|
.::. Duke Nukem: MANHATAN PROJECT
Winix
Od dawna czekałem na jakiegoś Duka, a najbardziej na Forever, ale jak się
później okazało znów przedłużono datę premiery, jednak w tym samym czasie wyszła
inna wersja Duka, mianowicie Manhatan Project. Jak się dowiedziałem że zrobiono
część dalszą Duka to się zdziwiłem niesamowicie, nigdzie o tym nie pisano, po
prostu pojawiła się niespodziewanie. Tak, więc gdy usłyszałem o DN:MP to od razu
po kasę i do sklepu.
Kupiłem, wpadłem do domu i do kompa. Wrzuciłem płytę do napędu i
zainstalowałem. Później, gdy gra była już na dysku włączyłem z Menu Start Duka.
Na początku wyskoczyło kilka logosów producentów, później LOADING... i menu. W
tle leciała muzyka specyficzna dla Duka. Ustawiłem to, co trzeba i włączyłem
grę. Jakieś demko jak Duke odbiera od prezydenta miasta złotą giwerę. Nagle
niewiadomo, co? Gdzie? I jak? Pojawiają się świnie, znane z Duke Nukem 3d. Nasz
dzielny heros nie lękający się niczego wbiega do budynku i na dach. Właśnie tam
zaczyna się gra, na dachu. Okazuje się, że Duke Nukem Manhatan Project to
platformówka, czyli wszystko obserwujemy z bocznej kamery, prawie cały czas
oglądamy Duka z profilu, tak jak to było w części 1 i 2 Duka.
Gra z początku kompletnie mi nie przypadła do gustu, autorów wyzywałem od
najgorszych, bo: "Co oni z Dukiem zrobili?!?”. Gra jako tako imponująca nie
jest, ale ma kilka swoich plusów. Pierwszy to bez wątpienia grafika, która jest
bardzo dobrze wykonana. Skrzynie, beczki, postacie wyglądają całkiem nieźle, a
co najważniejsze, można je rozwalić, podobnie jak wrogów:) No chyba bym się
powiesił jak by nie można było rozwalić przeciwnika. Krew sączy się z nich jak
woda ze ściśniętej ręką gąbki, (ale porównania...).
Bardzo fajnie zrobione jest też otoczenie, mianowicie budynki, ścieki
itp. po których przyjdzie nam się poruszać. Nie zabraknie też tego, co w Duku
najważniejsze, czyli giwery, choć na tych się sporo zawiodłem, jest ich siedem,
od złotego pistoletu zaczynając na pulsar gunie kończąc. Nie jest ich za, wiele
ale zawsze kilka giwerek, o raczej nieznacznym rażeniu, co z tego, że Bazooka
strzela rakietami jak efekt mały itp.
Kolejną zaletą, jaką zaobserwowaliśmy w grze to niezmiennie dobre
poczucie humoru głównego bohatera, który grypsuje jak niejeden grypsiaż:) Tak
właśnie to zostało ze starego dobrego Duka, dowcipne komentarze i kilka giwer.
Wrogów jest trochę, choć nie jest to jakaś olbrzymia ilość. Poczynając od świń,
a kończąc na kosmitach podobnych z "Więźnia lodu" ("Prisoner of Ice") nie
wliczając w to czterech Big Bossów którzy są naprawdę wredni. W moim przypadku
gra nie straszy, szybko się nudzi, jest za prosta, jednak klimat zostaje
chociaż, że w Duke Nukem: Manhatan Project nie poruszamy się już po Los Angeles
ni po statkach kosmitów czy innych nieznanych planetach to jednak ma coś ze
starego dobrego Duka 3d, no tak ma Duka:)
Gra nie wnosi nic nowego do tego typu w jakim została ukazana, wręcz
śmierdzi tu wtórnością, wiadomo skakanie po ruchomych balkonach, przeskakiwanie
nad ogniami i rozwalenie bossa ot cały sens gry. Wszystko to już oglądaliśmy
nawet w "Mario" czy w choćby "Aladynie".
Podsumowanie nie wypada zbyt korzystnie dla Duka, dla mnie jest to
koleina nudziarska platwormówką (a muszę powiedzieć, że w ten typ gier docinałem
jak miałem dziesięć lat), która nie wnosi nic nowego, po za grafiką, gdyż Duke z
bocznej kamery to nie nowość. Jednak trzeba powiedzieć, że rozwala się te
kosmiczne-świnie bardzo miło i z uśmiechem na ustach, szczególnie jak je
realistycznie odrzuca na pięć metrów lub, gdy wpierw upadają na kolana, a
później na ryj. Szczególnie polecam strzelbę. Jednak ja tam wolę zwykłego,
starego, dobrego Duke Nukem 3d.
Cieszę się, że mogłem zagrać w nową grę z Dukem, ponieważ jestem wielkim
fanem tego gościa (większego chyba nie ma, fana oczywiście), ale moje
oczekiwania były sporo większe od tego, co zaprezentowała gra, dlatego taka
niska ocena.
Wymagania:
P II 300MHz, 64MBRam, Windows od 98 w górę, akcelerator 3D
OCENA:    
5/10
Plusy:
+ Grafika
+ Duke
+ Strzelba
+ Świnie
+ Humor
|
Minusy:
- banalna
- jeden dzień gry
- to już nie ten stary wszechpotężny Duke
- nie wnosi nic nowego do platformówek
- wtórność
|
|