Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. TNT .:. Stuff .:. THPS2&3 .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Listy .:. Redakcja

.::. Diablo II Lord of Destruction

tOOnY
 

  Po ukończeniu Diablo II prawie pewne było, że programiści szykują jeszcze coś związane z tą grą. I tak po kilku miesiącach od premiery gry na rynku ukazał się dodatek, czyli Diablo II Lord of Destruction. Instalacja gry trwa dosyć długo i potrzebna jest do niej płytka z oryginalną wersją gry, ale potem jest już tylko z górki.

  W Lord of Destruction zobaczymy dwie nowe klasy postaci są to Druid i Zabójczyni. Druid może przemieniać się w różne stwory (a dokładniej w różne wersje wilkołaka i niedzwiedziołaka). Może również przywoływać sobie do pomocy różne zwierzątka np. kruki, niedźwiedzie (coś jak nekromanta tyle, że tamten woli różne trupy). Druid może też przywoływać burze, huragany itp. Druga nowa postać - Zabójczyni specjalizuje się w różnych pułapkach i dyscyplinach cienia. Potrafi również kopnąć przeciwnika. O postaciach to tyle teraz przechodzę do innych nowości.

  W dodatku przyjdzie nam przemierzyć jeden nowy akt, w którym znajduje się miasto Harogart. Miałem wprawdzie nadzieję, że będą to przynajmniej dwa akty, ale nie jest tak źle, ponieważ jest on dosyć rozbudowany. Do wykonania mamy sześć nowych zadań. Przykładowo pierwszym zadaniem jest uwolnienie miasta z oblężenia. Będziemy musieli pokonać (jak zwykle) setki przeciwników, a na końcu zabić ich przywódcę. Dodam jeszcze tylko tyle, że nagrodą za wykonanie tego zadania jest to, że jeden kowal dorobi nam w dowolnej broni, zbroi, tarczy czy hełmie (nawet magicznych) dwa miejsca na klejnot. Nowością jest również to, że jeden z mieszkańców miasta, z którym możemy normalnie pohandlować czy porozmawiać okaże się zdrajcą i będziemy musieli go zabić (niestety już nie w mieście). Na końcu tego aktu przyjdzie zmierzyć się z Balem ostatnim z Mrocznej Trójcy.

  W Lord of Destruction mamy również lepszych najemników. W zwykłym Diablo II nie przywiązywano do nich zbyt dużej wagi zwykle mieliśmy ich przez chwilę wtedy, gdy dostaliśmy jakiegoś w nagrodę za wykonanie zadania lub, gdy zbywało nam na kasie to na chwilę można było sobie kogoś wziąć. Teraz położono na nich dużo większy nacisk. Najemnicy będą mogli nam towarzyszyć przez całą grę, czyli przechodzą z nami do kolejnych aktów. Będziemy mogli dać im broń, zbroję czy hełm, co znacznie zwiększy ich statystyki ataku i obrony. Nasi pomocnicy będą również zdobywać razem z nami doświadczenie i tym samym wskakiwać na kolejne poziomy. Wygodniej będzie również ich leczyć. W Diablo II w tym celu trzeba było udać się do miasta. W Panu Zniszczenia wystarczy, że upuścimy apteczkę nad portretem naszego najemnika, a on (lub ona) już będzie wiedział, co z nią zrobić. Jest również możliwość wskrzeszania naszych pomocników (jest to niestety operacja bardzo kosztowna). Jeszcze małe wytłumaczenie, po co to wszystko? Przecież skoro wcześniej radziliśmy sobie bez pomocy to teraz też damy radę. Otóż nie. Spotkamy jakąś postać odporną na magię i jeżeli gramy czarodziejką to nie damy rady. Ja grając właśnie czarodziejką inwestowałem punkty tylko w zaklęcia zimna i gdy spotkałem potwora, który był odporny na magię, niewrażliwy na zimno i miał jeszcze zaklęte zimno to za nic nie dałbym sobie rady gdyby nie barbarzyńca wynajęty w piątym akcie. Szkoda tylko, że nie można najemnikowi kazać zostać na jakiś czas w mieście czy użyć go jako tragarza.

  Teraz coś o przedmiotach. Nowych jest naprawdę dużo. Zaczynając od takich, które były już w Diablo II, ale ze zmienioną nazwą i właściwościami, poprzez nowe (np.: szpony dla zabójczyni), a kończąc na magicznych, potężnych broniach, zbrojach itp. Ludzie tworzący dodatek nieco więcej uwagi poświęcili bronią z gniazdem (wcześniej nazywały się one z miejscem na klejnot) tutaj poza zwykłymi klejnotami są jeszcze magiczne runy, które za pomocą kostki horadrimów można łączyć w słowa runiczne. Dodatkowym bajerem jest to, że za wykonanie jednego z zadań w piątym akcie mogłem wybrać przedmiot, który dostał moje imię (nie zwiększyły się wprawdzie przez to żadne jego możliwości).

  Na koniec zostawiłem sobie jeszcze jedną zmianę. W Panu Zniszczenia będziemy mogli ustawić sobie rozdzielczość 800x600, a nie jak do tej pory tylko 640x480. Jest to (niestety) opcja tylko dla posiadaczy dobrych sprzętów. O nowej rozdzielczości nie napiszę więcej gdyż na moim starym sprzęcie Diablo lekko mi na niej zacinało

  Reasumując Diablo II Lord of Destruction jest dobrym dodatkiem do gry, choć ma kilka drobnych wad. Jednak dla fana Diablo jest to pozycja obowiązkowa, (choć wszyscy fani tej gry na pewno już to mają).

OCENA: 8/10
Plusy:
+ Nowy akt
+ Postacie
+ Najemnicy
+ Grafika (dokładniej rozdzielczość)
Minusy:
- Tylko jeden akt
- Mogłaby być większa kontrola nad najemnikami

Wyjście do AM