"Dlaczego piszemy?"
by
autorzy
Wszyscy, jak tu jesteśmy piszemy, lub pisaliśmy. Jedni z nas piszą do zinów internetowych, inni do ActionMaga, jeszcze inni lubią sobie poskładać rymy, lub napisać sztukę. Jedni z nas piszą więcej, inni mniej. Jedni lepiej, drudzy jeszcze lepiej. Ale dlaczego właściwie piszemy?
Niedawno zadaliśmy sobie wspólnie takie właśnie pytanie. Każdy z nas osobno. Każdy z nas osobno na nie odpowiedział. Każdy z nas ma bowiem do pisania swoją własną, niepowtarzalną motywację. Mamy milion powodów :)
Witamy serdecznie w wielkim kompendium motywów naszych zbrodni, w vademecum naszych literackich pobudek. W actionmagowej encyklopedii spiritus movens.
* * *
7-Mały-7: Dlaczego piszę? Piszę dla samego siebie (ale odkrycie:)). Do pisania popchnęła mnie sytuacja w szkole (matura), która nalegała na to, abym sam z siebie, a nie z przymusu zdobywał wiedze. W tym momencie pod rękę nasunął mi się AM i resztę możecie dopisać sobie sami. Podsumowując - pierwszym czynnikiem przemawiający za pisaniem było dobrowolne samokształcenie swojej osobowości. Wiadomo - aby napisać dobry tekst nie wystarczą tylko dobre chęci - potrzeba jeszcze umiejętności.
W odróżnieniu od ww. motywu poniższy według mnie dotyka wszystkich. W pewnym sensie jest to chęć stania się kimś i być popularnym. Nie wiem, czy inni autorzy zauważyli u siebie dziwną tendencję występującą również u mnie: Moim pierwszym celem było publikacja tekstów w AM. Tak też się stało jednak to już mnie nie bawiło - to mi nie wystarczało. Potem chciałem, aby ktokolwiek je przeczytał - dostałem kilka maili w związku z nimi, więc też już powoli mnie tu nudziło. Potem chciałem, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę i tak też się stało. Jak widzicie trzy pierwsze etapy mam już za sobą. Teraz piszę po to, aby osiągnąć dwa ostatnie - czyli wyróżnienie w AM i tekst miesiąca (marzenia:)). Na dzień dzisiejszy to właśnie te dwa bodźce motywują mnie do dalszej pracy.
Czasami zdarza się, ba - zdarza się raczej często, że pisze się pod wpływem emocji. Racja? Przeczytałeś coś lub zobaczyłeś i to właśnie to skłoniło Cię do napisania tekstu. A dlaczego wysyłamy te teksty, jak już się uspokoimy, jak już emocje opadną? Przecież często jest tak, że wręcz nie chcemy go wysyłać, nie chcemy się narażać, uważamy wręcz, że jest kiepski! Nie wiem jak u innych autorów, ale w moim przypadku jest tak, że pomimo faktu, że tekst jest ostry, napisany pod wpływem emocji lub zawarte w nim są bardzo mocne "argumenty" nie chcę go skasować. Chcę dać mu szanse - czuję się jak rodzic, a on nie opuszcza dziecka w biedzie (fajna przenośnia:)). Napisałem, więc szkoda roboty, szkoda, aby się zmarnował.
Na koniec zostawiłem najoczywistszą rzecz - piszę, bo chcę podzielić się swoimi opiniami na dany temat.
Reasumując - piszę, bo to daje mi przyjemność, dzięki temu kształcę się, wyznacza mi to nowe ambitne cele, mogę podzielić się swoimi opiniami oraz być może nawrócić daną duszyczkę na dobrą drogę. Jest jeszcze jeden urok tego całego pisania - Wy, inni pisarze i czytelnicy AM. Poznać Was to
naprawdę przyjemność!Andrew: Piszę bo wychodzi mi to naprawdę dobrze. Realizuję się w tym. Zbieram doświadczenie. Kto wie, może mi się to przydać w przyszłości... Poza tym, motywacją dla mnie są maile od moich czytelników z pochwałami i zachętą do dalszej pracy. Po prostu to lubię.
