Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. TNT .:. Stuff .:. THPS2&3 .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Listy .:. Redakcja

.::. Głupi i Głupszy

Lov

  Nudzi mi się, więc postanowiłem napisać tekst do GC. Nie, żeby to była ostatnia rzecz, jaką robię z nudów. Tylko niedługo ma przyjść rachunek za telefon i te spawy...więc nie wiem kiedy się znów spotkamy.

  Ostatnio wpadli do mnie moi znajomi. A, że były ferie postanowili pożyczyć ode mnie jakąś gierę (a nawet kilka). Byli spragnieni i zdesperowani, a kącikami ust wypływała im ślina - to też się zlitowałem. Dałem tym dwóm biedakom gry: ''The Thing'', ''No One Lives Forever 2'' i ''UT 2003''. Więc Ci, czym prędzej pobiegli do domów, aby zaspokoić swoje żądze. Jednak na następny dzień wrócili i powiedzieli mi, że:

-The Thing to fajans, bo trzeba dawać jakieś głupie komendy

-UT 2003 jest nudny, bo ma kolorową grafikę i trzeba biegać z flagą na plecach

-NOLF 2 to (uwaga złapcie się za zwieracze) ''Amerykański kicz''

  Normalnie ręce mi opadły, a oni spytali mnie, czy nie mam jakiejś lepszej gry (zrobili na mnie wielkie wrażenie tym pytaniem;). Wykrzywiłem ''karpika'' (dla niewtajemniczonych - :-o) i powiedziałem, że w tym momencie mam jeszcze tylko GTA III (o MAFII nawet nie wspominałem, bo mogło by dojść do rękoczynów). A oni mi na to, że to głupia gra, ponieważ ma wysokie wymagania. Gdy odchodzili w pełnym niezadowoleniu, sprzedałem im na drogę buta, ot tak, żeby smutno nie było podczas podróży powrotnej do swoich domów. Ale najlepsze jeszcze przed nami, więc wyjmij czytelniku tą rączkę z majtek, bo jak mama wejdzie i zobaczy, że czochrasz bobra, to będzie tym faktem wielce niepocieszona. W zamian owi hARDCOROWCY przynieśli mi gry na wymianę. Były to takie tytuły jak ''Battlefield 1942'', ''Morrowind'' i "F1 2002'', czyli hity ostatnich miesięcy. Tak czy siak, te gry nie były ich. Okazało się, bowiem, że wcześniej obeszli oni pół miasta w poszukiwaniu tej jedynej. Gdy po dwóch dniach znowu przyszli, powiedziałem im, że te gry to rewelka, a jeden z nich burknął mi, że od tej pory jestem na jego ''czarnej liście''. Teraz pewnie się zastanawiacie, dlaczego wam to opisuję. Ano po to, ażeby wam uzmysłowić, że niezłe przeszczepy chodzą po tej ziemi. Ale wracając do rozmowy z tymi dwoma panami. Spytałem się, więc zacnych ''królów’’, w co ostatnio grają. Jeden powiedział, że ogląda filmy ,a drugi ''produkcje niskobudżetowe z kobietami w roli głównej''. Chyba wiecie, o co chodzi? Temu drugiemu zresztą od tamtej pory nie podaję ręki (a wiadomo, co on robi podczas ''projekcji’’?). Zaistniała sytuacja jest spowodowana przejedzeniem gier, i to niestety dzięki piractwu. Nachapali się tyle gierek, że już im to wszystko z dupy wychodziło - wina piratów i ich oddziaływania na psychikę (zbiorowe gwałty i te sprawy;). Gdy miałem PSXa także i mnie coś takiego spotkało. Miałem 50 gier (same hity) i nie miałem już, w co grać. Jednak po pewnym czasie postanowiłem schować ''piraty'' i pożyczyć od kumpla kilka oryginałów (Crash Team Racing, Rollcage i WWf Smackdown! 2). Nagle mój świat odżył. Ciorałem tylko w oryginały (moje + kumpla, tych pierwszych zresztą dużo nie miałem), nie pamiętając w ogóle o tych starych. Potem nastąpił okres PeCeta w moim życiu i także na tej platformie spróbowałem schować ''soft'owe'' gry i zagrać w Heretica II z CDA. Zabawa była przednia. I chociaż tylko przez tydzień to jednak, znowu uwierzyłem w piękno gier. A więc rada dla malkontentów, schowajcie wszystkie gry. Zostawcie sobie tylko jedną (ew. kilka) i spróbujcie w nią grać do upadłego, a wasza chęć do grania powinna wrócić. W moim przypadku poskutkowało, a czy w waszym poskutkuje to zależy już tylko od was...

Wyjście do AM