nie co ty ! Ma pojemne kieszenie). Zacząłem mówić o broniach, których jest bardzo dużo, od garotty (żyłka do duszenia) po największe "Miniguny" tzw. Kosiara. Najlepsza broń w grze, tylko niestety bardzo wolno się z nią chodzi, a znaleźć można jedynie w ostatniej rundzie (a jest ich o ile pamiętam 16 do 18). Arsenał jest naprawdę świetny, ale nie zawsze potrzebny, do niektórych misji potrzebny jest tylko nóż lub garotta, która jest bardzo tania (bronie można kupić przed misją). Warto zaznaczyć jest, że wszyscy, których zabiliśmy byli jakimiś mafiosami, a nie prezydentami czy ludźmi walczącymi o pokój między narodami. Same szumowiny.
  Grafika jest świetna, choć niepozbawiona tzw. Buraczków, największa wadą jest przenikanie przez tekstury obiektów i brak Multiplayera, w którego raczej bym nie grał (modem). Ponadto gra wydaje się krótka, a gdy się ją przejdzie to zdziwienie: "To już? To już?!?” I chce się jeszcze, więc czekajcie na następną część.
  Co by nie mówić gra ma specyficzny dla siebie klimat, niepewność, czasem obawa że ktoś cię może zobaczyć jak targasz tego trupa za głowę. Jak zacząłem mówić o tym targaniu to mi się przypominają te trupy które przy przeciąganiu po ziemi przybierają fajne pozy, albo jak taki dostanie ze Shotguna to odlatuje na pięć metrów, albo robi fikołka w powietrzu i upada na głowę, a potem tak fajnie opada na plecy, albo jak się położy gościa na skraju jakiejś przepaści to nie jest on sztywny tylko np. ręka zwisa w dół, a reszt powoli osuwa się ku dołowi, to jest naprawdę świetny efekt (dodaje jeden screen, ale wątpię żeby naczelny zamieścił). Gdy np. gość dostaje w łeb to od razu ginie, a jak w kolano to krew leje się z tego miejsca, tak z przeciwników leje się krew, a raczej widać mięso:) TO LUBIĘ!!! Ogólnie grafika jest świetna, jasna, realistyczna, żywa itp. Nie będę się rozpisywał, bo by można było dużo pisać o Video, ale to powinno wam wystarczyć. Jeśli chodzi o Audio to jest świetnie, człowiek, którego dusimy garottą wydaje jęki, ale nie może krzyknąć, od razu widać, że ludzie, którzy podstawiali dźwięki włożyli w to serce. Nie pamiętam za bardzo muzyki, a to źle, to znaczy, że jako tako wpada jednym uchem a drugim wylatuje.
  Części garderoby typu krawat i np. jakaś wstążka nie są sztywne, ale huśtają się, w grze w ogóle nic nie jest sztywne, no chyba, że ten, który próbował walczyć z Hitmanem.
Gra ogólnie jest fajna (czy to dobre słowo?) i wciąga, ale bardzo szybko można ją przejść (potrzebny trzeźwy umysł). Akcja jest dynamiczna i ciągła, nie nudzimy się, ciągle jesteśmy napięci, komu wpierw puszczą nerwy, tobie czy przeciwnikom? Grafika jest świetna po za tym wpadaniem w textury. Niezłe giwery, w tym obrotówa i zagmatwana fabuła. Aha... miałem wam powiedzieć jak się kończy Hitman, nie wiem ale to chyba będzie grzech jak powiem, ale nie powiem, trzeba zagrać jak jeszcze nie grałeś, powiem tylko że "Ojciec" jest genetykiem a Hitman (...) Ja też jestem inżynierem genetycznym i robię (...) Dobra, mówię tylko o (...), kurde nie mogę, nie wytrzymam bez powiedzenia wam kim jest Reiper, (...), ale nie powiem, polecam grę i miłej zabawy ! (Miłej zabawy, dziwnie to brzmi :))

Wymagania: P II 300MHz, 64MBRam, Windows od 98 w górę, akcelerator 3D
Producent: IO Internactive
Rok produkcji: początek 2001

OCENA: 9/10  + Znaczek "Winix poleca"
Plusy:
+
grafika
+
lokacje
+
Tobias
+
giwery
+
Hitman jest (...)
+
fajne misje
+
trzeba myśleć (dla niekótych to nie +)
+
niepewność
+
możesz być kim chcesz
+
elastyczność ciał
+
brak możliwości zapisu gry w dowolnym momencie misji
Minusy:
-
nieco za krótka
-
przedmioty wpadają w ścianę

Wyjście do AM