W piśmie można naprawdę wiele wyrazić.Axel Prubaj Hoolaynoga: Piszę, bo... lubię. Taka jest prawda, jakkolwiek nieskomplikowana by ona nie była. Mało to oryginalne, ale cóż na to poradzę? Po prostu czuję, że to właśnie pisanie jest moim powołaniem; przelewając swe myśli na ekran monitora/kartkę papieru mam wrażenie pełnego bycia sobą. A skoro jeszcze mam przy tym możliwość prezentowania moich tekstów naprawdę szerokiemu gronu widzów, jak w ogóle mógłbym nie pisać?
Donald: Pisze, bo lubię. Tak najogólniej mógłbym powiedzieć o swoim pisaniu do AM. A lubię pisać z różnych powodów:
Po pierwsze - to ciekawy sposób spędzania czasu. Po drugie - Pisaniem wyrażam siebie, swój styl, sposób bycia. Swój niepoprawny optymizm i zwariowane pomysły. Może ktoś dzięki mnie popatrzy na swoje życie trochę pogodniej, uśmiechnie się, kupi sobie sierp :), może komuś w jakiś sposób pomogę. I po trzecie - to miło zobaczyć własną twórczość na łamach poczytnego maga, podobnie jak miłym jest uczuciem cieszyć się że ktoś moje arty czyta. I dopóki będzie istniał Action Mag a ja będę mógł ruszać chociaż jednym palcem, coś do niego napiszę. I żeby nie wiem jak było źle, szaro i buro, zawsze będzie to coś optymistycznego.Ecik: Piszę dlatego, iż w mojej duszy schowana jest jedna rzecz. Jest to chęć podzielenia się z innymi tym co chodzi mi po sercu. Gdy nie mam pojęcia dlaczego "noc" jest rodzaju żeńskiego, i bardzo mnie to dręczy to piszę o tym innym. Może ktoś mi pomoże? Gdy wkurza mnie cały świat chcę, aby ktoś powiedział, czy rzeczywiście tak jest... czy mam rację, że teraz wszystko jest.... beznadziejne?!
Falka: Dlaczego piszę? Po prostu za każdym razem jak najdzie mnie ochota na napisanie czegoś, to siadam i piszę. A nachodzi mnie to ot tak, w najmniej oczekiwanym momencie (np. przedwczoraj w nocy jak się obudziłam, to wpadł mi do głowy pomysł na arta:)) Czasami wydarzy mi się cos, co mnie zainspiruje, siądę później do kompa i txt gotowy:) Texty do AMu powstają spontanicznie, nie zastanawiam się nad nimi. Czasami tez jak mam zły humor, to lubię napisać cos śmiesznego, żeby poprawić humor sobie. I w zależności co mi wyjdzie, to wysyłam do Tawerny (jak wychodzi opowiadanko), albo do AMu (jak wyjdzie cos, co do Tawerny się nie nadaje ;)) Poza tym pisze, aby nieść uśmiech innym :D Serio, chce żeby każdy po przeczytaniu jakiegoś mojego txtu (albo w trakcie:)) przynajmniej kilka razy się uśmiechnął. Bo wszak śmiech to zdrowie:) No i lubię pisać :) Poza tym to mnie uspokaja. Nigdy nie wyładowuje swojej złości na klawiaturze, bo nigdy się nie złoszczę, ale czasami muszę uspokoić nerwy. Aha, pisanie poprawia mi humor i wyciąga mnie z depresji, w którą wpadam często:)
W sumie to jestem egoistka i pisze dla swojej własnej przyjemności i satysfakcji, jaką odczuwam, gdy widzę swój txt albo gdy czytam miłe majle od ludzi, którym się moje txty podobają :) I to chyba jest powód numer jeden :)Faramir: Piszę, gdy mam natchnienie, by utrwalić moje myśli, przemyślenia, jakieś olśnienia (?). Właśnie po to. By zachować coś z siebie, by pokazać innym swoją osobę. To takie coś, co sprawia, że potem mogę popatrzeć i powiedzieć. Ten weekend się nie zmarnował - napisałem coś! Nie wiem jak to inaczej opisać. Po prostu czuję chęć pisania, zaprezentowania siebie i... pisanie samo w sobie sprawia mi przyjemność! Ja to lubię robić! Kiedy piszę wiem, że mogę w każdej chwili zrobić wszystko, z tym co piszę. I to sprawia mi taką przyjemność. Orana jakieś stronce.z sprawia mi potem przyjemność, gdy zobaczę swoją twórczość gdzieś tam na łamach Action Maga czy Taki będzie chyba właśnie powód pisania: prezentacja siebie, przyjemność pisania, przekazania czegoś.
