"ZAWÓD: POSŁANKA"
czyli sposób na kobietę
26 stycznia br. telewizja uraczyła nas programem z cyklu "Czas na dokument". Program ów miał tytuł "Zawód: posłanka" i opowiadał o kobietach zajmujących się polityką. Udział w nim brały panie: Elżbieta Jankowska, Sylwia Pusz, Aleksandra Ewa Gramała. Sylwia Pusz, jako najbardziej doświadczona (wybrana na drugą kadencję) wprowadzała swoje koleżanki w tajniki bycia posłanką. I może wszystko byłoby ciekawe, gdyby nie sposób przedstawienia tych pań...
Elżbieta Jankowska na politykę zdecydowała się z powodów prozaicznych: zapewnić synowi dobre warunki bytu. To typowa Matka Polka, nade wszystko stawiająca rodzinę.
Sylwia Pusz jest młodą kobietą, a co za tym idzie kokieteczką zabiegającą o powodzenie u mężczyzn. Widzimy ją podczas układania fryzury, pokazu mody.
Aleksandrę Gramałę widujemy niezwykle rzadko. Pani często się zamyśla, milczy, a kiedy się odzywa udziela odpowiedzi niezwykłych. Przykład? "Chcę być spełniona jako kobieta, jako człowiek. Jako kobieta przede wszystkim."
Zwyczajne kobiety, rzec by można. Malują się, plotkują (właściwie przedstawia się je głównie zajęte omawianiem tzw. damskich spraw), chcą mieć dzieci, normalną rodzinę. Do polityki trafiły przypadkiem i ze swej obecności w "świecie mężczyzn" ciągle się tłumaczą... Niech mi ktoś wyjaśni dlaczego reżyser przedstawia te kobiety jako osoby nie mające o polityce pojęcia? Dlaczego przestawia je jako idiotki, które potrafią tylko malować się i kokietować (vide: S. Pusz) lub ewentualnie troskliwe matki?
Normalne kobiety? Skądże! To jakieś dziwadła wyciągnięte z męskich pragnień i ukształtowane na podstawie stereotypów dotyczących kobiety.
"Zawód: posłanka" to nie dokument. To antykobieca propaganda.
Tytuł: "Zawód: posłanka" - film dokumentalny, Polska 2002 r.
Reżyser: Konrad Szołajski
Data emisji: 26 stycznia 2003 r., godz. 21.35, TVP1
Masz jakieś komentarze?
Pisz: BrightWitch