Action Maryja
 

10 stycznia 2003 dziś w nocy zmarł mój dziadek. To smutne. A ja smucąc się, cieszę się troszkę, że to już. Że nie musiał się męczyć. Leżąc w łóżku z trudem oddychając, jedząc. To byłaby mordęga dla wszystkich domowników. Widząc jego stan dziś po jego śmierci – mogę powiedzieć :

Życie było w tym momencie dla Niego karą zaś śmierć ukojeniem.
On sam zrezygnował już z walki o życie chciał umrzeć. Udało mu się. Patrząc na takiego człowieka, naprawdę myślało się, że to właśnie śmierć była dla Niego lepsza. Śmierć po, której czeka Bóg albo nicość. W takim momencie chce się ulżyć takiemu człowiekowi ( jeśli wie się, że i tak w najbliższym czasie umrze ). Tak, tak chodzi mi o eutanazję stając w takim momencie przed wyborem śmierć albo krótkie życie w męczarniach wybrałbym jednak śmiertelne ukojenie. Nieważne co jest po niej.

Część czytelników, powie sobie jaki on bezduszny. Chciał śmierci swojego dziadka i jeszcze opisuje to w ten sam dzień, czyta sobie Action Maga. Tym właśnie ludziom chcę powiedzieć

CHCIAŁEM ŻEBY ŻYŁ. NIE CHCIAŁEM BY CIERPIAŁ.

DZIŚ bo to smutny dzień, jeden z nielicznych w którym mam czas na rozmyślanie o życiu, o śmierci, sensie tego co nas otacza. O czymś co ogólnie nazywa się zło.

Dziś bo inaczej moje refleksje miną, uciekną przed szarością dnia powszedniego. Poniedziałkowym kolokwium z inżynierii, na które muszę wreszcie coś zrobić, chociażby dla tego bo mój dziadek bardzo chciał bym skończył studia. Z szacunku i miłości do Niego mimo, że nie mam najmniejszej ochoty. Nie pomogę już mu teraz więc spełnię jego marzenie.

Co więcej staram się zapomnieć o tym dniu i czytam chociażby właśnie Action Maga, by zapomnieć. Ale to trudne kolejne teksty zmuszają mnie do rozmyślań bardziej niż kiedy indziej.

W naszym środowisku śmierć łączy się z Bogiem nawet gdy w Niego nie wierzymy. Śmierć to jakby odwieczna walka dobra ze złem. Zło to Bóg je stworzył. Tak drogi Mithrandirze. W swoim arcie (Bój Mithrandira o chrześcijaństwo)napisałeś, że to szatan stworzył zło. Zgadzam się z tym. Ale zadam Ci tylko jedno pytanie.

Czy szatan nie jest tworem Boga? Co więcej zadam kolejne pytanie.

Skoro Bóg jest wszechwiedzący i wszechmocny to dlaczego stworzył właśnie szatana a jeśli nawet już stworzył to dlaczego dopuścił do tego by ten się odwrócił Przepuścił przez palce?

Pozwolił mu powstać ? A może po prostu chciał by powstało? Czyżby raj nigdy nie istniał a ludzie byli śmiertelni od samego początku? Gdyby miłosierny Bóg chciał nigdy by nie dopuścił do powstania zła a w konsekwencji śmierci. Czyżby Bóg nie był doskonały?

A może anioły powstały wcześniej niż sam Bóg? Przecież w Biblii pisze:

„Na początku było słowo” „a przez nie wszystko się stało” Bóg jest słowem.

Więc raczej nie możliwe jest to by szatan powstał bez woli Boga. A teraz najciekawsze pytanie ( po prostu samo mi wpadło do głowy i nie jestem do niego ustosunkowany )

Może to Boga stworzyły „anioły”?

Jeśli Mithrandirze wyjaśnisz mi moje w logiczny sposób te wątpliwości publicznie przeproszę za nastawanie na Twoje wierzenia.