Fido: Piszę, ponieważ chcę podzielić się z Czytelnikami swoimi refleksjami. Głęboko wierzę, że moje słowa są komuś przydatne, że są dla kogoś powodem do uśmiechu, smutku, może poważnych przemyśleń... Ta wiara płonie we mnie, dając mi niepowtarzalny powód do przelewania swoich myśli na dysk twardy. "Niosę światło, właśnie dla tych którzy go nie niosą, ludzie płyną na tratwach przygód życia fosą"... Chciałbym, aby moje słowa były dla ludzi powiewem chłodnego wiatru w gorący dzień, butelką wody dla podróżującego przez pustynię, samotnym promykiem słońca, przebijającym się przez chmury w szary, smutny dzień. Wiem że prędko tego nie osiągnę, ale... próbuję.
Właśnie - olbrzymią przyjemność sprawia mi fakt, że dzięki pisaniu się rozwijam; gdybyście zobaczyli mój styl sprzed, powiedzmy, trzech lat, przerazilibyście się. Teraz natomiast już chyba całkiem strawnie czyta się moje wypociny. Wiem jednak, że nie jestem najlepszy w tym, co robię. To daje mi następną motywację do pisania - świadomość, że coś zawsze mogę w moim stylu poprawić, że muszę jeszcze dużo nad nim popracować.
Uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Ta cecha mojego charakteru także skłania mnie do wypowiadania się na łamach Action Maga. Mogę pokazać ludziom, co sądzę na różne tematy, przeczytać, co na te tematy twierdzą inni, polemizować z nimi... To jest właśnie najpiękniejsze w magazynach internetowych, i w ogóle w internecie - możliwość wymiany zdań, porozumiewania się między ludźmi inteligentnymi, którzy chcą przekazać innym coś ważnego.Książe Palownik: Szeroko pojętych artykułów nie piszę więc powiem tylko czemu piszę recenzję - lubię głośno wyrażać swą opinię, sprawia mi to przyjemność, a na dodatek jeszcze czasem mogę komuś pomóc w wyborze płyty itp. już prawie dziesięć razy dostałem mejle z podziękowaniami, za namówienie czytelnika do kupna jakieś płyty/kasety, co też może zmotywować. Ale głównie dlatego, że to mi po prostu sprawia przyjemność, takie hobby. No i oczywiście piszę by oddać cześć Lordowi Diabolusowi =)
Mariusz Saint: Piszę cokolwiek, czyli cokolwiek z własnej woli, od chyba niecałych dwóch lat. Wynikało to z gwałtownej potrzeby wywewnętrzenia się - tzn. nie chodzi mi o wypruwanie sobie flaków, a o stworzenie CZEGOŚ. Najlepiej czegoś takiego, za co ludzie by mnie chwalili i za to płacili :)
Piszę takie rzeczy, które pod pozorem głupoty mają ukrywać jakieś poważniejsze treści. I nie chodzi mi tu o bełkot w stylu "Wojna polsko-ruska", czyli "sami se interpretujcie, a ja odbieram Paszport Polityki". Raczej o coś takiego, co i normalny czytelnik mógłby z chęcią przeczytać, a w miarę potrzeb mógłby zabrać się za głębszą analizę i znaleźć jakiś szerszy sens (ale powiało powagą!)
A powód zasłania czegoś do AM? Czytuję AM dopiero od niedawna, więc o istnieniu kącika opowiadań nie miałem większego pojęcia. A jestem też niebywale leniwy (większość tekstów piszę tuż przed terminem), więc nie mogłem się zmobilizować do napisania czegoś nowego (a chęć zaistnienia i sprawdzenia się w społeczności Ludzi, Którzy Piszą była niebywale silna). Aż w końcu wziąłem dwa pierwsze z brzegu teksty i wysłałem. Jeden wszedł do numeru, a drugi został przekierowany do reaktywowanych przez Rainmana Opowiadań. Był to pierwszy sukces na polu ogólnokrajowym i liczyłem na następne.
