LUBIĘ POLICJĘ
Dlaczego ludzie tak nie lubią naszej policji? Może mają ne jej temat
źle wyrobioną opinię? Może wiedzą o niej tylko z mediów a w mediach
jej wizerunek nie jest zbyt kolorowy? Ja policję polubiłem po tym jak
potraktowała mnie parę dni temu. Rozmawiałem w przyjaciółką siedząc
na ławce w taki spobób, że buty mieliśmy w miejscu gdzie zwykle się
siada, a... ekhm... zakończenia pleców na oparciu. Inaczej siedzieć nie
mogliśmy, gdyż ławki były bardzo brudne, pewnie wszyscy siadali na nich
w taki sposób. Wątek przerwało nam dwóch stróżów prawa i porządku
ktorzy do nas podeszli.
"Dzień dobry, oddział prewencji policji. Nie mają państwo jak siedzieć
na ławce?" - zaczęli grzecznie od samego początku. W innych okolicznoś-
ciach może rzuciłbym coś w stylu: "Państwem to my nie jesteśmy", ale
nie wiedziałem czy nasi rozmówcy są skorzy do żartów, czy nie. Odpowie-
działem, że ławki są tak brudne, że można na nich usiąść tylko w taki
sposób. Poprosili o dokumenty, zaczęli spisywać. Nie potrafię sobie
wyobrazić na co było im potrzebne imię ojca i matki. "Oddziały prewen-
cji" - powtórzyłem pod nosem. "Tak" - powiedział jeden z policjantów -
nie słyszał pan nigdy o takiej instytucji?" "Słyszałem tylko nie miałem
przyjemności." Koleżanka zdziwiła się, że nawet za siedzenie na ławce
można zostać spisanym. Drugi z panów odparł jej, ze jest to wykrocze-
nie, a ten który uprzednio rozmawiał ze mną, dodał: "Artykuł 15 ustawy
o policji daje nam prawo do legitymowania osób w takich przypadkach"
Wow! Podstawę prawną działania podał bez pytania! W tamtym momencie
policja jeszcze bardziej urosła w moich oczach. Na zakończenie oddali
nam dokumenty i zaproponowali, żebyśmy przenieśli rozmowę do jakiegoś
lokalu. Nie mieliśmy na to ochoty bo to była raczej krótka rozmowa.
Potem rzucili: "Dziękujemy, to wszystko" i odeszli.
"Wykroczenie? A my studenci prawa" - zaśmialiśmy się z przyjaciółką.
I cóż zarzucić polskiej policji? Pełen profesjonalizm, grzeczność od
początku do końca, wszystko tak jak powinno być. Ktoś może powiedzieć,
że są ważniejsze rzeczy niż spisywanie studenciaków siedzących po ław-
kach i będzie miał rację. Ale przecież to, co przytrafiło się nam,
też stanowi element pracy gości w granacie. Mają dbać o porządek "tu
i teraz". To niewdzięczna robota. Razu pewnego jeden z moich kumpli
dostał pałą, gdyż znalazł się w pobliżu jakichś chuliganów. Prawie
każdy w takiej sytuacji darłby się wniebogłosy ża policja jest brutal-
na, ze biją nie prawdziwych przestępców a Bogu ducha winnych przechod-
niów. A spróbuj jeden z drugim zrozumieć glinę który ma strzec porząd-
ku? Działanie policji to nie sąd, gdzie się deliberuje nad drobnymi
szczegółami, oni mają dbać o porządek w danym momencie. Nie wiem, jak
podszedłbym do sprawy gdyby to mnie ktoś omyłkowo walnał pałą, ale nie
zrobiłbym z tego chyba większej historii.
Kto najbardziej psioczy na działania prewencyjne policji? (bo cały
czas piszę tylko o takich, a nie o papierkowej robocie na komisaria-
tach na przykład) Ano ci, których one dotykają - kibole na meczach,
grafficiarze, wszelkiej maści chuligani. Dla nich policjant zawsze bę-
dzie brutalnym sk..synem który tylko pałuje. I to jest dziwne, bo
ów element który hobbystycznie zajmuje się naruszaniem porządku, jakoś
nie rozumie że robi źle. I tylko psioczy że policja brutalna, że walą
pałami, że to, że tamto. Ale tacy ludzie są chyba niereformowalni.
Powyższy tekst odnosi się tylko do działań prewencyjnych policji.
Skuteczność działania, wywiązywanie się z obowiązków, korupcja wśród
gliniarzy, procedury itp. to inna historia. I za tę historię można (a
nawet trzeba) policji nie lubić. Ale ja po swoich kilkuminutowych
doświadczeniach z przedstawicielami organów mogę stwierdzić że ją
lubię. Wobec mnie byli sprawiedliwi. Może jakiś pan policjant przeczy-
ta ten art i łezka zakręci mu się w oku na myśl że jest ktoś na tym
świecie kto uważa że glina to w zasadzie biedny człowiek z niepopular-
ną i niewdzięczną funkcją, który czego się nie chwyci, i tak komuś nie
spasuje. I że ten ktoś pała empatią do policji.
Donald
28-01-2003
PS. Nigdy nie podawałem maila, gdyż nie widziałem potrzeby. Jednak
może się komuś przydać, tak jak ostatnio UnionJackowi przy okazji
pisania przez niego tekstu: "Dlaczego piszecie", więc służę:
advocat@interia.pl