Rajd Turcji

     Trzecim miejscem do którego w tym roku zawitała kolorowa rajdowa karawana była Turcja. Ten rajd debiutował w Mistrzostwach Świata w tym roku, ale rajdowa młodzież miała większe szanse, gdyż ten rajd był eliminacją mistrzostw klasy Super 1600. Powodem do ciekawości był też Citroen: to piersza szutrowa imreza w tym roku, w dodatku bardzo ciężka-przyrównywana do Akropolu. I już pierszego dnia odpada Loeb. Jednak nie z powodu awarii czy wypadku. Nie: po prostu brakło paliwa i Xara Francuza została na OSie. Nie najlepiej w taki warunkach radził sobie zawsze Groenholm. Także i tym razem ląduje głęboko po awarii układu wspomagania kierownicy. Po wypadku prowadzącego Rovanpery liderem zostaje rutyniarz Sainz. Sensacją jest natomiast trzecia pozycja Duvala. Drugi z pozostałych Citroenów z Colinem McRae też trzyma się nieźle. Niespodziankę sprawia natomiast Panizzi zajmując piąte miejsce drugiego dnia i nie tracąc go aż do końca imprezy. Trzeciego dnia nie ma niespodzianek i wygrywa Citroen Sainza. Drugie miejsce zajmuje Burns, trzecie Duval, czwarte Colin. Znowu nieźle Gardemeister: na 7 miejscu. Żadna polska załoga nie startowała.

mroofka