Mam nadzieję, że taki skromny zarys wystarczy... mógłbym jeszcze wspomnieć o tym, jak w pierwszej klasie podstawówki należało napisać anonimowo jakieś opowiadanie, i Pani Wychowawczyni jako najlepsze uznała moje, o dwóch frakcjach kosmicznych walczących ze sobą, każda z nich opanowała wielką moc, ale ta uczciwa zmuszona była zejść do podziemia, a druga zajmowała się przemytem... o rany, wypadałoby ten tekst wygrzebać... Ale w każdym bądź razie wspominanie tego byłoby naprawdę wielką nieskromnością z mojej strony :) Więc na tym zakończę.Marmach: Piszę, bo lubię. Piszę, bo świadomość, że ktoś przeczyta mój tekst, poprawia mi humor. piszę gdy coś mnie wkurza :P. Piszę też krytyki, bo nie lubię... no... idiotów :). Poza tym, piszę polemiki, bo lubię się kłócić. Tworzę (żeby się nie powtarzać) polemiki do polemik, bo nie znoszę, gdy ktoś przekręca moje słowa.
Cóż, tak czy inaczej, pisanie do Action Maga to... no... trochę więcej sławy nigdy nikomu nie zaszkodzi!MeWash: Pisać trzeba, gdybym nie pisał nie byłbym sobą. Wiecie jak to jest: widzisz gościa, który kopie psa i piszesz o tym, słyszysz jak Lepper wali smutki w sejmie i piszesz. Przykłady można by mnożyć i mnożyć i nie zawszy byłyby one tak trywialne, ale jako się kiedyś rzekło waty słownej nie lubię. Kontynuując - gdzie mogę wyrazić swój sprzeciw, gdzie znaleźć ujście dla swoich emocji? Przecież nie stanę na ulicy i nie zacznę wrzeszczeć: Ludzie nawróćcie się i przestańcie kopać te biedne zwierzaki, one wam nic nie zrobiły. Chyba dość szybko odwieźli by mnie do czubków. No więc siadam przed kompem i piszę. Czasem wyślę to do AM, czasem podrzucę do szkolnej gazetki i jakoś leci. A co to mojej misji, to znaczy nawracania ludzi i ukazywania im ich głupoty. Chyba logiczne jest, że każdy kto pisze, robi to, aby coś komuś przekazać, udowodnić i takie tam. No i tak też jest ze mną i całą resztą (tak przynajmniej myślę) i nie ma w tym nic dziwnego. Po prostu mam nadzieję, że ten kto przeczyta to co ja napisałem, zastanowi się nad sobą (to już chyba było) i choć trochę się poprawi. Wiecie co mówił Jeszua w Mistrzu i Małgorzacie? Że nie ma ludzi złych, wszyscy są dobrzy i nawet z największym grzesznikiem wystarczyłoby odpowiednio porozmawiać, aby sprowadzić go z powrotem na ścieżkę dobra. Moje arty traktuję jako takie właśnie rozmowy (monologi raczej). Po prostu cierpię na chorobę, która nazywa się maniakalnym przeświadczeniem, że świat można jeszcze naprawić, trzeba mu tylko wskazać dobrą drogę, którą ma iść i wszystko będzie OK.
Military: Piszę, gdyż chcę wyrazić siebie w jakiś lepszy sposób, niż chłeptając Sprite. Poza tym... nie da się tego tak prosto określić.. Wiesz, Czytelniku, - cele wyższe:). Tak ogólnie - piszę, gdyż lubię i dano mi taką możliwość.
NabuchodonoZorka: Uważam, że największym darem w życiu każdego człowieka jest możliwość podzielenia się myślami z drugą osobą. Dlatego też piszę, a przynajmniej staram się. Pragnę, by moje artykuły, a szczególnie opowiadania sprawiały ludziom radość, dawały im nadzieję, przyprawiały o śmiech lub łzy. To wielka sztuka sprawić aby ktoś po przeczytaniu Twojego dzieła powiedział "Prawda" lub "Niesamowite", "Piękne" . To najwspanialsze co może usłyszeć autor o swoim dziele.
Piszę, bo kocham to robić. Radością napełnia mnie każde zdanie budujące opowiadanie. Każdy znak zapytania czy wykrzyknik uwydatniający uczucia. Każdy wielokropek, który zostawia myśl otwartą, zarezerwowaną właśne dla Ciebie odbiorco ! Wszystkie uczucia, myśli zawarte w kilkunastu zdaniach są jakąś cząstką mnie.
