Jedyny na świecie kącik zajmujący się tematyką śmieciowego żarcia tudzież innych produktów spożywczych szybkiego spożycia.

FOOD CORNER 3/2003

    

 

 

 

Oranżada na miejscu

   


Powitanko

Oceny

Recenzje

Raport Specjalny

Badziewo miesiąca

Słowo na sobotę

Współpraca

Redakcja

AM

 
 

 Gdzież podziały się te czasy, gdy jako brudny i spocony smarkacz, wraz z kolegami zatrzymywałem rower przed sklepem spożywczym "Jaś" i kupowałem oranżadę na miejscu... Gdzież podziały się te romantyczne czasy?

Zna ją każdy. Każdy musiał ją w dzieciństwie pić! Jeżeli jest w Polsce osoba która w młodości lub starości nie piła oranżady na miejscu - bardzo mi z tego powodu przykro. Oranżada na miejscu, jest to coś, co każdy Polak powinien kiedyś skosztować.

Powiedzmy szczerze - nie jest to napój wysokich lotów. Prosta, szczera etykieta i gruba, szklana butelka. Smak - zawsze ten sam, tak samo obrzydliwy i zarazem genialny! Cena - żadna, rozdają to prawie darmo:). Wiele lat temu, kosztowała 25gr. Teraz podrożała, do 50 gr. Jest to cena oczywiście za oranżadę na miejscu. Nie znam ceny oranżady nie na miejscu. Nikt nie bierze butelki ze sobą...

Drogi czytelniku, pójdź do pobliskiego spożywczaka i powiedz do pani za ladą :"Oranżadę na miejscu poproszę..." Stań przed sklepem i w promieniach zachodzącego słońca wypij butelkę oranżady na miejscu. Potem wejdź do sklepu, rzuć sprzedawczyni 50-groszową monetę na ladę, postaw mocno butelkę i odejdź, niczym Han Solo w kantynie...

Daruję sobie wystawianie ocen... Oranżada to coś, co każdy kocha. Nawet jeśli mu nie smakuje!

                                  Żarłok, czytelnik

Design by
Marcin Zając