Ah... ta płyta
Kiedy sobie siadłem przed kompem, zauważyłem pod biurkiem
zardzewiałą płytę CD, (zaraz, zaraz płyty nie rdzewieją, ale ta zardzewiał) i sobie przypomniałem skąd ona się tam wzięła, opowiem wam
tą historię.
Pewnego wiosennego dnia, siedziałem sobie przed kompem, aż tu nagle na nowiutkie, ledwo wypolerowane panele podłogowe spadała mi płyta Cd-Actiona, numer 57 z lutego 2001 (kto zobaczył, że coś jest nie tak), tak luty i wiosna była łosie !!! No i tą płytę położyłem na kolanie (nic osobistego) i nagle do pokoju wpadł młodszy braciszek ze swym ześwirowanym kolegą Lafałem J. i ta płyta
zsunęła mi się z kolana i upadła na te panele, okręciła się jak moneta i padła przodem do gleby (to były panele). Ja oczywiście pewny siebie schylam się i
próbuje wziąć płytę z paneli. Jednak nic, nie da się (nie próbujcie tego w domu), podchodzi
braciszek, też pewny siebie, ale i tak nic, ah teraz podszedł niedorozwinięty Lafał i co, też nic. Aż w końcu zleciała się cała rodzinka i tak patrzymy na tą płytę z pogardą, każdy próbował, ale nic. Tak myślimy co by tu zrobić, podkładamy jakieś kartki, używamy różnych
przyrządów... nic ! Wszystkich zaczyna wkurzać ta płyta i nagle ja najbardziej zdenerwowany
kopnąłem tą płytę pod biurko i mówię: "Niech sobie leży i rdzewieje, może kiedyś się podniesie" I tak minęły te 2 lata, a ja teraz zobaczyłem tego CD-A numer 57 Luty i próbuje podnieść płytę, ale nic a tam w dupie może kiedyś się podniesie.
Winix < winix@wp.pl >
PS. Pewnie uważacie, że moja rodzinka jest niedorozwinięta, wcale nie, jak nie
wierzycie to sami sobie rzućcie płytę CD-Actiona numer 57 Luty 2001 na nowo założone i wypolerowane panele. HAHA... i co leszcze !!! :)
PS2. Wy tam z CD-A, tak do was mówię kupiłem bubel 57 numer Luty 2001, wiem, wiem znam wasz podstęp, specjalnie tak zrobiliście, żeby kupić jeszcze raz ten sam numer HAHA... odkryłem was.