Piszę, bo pragnę, aby ludzie mi nieznani zamyślili się choć na chwilę nad Swoim życiem . . swoimi marzeniami, ideami . . . nad wszystkim tym co kochają . . . Pragnę dać im zadowolenie płynące z każdej mojej myśli. To trudne zadanie i nie zawsze się udaje je wypełnić. Ale o to właśnie chodzi, by dawać z siebie jak najwięcej i tym samym powiększać grono "upiększaczy rzeczywistości" Pisanie jest piękne. . . pisanie to sposób na rozładowanie nagromadzonych emocji . . .
Pisanie to zwierciadło mojej duszy . . . . . . . .
Novinha: Piszę, bo lubię, co jest podobno typową cechą grafomana i odpowiedzią typowaną pewnie przez 98,9% piszących. Piszę, ponieważ czasami coś aż się prosi, żeby to zapisać. Wtedy przez pół godzinki powstaje tekst, który rzadko kiedy dostaje się pod późniejszą obróbkę. ( to jest podobno druga typowa cecha grafomana – według pewnego poczytnego tygodnika). Kocham wklepywać literki na klawiaturze, tworzyć coś i przedstawiać to innym. Wyobrażać sobie bohaterów moich tekstów, scenerię, czuć to, co czują. Wpadać na jakiś pomysł i potem pisać przez dłuższy czas, nie zwracając uwagi na to, że jutro dwa sprawdziany a w kuchni pachnie obiadem. Lubię czekać zdenerwowana na reakcję innych, gdy czytają mój tekst, choć i tak zawsze piszę dla siebie. Inni wcale nie muszą tego czytać, nie mam odruchów sadystycznych. Pisałam już wcześniej, zanim wysłałam moje prace do AM, pisałam tylko dla siebie. Pisanie potrafi być jak nałóg i działać lepiej na mnie niż wszelkiego rodzaju napoje procentowe. A na pewno jest tańsze.Qbuś: Piszę dla siebie i piszę dla ludzi. Piszę by ktoś to przeczytał i nad tym pomyślał. Piszę by ludziom pomóc, i ich rozśmieszyć. Piszę, bo myślę i chciałbym żeby inni wiedzieli co myślę. Lubię pisać i pisać będę, radocha z tego niesamowita. Dla jednego maila chwalącego Twą pracę warto napisać dziesięć razy tyle. Choć nie piszę by mnie chwalono.
Piszę dla Nas i o Nas.Qn'ik: Jak mniemam, w każdym piszącym gdzieś głęboko (albo nawet i na wierzchu) siedzi grafoman. (TU należało by zacytować słynny cyniczny cytat z Marka Twaina: "grafoman pisze dla sławy, artysta dla pieniędzy") Stąd też oczywiście mógłbym napisać, że piszę głównie dla pieniędzy (co by wcale się zbytnio z prawdą nie mijało), ale nikt mi wtedy uwierzyć nie powinien. Chyba każdy autor lubi, jak się chwali i docenia jego pracę; stąd też piszę przede wszystkim dlatego, że są ludzie, którzy chcą mnie czytać i którzy wysyłają mi maile z jakże miłymi próżnemu sercu pochwałami.
Tu moja mała rada: jeśli widzicie swoją przyszłość gdzie indziej, niż w prasie, nie dążcie do pisania dla pieniędzy. To psuje dużą część radości, a teksty - pisane dlatego, że jesteście do tego zmuszeni - nigdy nie będą tak dobre jak te, które piszecie, bo macie taką potrzebę.
Rainman: Istnieje forum. Jedyne w swoim rodzaju. Taki Hyde Park łączący jakby kameralną imprezę w pubie z rozmowami przy ognisku, wpatrzeni w gwiazdy, jezioro, gitara...
Tyle, że przeniesione w html’a
Istnieje. Dla wszystkich, którzy potrafią słuchać. To proste. Stoisz i chłoniesz pełnymi garściami. Widzisz jak się świetnie bawią, czasem ponoszą, czasem wzruszają. Są kimś. A ty nie chciałbyś być kimś? Nie tylko przysłuchiwać się kawałom spod lady czy piosenkom przy ognisku. Powiedzieć im, że...
