Modelarstwo

 

     I po raz kolejny potwierdziła się stara reguła, którą sam wymyśliłem, ale zapewne wielu z was ją zna (Jeśli ktoś ją już opisał, to przepraszam. To, że tak powiem „plagiat przypadkowy.”). Otóż pewnego dnia siedziałem sobie i myślałem, o czym by tu napisać i nic mi nie przychodziło do głowy. A po paru dniach zupełnie przypadkiem wymyśliłem, że opiszę tu „kulisy” mojego hobby, którym jest modelarstwo. Morał z tego taki, żeby nie myśleć nad pomysłem (fajnie mi to zdanie wyszło), bo i tak nic ci nie przyjdzie do głowy. Najlepsze pomysły przychodzą przypadkiem. Tekst ten raczej nadaje się do jakiegoś kącika, ale jeśli ktoś wie do którego, to czekam na sugestie. Zresztą o kąciku będzie jeszcze pod koniec. No, chyba, że w czasie pisania się rozmyślę. Głównie jednak chcę was zainteresować modelarstwem. Może przekonam choć jedną osobę do tego hmm...czy ja wiem...sportu?

 

     Opiszę tu cztery rodzaje modeli, oraz ich zalety i wady. Będą to modele drewniane, kartonowe, metalowe i plastikowe. Głównie jednak będzie o plastikowych, bo to właśnie nimi głównie się zajmuje. Co prawda od jakiegoś roku z braku czasu nic nie złożyłem, ale teraz, gdy mam ferie, to zamierzam wszystkim znów się zająć.

 

     Najpierw drewniane. Nie licząc tych naprawdę monstrualnych oraz statków (na tego typu modelach się nie znam, więc je pominę) są naprawdę łatwe do złożenia. Można czasem natrafić na takie na targowiskach. To takie duże klocki, które trzeba tylko odpowiednio połączyć. Niektóre są naprawdę ładne, np. Wieża Eiffla, którą ja posiadam, ale np. czołgi już się tak fajnie nie prezentują. Można je skleić byle jakim klejem do drewna (byle tylko był bezbarwny, albo chociaż miał jasny kolor), a takie nie wywołują żadnych efektów ubocznych (o efektach będzie przy modelach plastikowych). Składając je raczej nie stracimy fortuny ani nerwów, więc są dobre dla początkujących.

 

Zalety:

-dobre dla początkujących;

-tanie;

-potrafią ładnie wyglądać...;

Wady:

-...czasami;

-ambitniejszym nie wystarczą.

 

     Teraz kartonowe. Te również są dość tanie (fajny model można kupić za 5-6 zł), ale tu już nie jest tak łatwo. Do ich złożenia trzeba bardzo dużo cierpliwości i precyzji przy wycinaniu części. Miałem kilka takich modeli i choć efekty były obiecujące żadnego nie skończyłem. To coś dla zaawansowanych. Coś za coś, czyli niska cena w zamian za masę pracy. Profesjonalnie wykonane modele są bardzo realistyczne, ale figurki ustępują tym z plastiku. Na wyposażenie również majątku nie wydacie, bo nożyczki i klej do papieru chyba każdy ma. To w sumie wystarcza, czasem tylko trzeba podkleić coś jakimś kartonem. Oprócz zwykłych czołgów i innych pojazdów często można natrafić na makiety słynnych miejsc, takich jak zamki, latarnie morskie itp.

 

Zalety:

-tanie;

-realistycznie wyglądające;

-nie trzeba kupować żadnego sprzętu.

Wady:

-potrzeba dużo cierpliwości;

-figurki ludzi nie wyglądają najlepiej.

 

     Z modelami metalowymi zbyt wielkiej styczności nie miałem. Widziałem kilka modeli samochodów wyścigowych, w tym mojego ulubionego Peugeota 206 i nawet zamierzałem go kupić, ale zniechęciło mnie to, że za 50 zł otrzymuję kilka części do sklejenia i nic do pomalowania, a to lubię najbardziej. Za takie pieniądze wolę kupić model z plastiku. Będę miał przy nim więcej pracy, a co za tym idzie większą satysfakcję. Na koniec: nie mylcie tych modeli z metalowymi figurkami z Warhammera!

 

Zalety:

-bardzo ładne

-mogą stanowić „rozgrzewkę” przed modelami z plastiku.

Wady:

-nic do pomalowania, a za takie pieniądze bym tego oczekiwał;

-można je dość szybko złożyć (za szybko);

-ja widziałem tylko samochody, żadnych samolotów, czołgów itd.

