Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. TNT .:. Stuff .:. THPS2&3 .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Listy .:. Redakcja

.::. Carmageddon TDR 2000

Pełen goryczy - LOV

Jestem...

  ...Wielkim fanem Carmageddona i nigdy nie zapomnę jak z kumplami z klasy, przechodziliśmy kiedyś demko drugiej części na wiele sposobów (hi Jarek Sulak). Więc z tym większym zapałem wziąłem w swoje macki kolejną odsłonę tych najbrutalniejszych wyścigów na świecie. I muszę nadmienić, iż cholernie się zawiodłem.

 Nie będę...

  ...Się tu skupiał jak przebiegała instalacja, bo to nie ma sensu. A tak w ogóle to nie ja, tylko moja mamusia instaluje mi gierki i mówi w co, i ile mogę grać ;). Jak wiadomo (lub nie) gra nawiązuje w pewien sposób do komiksu, gdzie to do boju staje zgraja szaleńców i degeneratów wszelkiej maści. Ci nie przebierają w środkach, i aby wygrać używają wehikułów niezgodnych z normą UE ("choroba szalonych krów" i te sprawy:). Są to wariacje jeep'ów, truck'ów i innych maszyn, które widujemy na naszych dziurawych drogach. Samochody to niestety najlepszy atut TDRa 2000. Są wymyślne i ładnie wykonane (aż za nadto - kolorystyka), co na pewno cieszy oko zwykłego, szarego zwyrodnialca. Nasz czerwony diabeł, którego otrzymujemy ma na prawdę fajny design i wygląda lepiej niźli ten w dwójeczce.

 Głównie...

  ...Chodzi oto, aby rozwalić wszystkich przeciwników...hmmm...czekaj, czekaj. Tu objawia się jeden z największych mankamentów gry. W poprzedniej części chodziło tylko i wyłącznie o rozwałkę, a jeżeli ktoś chciał zakończyć wyścig na "czekpointy" to był zwykłym lamusem. Tutaj jednak przeciwnicy nie mają zamiaru Cię atakować, chcą jak najszybciej zaliczyć wszystkie okrążenia. Dochodziło nawet do tak kuriozalnych sytuacji, kiedy to szukałem przeciwników i nie mogłem ich znaleźć, bo najzwyczajniej w świecie uciekali mi. Totalny bezsens. A jeszcze gorsze jest to, że nawet nie będziesz miał czasu na walkę z oponentami. I znowu porównanie. W drugim "carmie" po czołówce dostawałeś tyle punktów, że o nic się już nie martwiłeś, tylko nabijałeś sobie kasę na przechodniach i zbierałeś bonusy zwiedzając planszę. Tutaj po czołówie dostałem, +1 sec. To jest skandal panowie i panie!!! A gdzie czas na zabawę?

 Grafika...

  ...Jest dobra, aczkolwiek za bardzo cukierkowata. Niby wszystkie modele samochodów są OK. Niby plansze obfitują w wiele różnych dupereli. Niby przechodnie są różnorodni i lepiej się zachowują. Ale dlaczego wszystko jest takie kolorowe? Tutaj jaskrawa zieleń, tam błękit, a jeszcze gdzieś kolorowe rysuneczki. Co to do cholery jest? Ale to jeszcze nic. Wspominałem już, że modele samochodów trzymają poziom. Ale za to w ogóle nie ulegają zniszczeniu. Poprzednio na porządku dziennym było rozpołowienie samochodu, czy też zgubienie nadwozia, a tu? Absolutnie nic. Po przywaleniu z całej siły w ścianę, na moim samochodzie nie odnotowałem prawie żadnej zmiany na karoserii. W jednej z plansz złapałem dopalacz i z całym impetem władowałem się w gliniarzy i... nic. Gość nie stracił w ogóle życia, a jego samochód stał sobie w miejscu, jak gdyby nigdy nic.

 Power - upy...

  ...Są biedne. Nie to, co w drugiej części, gdzie bonusy leżały praktycznie wszędzie (dzięki temu wzrastała dynamika). Tutaj zauważyłem tylko kilka dopałek (naprawa i takie tam barachło). Na całe szczęście została sprężyna i miotacz na przechodniów. Mniam. Ale i tak bieda...

 Grywalność...

  ...Jest kozacko... niska :(. Niestety, kiedy widzisz jak przeciwnicy w ogóle Cię nie atakują i ignorują się na wzajem tracisz nadzieję na przyszłość gier. Jak można było spaprać tak genialną grę? Przecież w dwójeczkę gram do dzisiaj. O dźwięku nawet nie wspominałem, bo nie ma tu jakiejkolwiek muzyki podczas rozgrywki. Zapomnij, więc o świetnych kawałkach "ajron mejden", które aż rozsadzały uszy i namawiały do walki.

 Ogólnie...

  ...Rzecz biorąc jestem bardzo zły i rozsierdzony zaistniałym faktem. Co jak co, ale ta seria należy do elity. A ta część to żerowanie na popularności poprzedniczki, którą uwielbiam po dziś dzień. Niestety Carmageddona o podtytule TDR 2000 to wielka klapa. Mam nadzieję, że wyjdzie czwarta część i producenci wezmą sobie do serca to, co tu napisałem;). Bo jak nie to ja stracę wiarę w gry...

 

OCENA: -5/10
Plusy:
+ wykonanie aut - tylko trochę
+ wykonanie tras - tylko trochę
+ cena?
Minusy:
- plama na honorze serii
- kolizje i czas
- kolorystyka

Wyjście do AM