Z moich pragnień rodzi się mój głos.
Spróbuję.
Zaistnieć tu, zobaczyć jak to jest. Ciekawość. Mam wrodzoną bardzo silną ciekawość. Jak to jest przeczytać swoje słowa w swoim ulubionym magu? Tylko jeden sposób żeby się...
Nie poprawiam już nic w tym arcie.
Wysyłam . . .
Czy wiecie jakie to uczucie napisać 8 artów do AM, a żadnego nie zobaczyć? Jeszcze. Choć to ponoć lada dzień. Wierzcie mi, doprawdy niezwykłe.
I zaskakujące, gdy stwierdziłem, że zamiast coraz bardziej gorączkować się, zaczynam pisać następny tekst. Już nie chodzi o sukces. Chodzi o samą przyjemność. Odkryłem. Radość ze ślizgania się palcami po klawiaturze. Z głębi siebie, w Tahomę, rozmiar 12.
Okładka! Uwierzyłem od razu, bo chciałem uwierzyć. Bo marzyłem o tym.
Jest zajebiście.
Można tak godzinami. To jest swoista terapia, jak zwierzanie się, jak spowiedź.
To je przekształca. Czy wiesz, że zdanie „Kocham żyć” czuje się zupełnie inaczej przemykające gdzieś przez myśl, a diametralnie, niewyobrażalnie inaczej własną ręką napisane. Możesz je czytać, powtarzać tak długo jak zechcesz, możesz go dotknąć. Przekonać się, że dopiero teraz jest ono twoje.
Głębszy sens. Lawirowałem wokół niego czas jakiś, ale dopiero ostatnio wysforował się naprzód. Gdzieś spomiędzy pragnienia sukcesów a wyrażenia siebie.
Takie nieco altruistyczne – by trafić do innych, by coś zostało w tych, którzy właśnie przemykają wzrokiem po moich myślach.
Jak to się stało?
Może gdy w pewny mroźny wieczór z konta na Interii wyfrunęły słowa „poczuj satysfakcję” /pozdrowienia dla KataszY :-)/ i „warto”, uwierzyłem w to, że warto.
A może sprawił to ten nieoczekiwany list treści „Dziękuję Ci . Karolina” Siedziałem ze wzrokiem utkwionym w monitorze. I te pytania: Kto? Skąd? Za co?. . .
Tak, to był ten moment.
Poczułem, że pisząc mogę rozpalać i przygaszać, ranić i koić. Tym małym, zielonym, przytępionym ołówkiem. Odpowiedzialność połączona z poczuciem prawie boskiej mocy. Bo potrafię coś zniszczyć, ale i coś stworzyć. W sercach wszystkich, którzy moje słowa czytają.
A pragnę . . . Pragnę całym sobą stworzyć coś . . .
coś dobrego . . . takie banalne
coś ponadczasowego . . . takie frazesowe
raczej coś hmm. . . śpiewającego . . .
coś iskrząco żywego . . .
Na tym Hyde Parku. Jedynym w swoim rodzaju forum.
Red Storm: Pisze dlatego, ze lubię tworzyć. To jest po prostu zboczenie... Pisaniem doskonale swoje umiejętności, itp. itd. :P (mam nadzieje, ze zrozumiecie coś z tego..). Co by tu jeszcze walnąć... ;P. Pisaniem, odrywam się od rzeczywistości, od szarej egzystencji. To by było na tyle... :PRoyal Griffin: Zastanawiam się nad pytaniem i odpowiedzi jasnej znaleźć nie potrafię. Może tak po prostu, jak coś mnie wpieni to to opisuję. Czasami mam taką nieprzemożoną ochotę siąść do komputera i coś napisać, wtedy najczęściej powstają rzeczy ocenianie przez innych jako dobre. Lubię sobie poobserwować to co się dzieję z odległości, dystansu i potem to opisać. Sam nie wiem czemu tak jest. Tak jest i już :) I to by było na tyle...
Slyther: Ciekawe, zaiste ciekawe, nie ma co:) Właściwie nie zastanawiałem się, dlaczego piszę. Po prostu kiedy widzę otaczający mnie świat, kiedy coś trzeba ludziom wytłumaczyć, lub po prostu nie mam co robić, to piszę. Tutaj nie ma uzasadnionej argumentacji... Po prostu chcę się podzielić opiniami z innymi czytelnikami, którzy je ocenią i odpiszą. To jest potoczna zasada wyślij=odbierz. I tak to się odbywa.
