Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. TNT .:. Stuff .:. THPS2&3 .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Listy .:. Redakcja

.::.  Crime Cities
 Zbrodnia przyszłości

  Souljah

  Jeżeli spojrzeć na rynek polskich producentów gier komputerowych to najjaśniej (przynajmniej ostatnio) świeci bez wątpienia Techland. Aktualnie, (czyli w momencie kiedy to piszę ofcoz:)) szykują się do podbicia rynku dwoma potencjalnymi hitami: "Xpand Rally" i "Chrome". Poza tym majstrują jeszcze „Day of the Mutants”, ale żadna z wyżej wymienionych gier nie jest tematem tej recenzji. Dzisiaj zajmiemy się grą, którą uznaję za jedną z najlepszych polskich produkcji, a jeżeli chodzi o gry zręcznościowe to jest po prostu The Best.

  Grą, którą tak zachwalam jest oczywiście (jak można przeczytać w tytule:)) „Crime Cities". A zachwalam ją nie bez powodu, wszystko w niej stoi na bardzo wysokim poziomie, ale zacznijmy od początku. Widziałeś/aś :) kiedyś "Piąty Element"? Pamiętasz to ogromne miasto, po którym fruwał swoją taksówką Bruce Willis. Też chcesz sobie tak pofruwać? No to instaluj "Crime Cities"!

  Fabuła opowiada historię pewnego tajnego agenta, który został zesłany do systemu 'Pandemia' w celu znalezienia innego tajnego agenta. Może brzmi to trochę banalnie, ale zapewniam, że historia przedstawiona w grze szykuję kilka ciekawych niespodzianek. Co by jednak nie mówić, fabuła w grach tego typu jest tylko pretekstem do totalnej rozwałki. Choć zawsze miło jest, gdy pretekst nie jest błachy:), a w tym przypadku fabuła jest skonstruowana zmyślnie. Oprawa graficzna "Crime Cities" jest bardzo ładna, wykorzystuje OpenGL i Direct 3D, a do tego uruchamia się w rozdzielczościach, jakie tylko może wyciągnąć komputer, na którym została odpalona. Miasta, po których się poruszamy robią wrażenie, mimo że niewiele widać (jest ciemno. lub w powietrzu wisi mgła - ale to można tłumaczyć ograniczonymi kombuterami w 'czasach' kiedy powstawała gra, w końcu nie mogli wtedy stworzyć grafy na miarę "Beam Breakers", bo żaden komputer by tego nie uciągnął). Metropolie, które zwiedzamy odbiegają od dzisiejszych 'standardów'. Kilkukilometrowe budynki to normalka, poza tym fajnie się między nimi lata:). Uzbrojenie naszego Flyera, bo tak nazywa się pojazd którym w grze się poruszamy (na dodatek w każdym z trzech miast poruszamy się innym), rzuciłoby na kolana samego Johnny'ego Rambo (czy jak on się tam zwał). Mamy, w czym wybierać, od laserów przez działka i broń elektryczną po działa plazmowe, rakiety itp. Do tego większość broni występuje w kilku wersjach. Dzięki takiemu zróżnicowaniu arsenału zyskano możliwość stworzenia nowych rodzajów misji np. konieczne jest _unieruchomienie_ wrogiego pojazdu. Czym to zrobić? Oczywiście zamontować 'Electro' a to ustrojstwo sprawi że każdy wróg po kilku celnych trafieniach się zatrzyma. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby używać tego podczas 'normalnych' misji - najpierw unieruchamiamy wroga a potem spokojnie wyładowujemy się na bezbronnym pojeździe. Brutalne? Ale prawdziwe, taka jest rzeczywistość Crime Cities (zresztą skąd ten tytuł, co?:)) i żeby przeżyć trzeba być tak samo brutalnym (jak nie bardziej) jak wrogowie. Dodatkowo pojazd nasz możemy wyposażyć w lepsze osłony, turbodoładowanie i różne tego typu ustrojstwa, które zwiększają nasze szanse na dożycie kolejnego dnia. Misje, o których wspomniałem są zróżnicowane, choć i tak najczęściej będziemy walczyć (warto wspomnieć, że wszelka korespondencja odbywa się za pomocą naprawdę fajnego e-mail'a). Mamy tu eskortowanie, atak, obrona jakiegoś pojazdu, ale zdarzają się takie perełki jak zbieranie próbników atmosferycznych, robienie za taksówkę, czy towarzyszenie profesorkowi w ekspedycji mającej na celu znalezienie obcych form życia(!). Dostaniemy również zlecenia od StarPolu, które chętnie zrzuci na nasze barki niszczenie określonych obiektów. Choć niekoniecznie, czasami będziemy musieli odzyskać np. skradzioną limuzynę (która żeby było śmieszniej, ma włączoną autodestrukcję nastawioną na 3 minuty). W misjach tego typu przydaje się właśnie wyżej wymieniona broń elektryczna. Zdarza się również eskortowanie konwoju StarPolu, lub polowanie na super niebezpiecznego przestępcę. Oczywiście zlecenia będziemy również otrzymywać od zwykłych przestępców, więc są szanse, że weźmiemy udział w napadzie na bank. Wrogowie walczą dobrze i znakomicie wykorzystują fakt, że poruszają się w prawdziwych trzech wymiarach. Potrafią krążyć dookoła nas po torze przypominającym sferę i jednocześnie 'częstować' nas amunicją. Ale jeszcze lepiej uciekają pomiędzy budynkami, robią gwałtowne zwroty, nawroty etc. co sprawia że pierwszy kontakt może być bolesny. Ale jeżeli przyzwyczaimy się do sposobu walki zacznie się prawdziwa zabawa. Udźwiękowienie stoi również na wysokim poziomie. Na uwagę zasługuje niesamowita muzyka. Kompozytorzy odwalili kawał baaardzo dobrej roboty, naprawdę, aż miło pomyśleć, że to 'nasza' produkcja. Muzyki można z powodzeniem słuchać z wieży (całe szczęście, że zapisano ją w formace audio). Gra posiada ciekawy klimat, podkreślany przez różne "smaczki". Na przykład u góry ekranu wyświetlane są wiadomości, prognoza pogody, informacje, reklamy, promocje etc. (jest jedna taka informacja o nowej superprodukcji:)). Na budynkach widujemy różne reklamy, a niektóre prezentujące się firmy istnieją naprawdę (!) np. Matrox, czy chociażby sam Techland. Mamy również okazję wziąć udział w wyścigach ulicznych, gdzie naszym zadaniem jest zaliczyć checkpointy, ale żeby nie było za łatwo, na ogonie siedzi nam grupa pościgowa, której jedynym zadaniem jest zamienienie nas w kulę ognia, a przy każdym punkcie kontrolnym rozmieszczone zostały wieżyczki, które mogą nam nieźle zaszkodzić. W grze, mimo że tytuł mógłby sugerować coś innego, nie jesteśmy bezkarni. Gdy zaczniemy wyżywać się na bezbronnych cywilach możemy zwrócić na siebie uwagę StarPolu (policja:)). A walka z kilkoma takimi pojazdami nie jest najłatwiejsza, (ale możliwa jest skuteczna obrona przed takimi 3 - 5 pojazdami). Ale 'ogonka' możemy się pozbyć w bardzo łatwy sposób. Wystarczy wymienić identyfikatory (takie przyszłościowe tablice rejestracyjne) w punktach montażowych. W tych samych punktach dokonujemy montażu broni, regeneracji osłon, uzupełniamy amunicję. Klimat podkreślają całkiem niezłej jakości filmiki.

