Jeśli coś jest dobre, to czemu tego nie kontynuować?
Tym cytatem (moim oczywiście:) postanowiłem zacząć mój tekst. O czym będzie? O II edycjach programów lub ich kontynuacjach. Po co się to robi? Na pewno dlatego, że serial czy teleturniej zyskał dużą oglądalność. Jeśli tak się stało, to czemu z tego nie skorzystać. I tu pojawia się problem. Zgadzam się z tym, aby kontynuować jakiś tam program, ale w taki sposób, by nie tracił na jakości. Często bywa tak, że producenci patrząc na wysoką oglądalność chcą tylko narobić jak najwięcej odcinków, by mieć z tego zyski, a klimat i prestiż programu odchodzi w zapomnienie. Czas najwyższy, by podać tu przykłady, oto one:
Milionerzy - teleturniej, który miał kiedyś olbrzymią oglądalność, teraz jest już mało popularny. Pytam się - po co jeszcze go produkować? {I coś mi się wydaje, że szefowie TVN-u zadali sobie podobne pytanie...} On po prostu się znudził (zresztą jak każdy inny teleturniej kiedyś przestaje być już ciekawy). Na siłę teraz wprowadza się różne urozmaicenia jak możliwość uczestniczenia w grze trzech osób. Gdyby się go wcześniej skończyło to pozostałoby po nim przynajmniej lepsze wspomnienie.Powinniśmy się już z tym pogodzić, że żaden Polak nie wygra tego miliona :(.
Klan - telenowela, która była kiedyś prawdziwym hitem. Czekało się z niecierpliwością na kolejny odcinek. I co się z nim stało? Lepiej nie mówić (ale powiem:). Według mnie produkcja serialu powinna się zakończyć gdzieś na 200 odcinku. Jednak mimo, że producentom brakowało pomysłów na dalszą akcję dalej tę szopkę kontynuowali. Ponieważ bohaterowie Klanu odzwierciedlali polską rodzinę, próbowano poruszaćw nim wszystkie możliwe problemy. Lubiczowie muszą mieć mocne nerwy, że są odporni na tragedie jakie ich spotykają. A co jest teraz? Zauważyłem, że wprowadzane są nowe osoby, które mają wnieść coś nowego (oczywiście ich imiona nigdy się nie powtarzają:) I tak mamy teraz do czynienia z Krystyną, która jest w ciąży mimo swojego wieku i choroby, z Grażynką (to zdrobnienie :( ), zakładającą swą firmę krawiecką, i z kolegą Jerzego, który ma problemy ze swą żoną... {Zgoda, ale mam jedno "ale". Ani Krystyna, ani Grażynka nie są nowymi bohaterkami. Wręcz przeciwnie, pojawiły się w pierwszych (jeśli nie w pierwszym) odcinku.} Co za wciągająca fabuła. Klan był ciekawy, ale teraz pełno tam nudy. Mimo to i tak tworzy się nowe, już chyba siedemsetne odcinki. Ale po co?
Świat wg Kiepskich - serial, śmieszył i to dobrze, ale w jaki robił to sposób. Pokazywał rodzinę z marginesu. Bawił chyba całą swą głupotą. Zrobiony był na tyle dobrze, że można się było przy nim naprawdę pośmiać, mimo, że fabuła całego sitcomu nie powalała treścią. Jak jest teraz? Serial po prostu nudzi... Skończyły im się już chyba pomysły. Stał się naprawdę kiepski (może miał taki być? Sądząc po tytule...) Robi się go dlatego, że zyskał tak wielką liczbę widzów. Trzeba z tego korzystać, aż zupełnie straci oglądalność.
Big Brother - reality show, który wywołał ogromne zamieszanie. Popularność zyskał nie tyle dzięki ciekawej fabule, ale swej oryginalności. Nigdy wcześniej takiego czegoś w Polsce nie było, a ciekawość równa się wysoka oglądalność. Skoro jednak każdy wiedział już o co w tym chodzi, powoli go to nudziło. I edycja była świetna, ale pozostałe odeszły w zapomnienie.
Idol - dowodem na to, że nie zawsze II edycje muszą być gorsze od poprzednich. Właściwie trudno mi powiedzieć, która część jest lepsza, ale wiadomo, że Idol 2 ma większą oglądalność niż jedynka. Skoro jest ciekawy to chętnie się go ogląda, choć gdyby nie jury to nie wiem czy stałby się taki popularny:). {Hmm, ja polemizowałabym, czy druga edycja "Idola" jest lepsza od pierwszej...}
Można podać jeszcze wiele przykładów zagranicznych pozycji np.:
Ally Mc.Beal - była to świetna komedia, ale teraz straciła swój klimat i oryginalność,
Z Archiwum X - o tym, że pierwsze odcinki były lepsze od innych, nie trzeba nikogo przekonywać.
Może na razie tyle wystarczy. Widać chyba, że często w robieniu teleturniejów czy seriali ilość przeważa nad jakością. Mimo że w zamierzeniach autorów serial powinien się skończyć to dla pieniędzy można go jeszcze jakoś przedłużyć. Nieważne w jakim stylu:(. A co wy o tym sądzicie? Należy przedłużać serial czy kończyć mimo, że jest chętnie oglądany?
Mark
mark14@konin.lm.pl