SzakOOu: Dlaczego piszę? Hmm, dobre pytanie. Jest wiele powodów. Dlatego spróbuję się teraz skupić, zebrać myśli i przelać je na Notepad. :)
* Od małego miałem ciągoty do dziennikarstwa. Lubiłem czytać gazety, oglądać "Dziennik Tv", interesowałem się światem. [...] Gdy nie miałem komputera, fascynował mnie system teletekstu. Jeszcze osiem lat temu, znałem na pamięć cały indeks stron "Telegazety". Od trzech lat zajmuję się gazetką szkolną.
* Lubię czytać, ale jeszcze bardziej lubię pisać. :)
* Chciałem współtworzyć coś tak niezwykłego, jak Action Mag. [...]. Pisząc teksty do AMaga (choć nie tylko tam), będę mógł kiedyś opowiadać innym, jak to kiedyś współtworzyłem AMaga stając się częścią jego dumnej historii. W razie upadku CDA (odpukać w niemalowane), to pismo wraz z AM, będzie tak żywo wspominane, jak dziś się wspomina Bajtka, Gamblera, czy Reset. Tak to jest, że zaczynamy doceniać dopiero wtedy, gdy tego nam brakuje i już go nie ma. Szkoda, że wtedy jest za późno.
* Jestem w ostaniej klasie maturalnej i dobrze by było zacząć szlifować swe umiejętności na egzaminy z polskiego poprzez pisanie tekstów. A odrobina wprawy w pisaniu może okazać się całkiem przydatna.
* Chciałbym jeszcze przed moją śmiercią zostawić jakiś ślad po sobie. Niektórzy mężczyźni za tego typu cel, obierają sobie posadzenie drzewa. Ja wolę coś bardziej twórczego - czyli pisanie artów. :) Jeśli będę miał swój wkład w tworzeniu czegoś, to będę mógł powiedzieć sobie, że choć częściowo nie zmarnowałem życia.
* Za cel w życiu obrałem sobie bycie sławnym. Jeszcze nie wiem, w jaki sposób to zrealizuję (zostanę aktorem?, wezmę udział w reality-show?), ale na pewno będę do tego dążył. A gdy zostanę sławny, zdemaskuję się i pokażę że ten cichy, niepozorny sZakOOu, to tak naprawdę wielka osobistość z ekranu oraz z okładek gazet. I wtedy narobi się niezłe zamieszanie. :)
I to chyba wszystko. [...]. Może niektóre argumenty mogą wydać się Wam dziecinne czy wieśniackie, ale ja tak właśnie mam. ;) [...]
Szary Wędrowiec: Piszę bo czuje taką potrzebę... Będzie pewnie dużo takich odpowiedzi, ale cóż. Te teksty to moje przemyślenia pisane w chwilach ogromnego uniesienia emocjonalnego. Co nie znaczy, że są świetne... Kocham pisać i nie tworzę tekstów bo chcę być znany, ale piszę bo chcę by coś po mnie zostało. "Non omnis moriar". Moje czyny, które popełnię za życia będą rozbrzmiewały w wieczności. Na razie daleko mi do tego, ale wspinam się po tych schodach do nieśmiertelności... A ona da mi prawdziwe szczęście, którego niestety teraz mi brakuje.