Co do tytułu tego tekstu – Action Maryja – po prostu ten tytuł miał wpłynąć na Ciebie właśnie czytelniku. Jak dla mnie kolejny tytuł z serii śmierć lub katolicy/chrześcijanie kontra ateiści byłby wybitnie nużący. Tytuł ten też będący analogią do pewnej znanej radiostacji ma za zadanie przekazać moje odczucia o ostatnich numerach AM. Powoli robi się z Niego właśnie mag religijny. Coraz więcej tekstów dotyczy jednego i tego samego. Katolicy bronią się przed atakami i sami „atakują” nawracaniem ateistów. Ci zaś atakują tych pierwszych gadką o tym, że Boga nie ma. I ciągle w kółko to samo te same argumenty, podobne przykłady. To już dla mnie przesada. Dojeżdżamy zawsze w to samo miejsce tylko, że różnymi drogami. Do nikąd.

I tak wszyscy umrzemy. I DOPIERO WTEDY DOWIEMY SIĘ CO BYŁO/JEST PRAWDĄ.

Tak samo w moich oczach art Fida Bezczelnego pt. „Boga nie ma” jest równie wielką kpiną. Wymyślić sobie robienie cudów na pokaz to dopiero. Proponuję otwarcie K-files, w którym nasz guru i przewodnik będzie prowadził sprawy oszust dokonywanych przez Kościół. Polecam także zobaczenie Fidowi „Stygmatów” świetnego filmu(tu akurat nie ma ani grama ironii – naprawdę uważam za genialny. I tu też notka dla dewotów i dewotek ten film NIE jest obrazoburczy on występuje przeciw Kościołowi ).

Wiele moich wątpliwości porusza Yossarian (Czy religia katolicka głosi prawdę). Większość jego pytań jest także moimi. Ale to zadam mu także pytanie.

Mówisz, że Bóg jest tylko dla słabych, którzy potrzebują jakieś wizji na przyszłość to dlaczego tak wielu ludzi, których nazywamy silnymi również wierzy, albo inaczej dlaczego wśród „słabych” występują ateiści?

W tych artach najgorszym słowem jest dla mnie DOWÓD ( udowodnić ) tego się nie da udowodnić chociażby z powodu definicji słowa wiara.

„Dialog Ti mona” nawet nie przeczytałem go całego. Tylko fragmenty. Jeden mnie bardzo rozbawił ( na tyle na ile to dziś możliwe ) :

>> Bo po przywróceniu kary śmierci rosną ceny płatnych morderców. Wielu z nich przechodzi na emeryturę.

To ty obeznany jesteś. Widać z jakiego środowiska pochodzisz :) Pozdrów Saszę, Miszę, Wanię i tego dostawcę broni :) Aha i tych gości z Yakuzy ( i Zajebitsu:) też pozdrów :) Nie ma to jak w 'rodzinie'.

>>>Wiecie co to aluzja? Tak myślałem- NIE. Sprawdźcie najpierw w słowniku, a potem popisujcie się swoją twórczością. Co to, kącik niesfornych brzdąców?

Jak dla mnie to aluzją posłużył się właśnie TOŁDI a nie Pasibrzuch. To sam lepiej sprawdź co oznacza aluzja i przy okazji ironia. Domyślam się, że wg. Ciebie aluzją jest to przejście na emeryturę – wieczną. A dla mnie jest to po prostu skończenie pracy w „zawodzie”. Zresztą profesjonalistom w tym fachu naprawdę trudno coś udowodnić. Dla nich większą wartość ma pieniądz niż życie. Nawet własne.

Co to wszystko miało do rzeczy – w każdej teorii można znaleźć chociażby na siłę jakieś uchybienia. W religii zaś szczególnie łatwo gdyż to wierzenia a nie teoria naukowa. Pisanie, że Bóg jest lub go nie ma jest bezsensem. Jest w Tych, którzy wierzą a nie ma w Tych, którzy negują Jego istnienie.

Są tylko dwie rzeczy pewne w naszym życiu śmierć i podatki ( choć tych drugich coraz bardziej staramy się uniknąć).

Każdy z nas dowie się co jest po śmierci już po niej. Mój dziadek już wie. I nie wiem czy jest z tego zadowolony.

W każdym razie niech

spoczywa w pokoju wiecznym

Na początku było słowo

na końcu został tylko proch.

hirel

hirel@wp.pl