Wiatr i mróz, wzajemnie uzupełniający się na zewnątrz. Świadomość że nie
dotyczą mnie wcale, są jak by po za moją rzeczywistością. W tej chwili jest
tylko spokój. Dym z papierosów, unoszący się nad moją głową, słabe światło które
daje stojąca na ziemi lampka, późna godzina. Moje prywatne "wyjście poza świat".
Dogania mnie przeszłość, na zdjęciach osób twierdzących że będą "zawsze",
kłamali... WY WSZYSCY KŁAMIECIE!!!
Wszyscy odeszli, zostałem ja. Ja z przeświadczeniem że to co napiszę, daje
szansę na rozwiązanie problemów. Mój "idol": malarz bez rąk, biedny, biedniejszy
ode mnie... krzyczący do świata że chce stać się komercyjny. Że odda wszystko za
pieniądze. Stanie się dziwką, jeżeli zapewni mu to banalne życie. "chcę być tak
cholernie bogaty, żeby codziennie jeździć nowym samochodem, żeby żarcie wyrzucać
do kosza na śmieci, żeby śmiać się z tych wszystkich którym się nie udało".
Jedyny człowiek z którego ust słychać prawdę. Myślisz że jest komercyjny?
Komercja to pojęcie którym może posługiwać się smarkacz, nie przejmujący się
pieniędzmi. Ktoś kto nigdy nie był na dnie, nie musiał starać się o pieniądze,
nie musiał robić czegoś czego nienawidzi za śmieszną cenę. Upadlam się,
poświęcam wszystko co mam, i wciąż nic nie dostaję. "piszę to w nadziei że
jesteś tam i widzisz to, jak ja, dziś pisze dla mamony..." ... następny martwy
poeta.
Moment w którym szczyt twoich pragnień, staje się największym przekleństwem...
bo kiedy go osiągniesz, zrobisz wszystko żeby go utrzymać. Mieszkanie w
Warszawie; Praca która pozwoli mi utrzymać się na studiach. Jest taki jeden
który może wyciągnąć wniosek że to zaprzeczenie wszystkiego co do tej pory
napisałem < w innych artach>, ale nie zauważa w takim razie różnicy między
sposobem a celem.
Na niebie czarne myśli,
na czarnych skrzydłach kruków.
Na ziemi ja, nieprzytomny.
To mi się śniło,
To ciągle mi się śni.
Czy teraz rozumiesz czym jest dno? ... samo dno.
rED_LIKE_DRAGON_FLY
(red-cappa@wp.pl)