 

     Teraz najdłuższy akapit o modelach plastikowych. Tu ceny są najbardziej zróżnicowane, ale bez względu na to, czy kupimy model za 20, czy za 100 złotych i tak będziemy musieli jeszcze sporo wydać. Potrzeba tutaj niemało sprzętu, który zazwyczaj nie jest tani. Specjalny klej (ten akurat drogi nie jest), przydałby się rozpuszczalnik, nożyk modelarski (około 10 zł z wymiennym ostrzem za 1 zł), pinceta, minimum 3 pędzle o różnych grubościach (najlepiej z naturalnego włosia), farby (około 5 zł za 14 ml farby, choć są i tańsze, ale moim zdaniem dużo gorsze, a farb szybko uzbierasz ze 20), papier ścierny, a także igła lekarska. Po co igła? Ja używam jej do malowania figurek w skali 1:35 i 1:72 (te ostatnie mają rozmiar kinder niespodzianek). Czego inni do tego używają nie wiem. Jeśli zamierzasz robić makiety, to dolicz jeszcze koszty rozmaitych posypek itp. Tanie to, to nie jest, ale za to bardzo, ale to bardzo ładne, a profesjonalnie wykonany model robi wrażenie nawet na laikach. Ponadto z plastiku kupisz dosłownie wszystko: czołgi, samoloty, rakiety, ludzi, motory, samochody, po prostu WSZYSTKO. Teraz coś o wadach: poza ceną sporą wadą jest to, o czym wspomniałem przy modelach drewnianych: wiesz, co się dzieje z mózgiem człowieka, który przez kilka godzin ma kontakt z rozpuszczalnikami, klejami, farbami? Na początku tego nie spostrzegałem, ale po jakimś czasie zauważyłem, że kiedy siedzę nad modelem kilkanaście godzin, to wydaje mi się on doskonały. Kiedy jednak spojrzę na niego następnego dnia to widzę cała masę zacieków i niedoróbek. Mówiąc krótko: wzrok się chrzani, na szczęście tylko krótkotrwale. Można jednak to kontrolować: trzeba często wietrzyć pokój i robić sobie dużo przerw. Ponadto ze względu na zapachy, a także mogące wystąpić zabrudzenia, które trudno usunąć rodzina może cię znienawidzić. Moja jednak pogodziła się już z ciężkim losem i jakoś ze mną wytrzymuje (na razie).

 

Zalety:

-chyba najładniejsze;

-coś dla wymagających;

-łatwo dostępne, trzeba tylko znaleźć odpowiedni sklep (Modelarski, nigdy nie supermarket!);

-łatwo można z nich robić makiety;

-z plastiku kupisz praktycznie wszystko.

Wady:

-cena;

-zapachy;

-zabrudzenia z farb ciężko usunąć;

-bez dobrego kolegi, który na tym się zna, łatwo się zniechęcić.

 

     Mam nadzieję, że kogoś choć trochę zaciekawiłem. Jeśli macie jakieś pytania, to piszcie. Możecie liczyć na moje porady, ale tak na pewno nie nauczycie się wszystkiego. Jeśli macie w okolicy jakiś dobry sklep modelarski, to tam poproście o porady. W sklepie, w którym ja się zaopatruje, jeśli dasz sprzedawcą okazję, to potrafią godzinami prowadzić rozmowę (a raczej monolog), ale ich porady są bardzo przydatne.

 

     We wstępie obiecałem, że będzie coś o kąciku. Więc jeśli czytasz AM, lubisz pisać, jesteś modelarzem i chciałbyś o tym poprowadzić kącik, ale nie masz z kim, to zgłoś się do mnie. Obiecuję wsparcie, z góry jednak zaznaczam, że to nie ja będę redaktorem naczelnym i facetem od grafiki, bo raz nie mam na to czasu, a dwa w HTML-u mistrzem nie jestem i niech lepiej zajmie się tym ktoś inny. Jasne, znam składnie tego języka, napiszę prostą stronę, ale to za mało. Mogę zająć się pisaniem rozmaitych poradników, odpowiadaniem na listy, korektą itp., ale będę tam zwykłym szeregowcem, a nie wielkim szefem. Późno już, więc kończę. Jutro przeczytam tekst jeszcze raz (Nigdy o tym nie zapominajcie!), pewnie coś tam poprawię i można wysyłać.

 

Luke - modelarz, gracz, fan książek, papierowego i komputerowego RPG i sam nie wiem czego jeszcze.