Przemyślenia

 
 

Wielu ludzi którzy piszą do AM zastanawiają się jaki jest sens istnienia. Postanowiłem się także odezwać na ten temat, gdyż jest on bardzo ciekawy i intrygujący. Jak by nie było od samego początku ludzie zastanawiają się po co i dlaczego istnieje. Są to pytania na które ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć. Istnieje naprawdę bardzo wiele teorii na ten temat. W rzeczywistości można powiedzieć że jest ich tak dużo ilu ludzi na świeci. Nie można bowiem sprecyzować i uogólnić jakiejś tezy która swym zakresem obejmowałaby całą ludzkość. Nie można powiedzieć że człowiek istnieje dlatego bo Bóg go stworzył, ponieważ nie wszyscy w niego wierzą, nie można powiedzieć także że istniejemy aby żyć, ponieważ nie wszyscy chcą żyć. Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie. Skoro wielcy filozofowie nie potrafili na nie odpowiedzieć to dlaczego próbuje to zrobić jakiś zwykły człowieczek taki jak ja czy ty.
Dla mnie sensem istnienia jest to abym znalazł w życiu szczęście. Uważam że jest to wystarczający powód do życia. Szczęście jest bowiem różnie pojmowane przez różnych ludzi, a każdy człowiek pragnie zaznać w życiu jak najwięcej przyjemności. Człowiek niestety nie żyje dość długo i powinien wykorzystać je jak najlepiej. Niestety nie wszyscy potrafią lub nie umieją się nim cieszyć. Niektórzy rodząc się już wtedy skazani są na nieszczęście. Starajmy się im pomagać jak tylko możemy. Będzie to przyjemne i dla nas i dla nich. My nic na tym nie stracimy, a oni mogą tylko zyskać.
Dzisiejszy świat jest już tak zniszczony i opanowany przez przemoc i zło. Nie dokładajmy do tego jeszcze swoich uczynków. Niestety świat w którym żyjemy schodzi na psy więc cieszcie się ludzie każdą dobrą chwilą, gdyż jutro może być już na to za późno, możesz zginąć na ulicy potrącony przez samochód albo w jakimś zaułku wracając do domu ktoś strzeli ci w głowę lub wbije nuż w plecy.
Tak więc tym optymistycznym akcentem postanowiłem skończyć na dziś.

TILLturbo17@poczta.onet.pl

„Często szuka się sensu życia przy pomocy bezsensownych metod.”

PS. Podczas pisania słuchałem rewelacyjnej łódzkiej kapeli – t.h.o.r.n

Dziękuje za uwagę.