10.02.2003
..:: PIEKŁO NA ZIEMI - GIMNAZJUM ::..
| by Hendrix |
Zanim przejdę do właściwego tekstu chciałbym zaznaczyć, że nie mam zdolności humanistycznych. Proszę więc nie spodziewać się wielkiego oraz całkiem poprawnego stylistycznie dzieła literackiego. Oświadczam również, że jest to tylko i wyłącznie moja opinia. Nie musisz się z nią zgadzać. Wszelkie przemyślenie wywołane przeczytaniem tego tekstu przesyłajcie do mnie.
Gimnazjum jest to temat na czasie. Dotyczy każdego kto nie ukończył 17 roku życia (nie licząc osób, które nie zdały). Nasz "cudowny" rząd i ministerstwo edukacji 4 lata temu postanowiło przeprowadzić modernizację szkół i utworzyć gimnazja. Co im to dało?
Doprawdy, ta ustawa wprowadziła wiele zamieszania. Tamtejsze ministerstwo edukacji liczyło zapewne na wielką "polityczną" sławę wprowadzając tak ogromne zmiany w szkolnictwie. Chciało zostać w pamięci obywateli, a więc nauczycieli i uczniów. To im się udało, ale czy z zamierzonym skutkiem?
Mój brat jest w ostatniej klasie podstawówki - 6 klasa. Czeka go egzamin uprawniający do nauki w gimnazjum. Ten test jeśli chodzi o przeżycia można chyba tylko porównać do matury. "No i co z tego ja gdy pisałem egzamin dojrzałości też się denerwowałem i przeżywałem jak cholera !!!" - powiedzą byli maturzyści. Zgadza się, ale ten brzdąc ma tylko 13 lat.
Kolejna rzecz przez którą można się dosłownie "pochlastać" - egzamin na zakończenie III gimnazjum dzięki, któremu możemy dostać się do wymarzonego liceum/ technikum/ zawodówki. Niestety los chciał, że urodziłem się o jakieś trzy lata za późno i w tym roku będę go pisał. Niby nic trudnego. Nigdy nie miałem problemów z nauką. "Leciałem" na samych piątkach i czwórkach. Powiecie: "No więc po co ten cały tekst?". Otóż żyję w takim stresie przed tym egzaminem, że musze brać środki uspokajające. Myślicie, że jestem odosobnionym przypadkiem? Nie. Większość moich rówieśników jest w takiej sytuacji.
Następnym problemem dotyczy osób, które gorzej przyswajają wiedzę. Otóż ministerstwo edukacji nie przewidziało dla nich nic. Mają do wyboru: albo siedzieć w szkole (nie zdawać) i "uciekać" od egzaminu, lub napisać egzamin na max 20 punktów i dostać się do (nie oszukujmy się) kiepskiej szkoły zawodowej. (Zaznaczam, że nie mam zamiaru nikogo obrażać i wytykać cudzych błędów.)
Gdy wybiorą pierwszy sposób to nudzą się na lekcjach, przeszkadzają. W końcu tak jak w mojej szkole zaczną na każdej przerwie rozwalać klozety petardami. Z nudów zaczną zbierać się w grupy dokuczające młodszym uczniom i Bóg wie co jeszcze zaczną wyprawiać. W mojej szkole stworzyli nawet "specjalną" klasę z takimi uczniami. Po co? Aby odizolować ich od reszty uczniów. Czy to jest logiczne?
Wybierając sposób nr 2 kończą gimnazjum, a potem szkołę zawodową. Następnie mają, albo i nie mają pracy (wiadomo jaka jest sytuacja na rynku pracy). Nudzą się tak samo jak grupa, która wybrała pierwsze rozwiązanie. Różnią się między sobą tym faktem, że nie są ograniczeni murami szkoły.
Podsumowując artykuł, pytam: "Co nam przyniosła zmiana w szkolnictwie?". Przyniosła nam, uczniom: załamanie nerwowe, niechęć do życia, nie przespane noce, stres, depresje, wykończenie psychiczne, dodatkowe koszty na psychoterapeutów. Coraz częściej nachodzi mnie myśl, że państwo już od najmłodszych lat naszego życia, chce nas stopniowo wykańczać. Może ma w tym jakiś cel? W moim rankingu najgłupszych reform wprowadzonych przez nasz rząd, utworzenie gimnazji ma pierwsze "honorowe" miejsce.
Może trochę kontrowersyjnie, a nawet emocjonalnie potraktowałem problem związany z gimnazjum, ale takie są moje przemyślenia, ucznia, dla którego ta zmiana została wprowadzona. Gdybym miał jakiś wpływ na tę ustawę przeprowadził bym ją inaczej, jednak to już materiał na całkiem nowy artykuł. Na pewno wiele osób będzie miało odmienne zdanie w tej sprawie, ale postawcie się w mojej sytuacji, czyli osoby, która ma już całkowicie dosyć życia, przez to całe gimnazjum. Czekam na emalie związane z tym tekstem. Pamiętaj pisząc do mnie, że nie każdy, kto ma inne poglądy niż ty, jest debilem. A może uda się właśnie tobie zmienić mój tok myślenia?
---- EXIT ----