Wstępniak .:. Recenzje .:. Gadanie .:. TNT .:. Stuff .:. THPS2&3 .:. GTA3 Center .:. Konsole Center .:. Listy .:. Redakcja

 

.::. Blood, co się z Tobą dzieje?

Bosy


  FPP Zone. Nie ma chyba czytelnika CD-Action, który nie znałby tego cornera. Chyba, że czyta on to pismo od niedawna. W tym tekście chciałbym poruszyć temat zarówno kącika, jak i jego założyciela - bl0.

  Czym było FPP Zone? Było ono pierwszym html'owym cornerem na Cover CD. Czymś, czym wzorował się każdy powstały później kącik, czymś, co moim zdaniem wyznaczało poziom.

  Pierwszy jego numer ukazał się w sierpniu roku pańskiego 1999. Ach... jeden z moich ulubionych roków. W tym czasie dostałem kompa, wtedy też ukazały się dwie świetne i popularne do dziś sieciówki, między którymi wszczęła się zacięta wojna - Q3A oraz UT. Powstał najlepszy IMHO film wszechczasów - The Matrix. Ale wracając do pierwszego numeru - już wtedy było widać poziom cornera. Wszystko wygodnie, klimatycznie i przejrzyście przedstawione w html'u, dobre news'y, naprawdę dużo screenów, mapek i innych plików. Zapowiadało się naprawdę świetnie. Drugie wydanie potwierdziło, że nie był to przypadek. Jeszcze lepszy IMHO layout, równie duża ilość plików (w tym to, co najbardziej mnie ucieszyło - sto map do Blood'a) oraz jak zwykle bardzo dużo screenów. W takim właśnie dobrym stylu kącik wszedł w rok, w którym wszystkie komputery miały przestać działać.

  Y2K. Moim zdaniem wtedy właśnie FPP Zone przeżywało najlepszy okres, był to jakby krok w przód w stosunku do poprzedniego roku. Jak zwykle co numer można było zobaczyć nowy layout. Układ był co prawda ten sam, zmieniane były loga i grafiki w menu, ale nie zmienia to faktu, że wystroje zawsze były bardzo klimatyczne i prezentowały najwyższy poziom. W roku dwutysięcznym powstał hydepark, do którego naprawdę duża ilość fanów FPP wysyłała opinie w wojnie między Q3 a UT. Co miesiąc każdy miał dostarczone coś dla siebie - mapki, mutatory czy też mody. Wszystko w odpowiedniej proporcji, tzn. ani fani Quake'a 3 ani zwolennicy Unreal Tournamenta nie mogli narzekać. Oczywiście wrzucane były też w dużych ilościach pliki do innych FPP, chociażby do Duke Nukem 3D. Bardzo wiele tekstów na naprawdę różnorakie tematy (w tym mój ulubiony - "Wielka Wojna Między Q3 a UT" Luke'a). Po prostu cudo, o którym marzył każdy. Każdy, bowiem nie tylko fani FPP czytali ten kącik. Miał on w sobie "to coś", co przyciągało ludzi.

  Rok dwutysięczny pierwszy. Częściej niż kiedykolwiek zdarzały się nieukazania FPP Zone na CD. Zmiana całej konstrukcji layoutu. Przeglądało się równie dobrze co w poprzednim, wyglądał on świetnie, jednak dla Blooda był on niewątpliwie wygodniejszy w uzupełnianiu. Nadal najczęstszymi tematami był Q3 i UT (tutaj widać wielkość tych FPP - mamy rok 2003, ukazał się Unreal Tournament z właśnie tą datą w podtytule, a mimo tego wśród elity nadal króluje ta starsza wersja. I nadal trzyma ona poziom pod każdym względem. O Wstrząsie nie wspominam, bo nie ukazała się jeszcze kolejna część... Ale znów odbiegam od tematu). Tak czy siak - FPP Zone nadal trzymało poziom, poziom naprawdę wysoki. Mniej więcej w połowie roku lay ponownie uległ zreformowaniu.

  2k2. Albo same pliki, albo mało rozbudowany numer html'owy. Co miesiąc tzn. do numeru 25. Było to ostatnie FPP Zone w historii. W numerze marcowym kącik zniknął z CD. Chyba nikt nie przeczuwał, że już na zawsze...

  FPP Zone było czymś niesamowitym. Czytając go czuło się, że tworzą go prawdziwi fani. Teksty były ciekawe, napisane normalnym językiem, a komentarze Blood'a po prostu rozwalały. Każdy numer był dla mnie jedynym źródłem mapek i innych plików. Plików bardzo dobrej jakości. Hydepark sprawiał, że rywalizację między Q3 a UT naprawdę się odczuwało. Nie wspominam już nawet o newsach, screenach czy wywiadach. I dodatkowo takie małe bonusy, czyli pliki nie podlinkowane do html'a które trzeba było samemu odnaleźć gdzieś w odmęcie wszystkich innych file'sów. Ten klimat, "to coś" co przyciągało czytelników nawet nie będących fanami FPP. Coś, czego nie da się powtórzyć.

  Chyba nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie mojego zdziwienia, gdy po rozpakowaniu kolejnego numeru moim oczom ukazał się FPP MegaZin. Nie mam nic do jego redakcji, ale klimatu w nim w ogóle nie odczuwam a layout zupełnie mi nie odpowiada. To jednak kwestia gustu. Jednak ilość plików uważam za porażkę. Swoją drogą drażni mnie, jak czasem gdzieś w CD-Action pojawia się nazwa FPP Zone zamiast Action FPP albo MegaZin (chociażby co miesiąc w opisie nowego numeru na stronie internetowej pisma czy nawet na okładce do CD albo w opisie jego zawartości!).

  Blood odszedł bez słowa. Jest to dosyć niesprawiedliwe potraktowanie czytelników FPP Zone. Skasował nawet swoją stronę www. Podobno pisze newsy na fpp.pl, słyszałem nawet plotkę, jakoby nadal pisał do CDA ale pod inną xwką. Człowieku, jeśli to czytasz, to daj znak życia gdziekolwiek na łamach tego pisma (w papierowym Action FPP, w Action Redaction, w zawartości Cover CD, w Action Magu, w FPP MegaZinie - gdziekolwiek)! FPP Zone było czymś, co powodowało, że w okolicach 20. każdego miesiąca zaczynałem coraz bardziej nerwowo czekać na nowe CDA. Był to moim zdaniem najlepszy, najklimatyczniejszy i najbardziej rozbudowany korner w historii. Jest to coś, co wspominam niesamowicie miło, jedyny corner którego rozpadu szczerze żałuję do dziś, jedyne dla mnie źródło stuffu do FPP'ków. Wierzę, że nie tylko ja mam takie zdanie, dlatego proszę o jakąkolwiek reakcję ze strony Blood'a albo innego byłego członka redakcji.

29.01.2003 | Zobacz mój homepage |

Wyjście do AM