   Ta gra, mimo że jest zwykłą zręcznościówką (z ambicjami:)) bardzo wciąga. IMHO jest dowodem postępu wśród polskich producentów. Na polu gier zręcznościowych nie ma konkurencji. A potencjalny przeciwnik, czyli "Beam Breakers", nie ma do zaoferowania nic poza grafiką. Tym optymistycznym akcentem kończę swoje wypociny:).

P.S. Pewnie po tych tekstach z klimatem macie mnie za meteorologa:).

Gatunek: Zręcznościowa
Premiera: 07.2000
Producent: Techland [www.techland.com]
Wydawca: Techland [www.techland.com]
Wydawca w Polsce: Techland [www.techland.com]

Minimalne Wymagania Sprzętowe: Procesor: 200MHz, Pamięć: 32MB RAM, Karta graficzna: 4MB RAM + akceleracja OpenGl lub Direct3D

Sugerowane Wymagania Sprzętowe (przybliżone): Procesor: 500MHz, Pamięć: 64MB RAM, Karta graficzna: 16MB Akcelerator, Karta dźwiękowa z obsługą EAX 2.0 API lub Aureal A3D 2.0 API

OCENA: 9/10
Plusy:
+ Muzyka
+ Misje
+ Ilość i jakość broni
+ Filmy
+ Klimat
Minusy:
- grafika leciutko się już zestarzała

Wyjście do AM