Ja pisze bo czuję i każdy kto pisze tez czuje. Co czuję? - zapytacie. Czuję... siłę słowa, czuję uczucia. Piszę pod ich wpływem i to one są prawdziwymi autorami tych tekstów. Moja potrzeba pisania nie wynika z jakiejś fizycznej potrzeby, to po prostu czuje się w sercu. Gdy jakiś temat przychodzi do głowy czuję silne bicie serca. Wiem, że to właśnie to! Jeżeli chodzi o moje "Dzienniki..." to powstały z prozaicznego powodu jakim jest miłość (nieszczęśliwa). Objawiam je "światu" bo w pewnym sensie chce zmusić ten świat do tego by był moim spowiednikiem. Gdy wiem, ze ktoś przeczytał moje teksty czuję pewną ulgę. Może nie są one zrozumiale dla wszystkich, ale tez nie były pisane dla wszystkich... Myśl o tym, ze jednak pozostanie cos po mnie zmusza mnie do pisania. Dlaczego lubię pisać? Bo lubię zadawać pytania a w moich tekstach jest ich pełno. Jedne pytania zmuszają do drugich i tak dalej... tworzy się wiele połączeń i zmusza do dalszego pisania. Pytania zmieniają nas a zmiana nie zawsze jest dobra. Tyle.The_chest_of_president: Może i moja wypowiedź nie będzie zbyt oryginalna, jeśli powiem, że piszę, bo chcę podzielić się swoim zdaniem z innymi, ale tak naprawdę jest. Bardzo dobrze czuję się, wiedząc, że w każdej chwili mogę przelać swoje myśli na papier tylko po to, żeby ktoś się z nimi zgodził lub nie. Tworzę kącik - swoiste forum, gdzie każdy może wyrazić swoje zdanie niemal bez żadnych ograniczeń. Zresztą sam Action Mag jest jednym wielkim forum, gdzie poruszanych jest wiele tematów. To naprawdę faje uczucie - pisać i wiedzieć, że ktoś inny ma szansę to przeczytać.
UnionJack: A ja piszę... bo boję się śmierci. Boję się, że pewnego dnia po prostu mnie nie będzie, że nie przekażę już wtedy nikomu, co myślę i co czuję. Piszę, bo chcę jak najlepiej, jak najpełniej przeżyć to życie. Chcę pozostawić po sobie coś więcej, niż tylko te marne 60 kilogramów zwrotnej materii.
Piszę też dlatego, że próbuję spełnić me największe, nierealne marzenie. Chcę być nieśmiertelny. Mojemu ścisłemu umysłowi ciężko jest uwierzyć w istnienie Boga, pisanie pozostaje więc moją jedyną nadzieją na osiągnięcie życia wiecznego, na choćby chwilowe przedłużenie własnego istnienia. Pisząc łudzę się, że idee, do których wyznawania staram się Was, drodzy Czytelnicy, w artach nakłonić, sprawią, że moje własne słowa i myśli będą żyły w Waszych słowach i Waszych myślach. A nieśmiertelność moich przekonań to już prawie moja nieśmiertelność.
Reasumując: piszę, by ktoś po mojej śmierci powiedział: "Nie martw się UnionJacku. Nie wszystek umarłeś.".Vene: Dlaczego piszę? Przede wszystkim nie dlatego by tekst został gdziekolwiek zamieszczony. Piszę, bo sprawia mi to przyjemność i gdy stwierdzę, że kogoś może to zainteresować, wysyłam do publikacji. Najczęściej "tworzę" pod wpływem impulsu, więc moje prace nie są monotematyczne. Są to zwykle moje przemyślenia na dany temat, które postanowiłam przelać na papier. Pisanie pozwala mi poukładać myśli, zastanowić się nad danym tematem i również przekazać moje przemyślenia innym. Moje teksty bywają więc dość osobiste, ale myślę, że przez to szczere. Ostatnio postanowiłam spróbować swych sił w poezji i mam nadzieję, że któryś z moich wierszy ukaże się w kąciku o tej właśnie tematyce znajdującym się w AMie.
Wooward: Dlaczego piszę? Najczęściej chcę coś komuś przekazać albo polemizować z kimś. Najczęściej występuje jeden z tych dwóch przypadków: 1) mam jakąś myśl, którą chcę przekazać; 2) czuję, że muszę skomentować jakiś tekst, ponieważ się z jego autorem nie zgadzam albo, przeciwnie - chcę rozwinąć jeszcze bardziej to, co napisał. Nie pisze raczej dlatego, że mnie coś "wkurza". To znaczy mogą mnie irytować jakieś teksty na tematy, o których autorzy tychże "dzieł" nie mają bladego pojęcia (vide niektóre arty na temat satanizmu), ale daleki jestem od denerwowania się i odczuwania stanu wzmożonej agresji. :)
Piszę nieczęsto i mało, dochodzę do wniosku, że niedobrze jest się wysilać, bo wyjść może gniot. Musze chcieć i czuć, że jest sens napisania. No i musze się przymusić, bo jestem leniwy. :)))autorzy